Dym wydobywający się z okna jednego z mieszkań budynku przy ulicy Kolberga w Jeleniej Górze sprawił, że wezwano straż pożarną
Strażacy na miejscu ustalili, że przyczyną alarmu jest palący się garnek. Trzeba jednak pamiętać, że strażacy każde zdarzenie muszą traktować poważnie. Trudno też na podstawie telefonicznego zgłoszenia, ocenić zaocznie jakich faktycznie rozmiarów jest pożar.
Lokatorka mieszkania pozostawiła garnek na kuchence i najprawdopodobniej o nim zapomniała.Interwencją straży była mocno zaskoczona. Na szczęście nic groźnego się nie stało. Działania strażaków ograniczyły się do wietrzenia pomieszczeń.
Strażacy statystycznie dość często jeżdżą do pożarów kuchennych. A przypalone obiady i kolacje to domena roztargnionych mieszkańców chyba w każdej miejscowości. Zdarzają się takie sytuacje, że ktoś wychodzi "tylko na chwilę do sklepu", a gdy wraca do domu, w oknie widzi już dym. Ludzie zapominają, czasem też ucinają sobie drzemkę, gdy na kuchence w garnku coś się gotuje...
# Strażacy wyjechali do pożaru, tymczasem palił się garnek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda maniaka oszołoma.Mam nadzieję,że u niego w domu poza tym wszyscy zdrowi.
Przypalona zacierka w zabobrzańskich blokach to standard. Wietrzenie powinno się odbywać otworami okiennymi na zewnątrz, a nie drzwiami na klatkę schodową.
Szkoda maniaka oszołoma.Mam nadzieję,że u niego w domu poza tym wszyscy zdrowi.
Przypalona zacierka w zabobrzańskich blokach to standard. Wietrzenie powinno się odbywać otworami okiennymi na zewnątrz, a nie drzwiami na klatkę schodową.