Policja odebrała zgłoszenie o leżącym w rowie Oplu. Gdy przyjechała na miejsce, po samochód zgłosił się także właściciel twierdząc, że samochód właśnie mu skradziono.
AKTUALIZACJA (21-10-2014, godz. 8:00)
Otrzymaliśmy następujące wyjaśnienie od właściciela pojazdu, który prosił o umieszczenie go w artykule :
Od soboty wieczorem, az do 7 rano w poniedzialek znajdowalem sie poza terenem Jeleniej Gory, natomiast auto zostalo w Cieplicach, nieumyslnie zostawilem je otwarte a zapasowy komplet kluczy znajdowal sie w schowku. W poniedzialek otrzymalem tel z wiadomoscia ze moje auto lezy w rowie, udalem sie wiec na miejsce zdarzenia gdzie byla juz policja a po chwili przyjechala laweta. Nie ukrywam ze spozywalem alkochol dzien wczesniej ale nie mialem zamiaru poruszac sie zadnym autem gdyz mialem od tego kierowce.
Do dość kontrowersyjnej sytuacji doszło w poniedziałek na ul. Spółdzielczej w Jeleniej Górze. Policja odebrała zgłoszenie o leżącym w rowie Oplu Omega po czym udała się na miejsce. Po przyjeździe lawety, na miejscu pojawił się także właściciel pojazdu, którego przywiozła kobieta. Mężczyzna tłumaczył, że pojazd został mu wcześniej skradziony. Wewnątrz samochodu znaleziono w stanie nienaruszonym nawigację oraz CB radio. Nic nie zostało skradzione, na pojeździe nie znaleziono także śladów włamań.
Po przeprowadzeniu badania na zawartość alkoholu we krwi okazało się, że właściciel pojazdu jest nietrzeźwy.
Na miejsce przyjechał wydział dochodzeniowo - śledczy który ma wyjaśnić okoliczności tego zdarzenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
czyli jednak klamią. wczesniej było napisane ze kluczyki byly w stacyjce i portwel w aucie a teraz tego nie ma. OSZUŚCI!!!
mogę potwierdzić że właściciel auta od soboty wieczorem do godziny 7 rano w poniedziałek znajdował się po za terenem Jeleniej Góry na tomias auto zostało na parkingu w Cieplicach. Jedynym jego błędem było pozostawienie auta bez zabespieczenia oraz zapasowe kluczyki w pojeździe. A alkohol jest po to żeby go pić i każdy dorosły człowiek ma do tego prawo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wlasciciel nie zoystawil kluczykow w stacyjce, zapasowy komplet znajdowal sie w schowku. Ostatni raz widzielosmy gauto hw soobote w nocy, o tym gdzie znajduje sie auto poibnformowal nas znajomy. Na miejsce zdarzenia przyjechalismy gdy policja juz tam byla. Czy szanouwna hredakcja znow usunie moj komentarz gdyz nie pasuje do ich wyimagowanego mniemania? Pozatym wlasciciel pojazdu nial prawo byc wypity gdzyz mial kieroywce ktory od soboty go wozil!!!
do redakcji: Treść tego artykułu jest fałszywa, redaktor ma bujną wyobraźnię i wypisuje bzdury !! a za oczernianie jest paragraf i mam nadzieję , że kierowca nie odpuści !!
Co za bzdury ten pismak tu nawypisywal, nie bylo zadnej kontroli telefonu, w stacyjce nie bylo kluczykow. Zacznij czlowieku bajki dla dzieci pisac bo dobrze Ci igdzie bujanie!
czyli jednak klamią. wczesniej było napisane ze kluczyki byly w stacyjce i portwel w aucie a teraz tego nie ma. OSZUŚCI!!!
mogę potwierdzić że właściciel auta od soboty wieczorem do godziny 7 rano w poniedziałek znajdował się po za terenem Jeleniej Góry na tomias auto zostało na parkingu w Cieplicach. Jedynym jego błędem było pozostawienie auta bez zabespieczenia oraz zapasowe kluczyki w pojeździe. A alkohol jest po to żeby go pić i każdy dorosły człowiek ma do tego prawo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wlasciciel nie zoystawil kluczykow w stacyjce, zapasowy komplet znajdowal sie w schowku. Ostatni raz widzielosmy gauto hw soobote w nocy, o tym gdzie znajduje sie auto poibnformowal nas znajomy. Na miejsce zdarzenia przyjechalismy gdy policja juz tam byla. Czy szanouwna hredakcja znow usunie moj komentarz gdyz nie pasuje do ich wyimagowanego mniemania? Pozatym wlasciciel pojazdu nial prawo byc wypity gdzyz mial kieroywce ktory od soboty go wozil!!!