Dziś w godzinach porannych ochotnicza straż pożarna ze Szklarskiej Poręby została wezwana do dość nietypowej interwencji. Strażaków wezwali mieszkańcy, którzy na drzewie przy ul. Piastowskiej zauważyli małego kotka. Maluch siedział bardzo wysoko na drzewie od dwóch dni i nie potrafił zejść.
Po przyjeździe strażaków okazało się, że drabina którą dysponują jest za krótka. Na miejsce zadysponowano więc ratowników GOPR, którzy wspólnie ze strażakami uratowali zwierzę.
Na załączonym filmiku słychać odgłosy miauczącego małego kotka.
Your przeglądarka nie wspiera video tag'u
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Popieram ADAM.
Odechciewa się płacić podatków. Proca była by tańsza.
"Uratowanie" kotka polegało na odcięciu gałęzi na której siedział po czym zadziałała fizyka i kotek spinkolił się na ziemie i jak to kot spadł na cztery łapy i czmychnął hahaa
Popieram ADAM.
Odechciewa się płacić podatków. Proca była by tańsza.
"Uratowanie" kotka polegało na odcięciu gałęzi na której siedział po czym zadziałała fizyka i kotek spinkolił się na ziemie i jak to kot spadł na cztery łapy i czmychnął hahaa