Pożar składowiska odpadów w miejscowości Osła to katastrofa, której nikt nie przewidział, a z którą dziś już siódmą dobę walczą dzielni strażacy z dolnośląskich jednostek.
Sytuację na miejscu można określić jako opanowaną, choć wciąż trwają prace strażaków, które mają na celu dogaszenie wszystkich zakątków zakładu, które jeszcze noszą na sobie płomienie. Działania strażaków przy tym pożarze to ogromne poświęcenie i czasochłonna praca.
Przypomnijmy, pożar wybuchł w piątek 5 sierpnia w zakładzie przetwórstwa tworzyw sztucznych. Ogień strawił około 2,5 hektara terenu, na którym znajdował się zakład. Wszystko zaczęło się od ognia, który pojawił się na zewnętrznej części zakładu i zajmował tworzywa sztuczne, które paliły się tak mocno, że były niemal nie do ugaszenia. Ogień stopniowo zajmował sąsiednie przedmioty, aż doszedł do budynku, który w ciągu kilku minut cały stanął w płomieniach. W szczycie akcji na miejscu pożar gasiło łącznie kilkuset strażaków w 152 wozach strażackich. Kilkadziesiąt zastępów z dolnośląskich jednostek heroicznie działało na miejscu i udało się. We wtorek sytuację w Osłej, nieopodal Bolesławca określono jako opanowaną. Jednak dogaszanie całego terenu jeszcze trochę potrwa.
Zdjęcia - OSP Łomnica - obecni na miejscu i aktywni w działaniach.
# Strażacy siódmą dobę walczą z pożarem
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gazu z Norwegii nie będzie. Mały kulawy s z c z o c h żolibirski zejdzie na zawał. Uroczyste otwarcie Baltic Pipe ma nastąpić we wrześniu, ale wiadomo już, że rząd nie ma czego fetować. Powód? Rura jest prawie gotowa, ale wciąż nie wiadomo, ile gazu - i kiedy nią popłynie. – Z powodu niedopiętych kontraktów w rządzie narasta irytacja – twierdzą nasi rozmówcy. – Liczenie na pojawienie się umów na norweski gaz w obecnej sytuacji to czekanie na cud – mówi wprost Grażyna Piotrowska-Oliwa, była prezes PGNiG. Inni eksperci dodają, że budową Baltic Pipe powinna zająć się specjalna komisja.
Wielu funkcjonariuszy bezpieki PiS donosi już na swoich kolegów i szefów. No cóż, ze zdrady się korzysta, ale z reguły zdrajców wiesza. Chcecie ocalić dupska? Przynieście smaczniejsze kąski, a nie jakieś tam opisy przyrody. Mogą być nagrania, dokumenty, filmy. Abolicja+ trwa.
Gazu z Norwegii nie będzie. Mały kulawy s z c z o c h żolibirski zejdzie na zawał. Uroczyste otwarcie Baltic Pipe ma nastąpić we wrześniu, ale wiadomo już, że rząd nie ma czego fetować. Powód? Rura jest prawie gotowa, ale wciąż nie wiadomo, ile gazu - i kiedy nią popłynie. – Z powodu niedopiętych kontraktów w rządzie narasta irytacja – twierdzą nasi rozmówcy. – Liczenie na pojawienie się umów na norweski gaz w obecnej sytuacji to czekanie na cud – mówi wprost Grażyna Piotrowska-Oliwa, była prezes PGNiG. Inni eksperci dodają, że budową Baltic Pipe powinna zająć się specjalna komisja.
Wielu funkcjonariuszy bezpieki PiS donosi już na swoich kolegów i szefów. No cóż, ze zdrady się korzysta, ale z reguły zdrajców wiesza. Chcecie ocalić dupska? Przynieście smaczniejsze kąski, a nie jakieś tam opisy przyrody. Mogą być nagrania, dokumenty, filmy. Abolicja+ trwa.