Reklama

Sparing: Zimny prysznic na głowę Gryfa

23/02/2014 20:57

W trzecim sparingu rywalem żółto-niebieskich był, grający w klasie okręgowej Włókniarz Leśna. Nasi zawodnicy nie zachwycili w tym spotkaniu i ulegli gospodarzom 8:4 (5:2).

W pierwszych minutach to Gryf mógł wyjść na prowadzenie, lecz uderzenie Pawła Ślusarczyka przed siebie odbił golkiper Włókniarza. Kolejna akcja to doskonała sytuacja po stronie gospodarzy, ale tym razem pokonać nie dał się Piotr Borkowski.

Jednak kilka minut później musiał już wyciągać piłkę z siatki po silnym strzale zawodnika z Leśnej. Napór Włókniarza wzrastał, o czym świadczy duża liczba uderzeń na bramkę Gryfa.

Drugi gol, zdobyty parę minut po pierwszym, to efekt bierności defensorów oraz bramkarza żółto-niebieskich. Żółto-niebiescy starali się jednak walczyć o korzystny rezultat, co przełożyło się na kontaktowe trafienie, którego autorem był Andrzej Badermann. Był to jednak jeden z niewielu dobrych momentów po stronie Gryfa w pierwszej odsłonie gry, bowiem już chwilę później Włókniarz powiększył swoją przewagę.

Reklama

Zdeprymowani gracze gości zaczęli popełniać sporo błędów, co miało swój skutek w postaci kolejnej straconej bramki.

Tego dnia licznie zgromadzeni kibice nie mieli powodów do nudy, gdyż padało wiele goli po obydwóch stronach boiska. Na indywidualną akcję zdecydował się Arkadiusz Rewers i tym samym przywrócił jeszcze nadzieję na korzystny wynik. Nadzieja ta jednak szybko zgasła, bo tuż przed końcem pierwszych czterdziestu pięciu minut Włókniarz ponownie pokonał Borkowskiego.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie i to gospodarze wciąż szturmowali bramkę Gryfa. Zaledwie kilkadziesiąt sekund od rozpoczęcia gry w doskonałej sytuacji znalazł się piłkarz z Leśnej, lecz bardzo dobrze spisał się Damian Roskowiński, który wystąpił tym razem na pozycji golkipera. Niestety chwilę później nie miał już takiego szczęścia i musiał wyciągać piłkę z siatki.

Reklama

Następna akcja ponownie mogła zakończyć się golem, lecz tym razem zawodnik gospodarzy fatalnie przestrzelił. Wysokie prowadzenie sprawiło, że w szeregi zawodników z Leśnej wdarło się rozluźnienie, co skrzętnie wykorzystał Ślusarczyk, dopisując trzeciego gola na konto Gryfa w tym meczu.

 Jednak kilka minut później faulu w polu karnym dopuścił się Badermann, a Włókniarz pewnie zamienił "jedenastkę" na siódme trafienie. Rozbici żółto-niebiescy musieli jeszcze raz rozpoczynać grę od środka po złym wyprowadzeniu piłki przez obrońców. W ostatnich minutach spotkania festiwal strzelecki zakończył Mateusz Białecki, ustalając wynik tej potyczki.

Reklama

 

Włókniarz Leśna 8:4 (5:2) GKS Gryf Gryfów Śląski

Bramki dla Gryfa: Badermann, Rewers, Ślusarczyk, Białecki

GRYF: Borkowski (D.Roskowiński 46') - Koko, Badermann, Wójcikowski, Kusiakiewicz (Białecki 24'), A.Roskowiński (Rewers 78'), Marzec, Rewers (Żemetro 67'), Traube, M.Gałka, Ślusarczyk

 

źródło: gryfgryfow.futbolowo.pl

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości