Miasto Jelenia Góra ogłasza od dnia 31.03.2015r. do 30.09.2015r. akcję sterylizacji lub kastracji wolno żyjących kotów. Celem akcji jest zapobieganie niekontrolowanemu przyrostowi populacji tych zwierząt w mieście. Koordynatorem akcji jest Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej Spółka z o. o. w Jeleniej Górze. Akcja prowadzona jest we współpracy z Jeleniogórskim Oddziałem Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Sterylizacja odbywać się będzie nieodpłatnie w przychodni weterynaryjnej funkcjonującej na terenie Schroniska dla Małych Zwierząt przy ul. Spółdzielcza 33 A w Jeleniej Górze, na podstawie wydawanej „Karty sterylizacji lub kastracji kota”.
Karta wydawana jest karmicielom/opiekunom kotów wolnożyjących przez:
1. Schronisko dla Małych Zwierząt z siedzibą przy ul. Spółdzielczej nr 33A, w każdą środę od godz. 1600 .
2. Urząd Miasta Jelenia Góra Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska ul. Sudecka 29, pok. 58 w godzinach urzędowania.
Szczegółowy zakres rzeczowy usługi obejmuje:
1) badanie ogólne stanu zdrowia kota, które stanowi czynnik dopuszczający do wykonania właściwego zabiegu,
2) sterylizację chirurgiczną kotki lub kastrację chirurgiczną kocura,
3) znakowanie kota po zabiegu poprzez oznaczenie lewego ucha na głębokość ok. 3 mm oraz zaopatrzenie antyseptyczne,
4) udzielenie opiekunowi (karmicielowi) kota informacji o koniecznej opiece po zabiegu,
5) zapewnienie opieki weterynaryjnej w przypadku wystąpienia powikłań po zabiegu
6) Ilość „Kart sterylizacji kota” jest ograniczona tzn. uzależniona od posiadanych środków.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kiedyś w Krakowie przeprowadzono akcję ,dzięki której "bezpańskie"koty zniknęły z ulic i piwnic.Potem Kraków stał się MIASTEM SZCZURÓW.Strach było chodzić wieczorem.zresztą w dzień też .A do piwnicy to chyba nikt ze Starówki nie zaglądał...
Sam się uśpij. Brdą koty to szczurów będzie mniej.
zacznijcie od szczurów
lepiej uspac je
Oczywiście opiekunowie sami mają koty wyłapać, co często jest trudne, bo nie każdy kot jest na tyle oswojony, a miasto nie posiada sprzętu mogącego pomóc -np. klatki łapki. Przynajmniej tak jest w KG skąd pozdrawiam
Kiedyś w Krakowie przeprowadzono akcję ,dzięki której "bezpańskie"koty zniknęły z ulic i piwnic.Potem Kraków stał się MIASTEM SZCZURÓW.Strach było chodzić wieczorem.zresztą w dzień też .A do piwnicy to chyba nikt ze Starówki nie zaglądał...
Sam się uśpij. Brdą koty to szczurów będzie mniej.
zacznijcie od szczurów