Kamienna Góra . 30-letni mężczyzna w ciężkim stanie trafił do szpitala po tym jak uderzyło go spadające drzewo.
Do wypadku doszło w trudno dostępnym terenie, na wysokości ponad 800 metrów n.p.m. pomiędzy miejscowościami Pisarzowice i Raszów w okolicach Kamiennej Góry. Poszkodowany razem z innym mężczyzną pracowali przy wycince drzew, silny podmuch wiatru zmienił kierunek upadającego drzewa, które uderzyło mężczyznę w głowę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Podczas takiego wiatru ,wszelka wycinka powinna być wstrzymana! :-( Żadnego nadzoru BHP ? Mam nadzieję, że ten człowiek wróci do zdrowia. Z serca Mu tego życzę.
Po pniu widać że raczej na kursie dla pilarzy chłopa nie było
A ty w dupie byłeś i gówno wiedziałeś.
A jaką macie pewność że przedstawione zdjęcie dotyczy akurat tego konkretnego drzewa mającego udział wypadku?
za lokalnym portalem powiatowa.info
"Po wypadku mężczyzna był nieprzytomny. W takim stanie przetransportowany został śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Legnicy.
Policjanci zatrzymali do wytrzeźwienia i wyjaśnienia 53-latka, który wycinał drzewo. Mężczyzna miał 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Poszkodowany to 44-latek. Obaj są mieszkańcami gminy Kamienna Góra."
30 lat to jaki to drwal - siuśmajtek. Drwal to ma co najmniej 44 lata.
Podczas takiego wiatru ,wszelka wycinka powinna być wstrzymana! :-( Żadnego nadzoru BHP ? Mam nadzieję, że ten człowiek wróci do zdrowia. Z serca Mu tego życzę.
Po pniu widać że raczej na kursie dla pilarzy chłopa nie było
A ty w dupie byłeś i gówno wiedziałeś.