W Karpaczu turyści i mieszkańcy napotkać mogą widok samochodu osobowego wbitego w drzewo, pozostającego na poboczu od kilku dni.
Przy ulicy Olimpijskiej w Karpaczu na poboczu stoi samochód wbity w drzewo. Pojazd znajduje się tam od kilku dni, a zgodnie z treścią informacji umieszczonej za przednią szybą samochodu wynika, że właściciel usunie wrak do 14 lutego.
Policja i Straż Miejska nie reagują, ponieważ pojazd znajduje się poza drogą publiczną i nie utrudnia ruchu.
W Karpaczu z racji trwania ferii zimowych przejeżdża tysiące samochodów. Rozbity wrak na poboczu drogi jest aktualnie wizytówką miasta, ponieważ znajduje się przy jednej z głównych jezdni w Karpaczu.
Często zdarzało się, że porzucone na poboczach pojazdy były dewastowane lub nawet podpalane. Mamy nadzieję, że w tym przypadku nie dojdzie do aktu wandalizmu.

# Rozbity pojazd na drzewie wizytówką Karpacza
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Karpacz Urząd powinien scholować na koszt właściciela na parking.
A niby dlaczego ?
na nadrzecznej wrak stał 3 lata i nikt nic nie zrobił tutaj jest informacja wiec nie badzcie złosliwi
No i jak to dziala? Jesli wypadniesz z drogi i przyjedzie Policja dostajesz minimum 1000zl mandatu bo nie dostosowales predkosci do warunkow na drodze. Ale jesli wypadles z drogi to auto moze stac i zadna sluzba nic nie moze z tym zrobic?
I przynajmniej działa Prewencyjnie na przyjezdnych, Poznaniaki na pewno zwracają uwagę :)
już dajcie spokój Dorocie. Jak ma takie możliwości by na swój koszt, taniej wyciągnąć i zabrać auto to po co się czepiacie? Z Karpacza do Poznania jest kawałek drogi więc w jeden dzień czasami nie da się tego ogarnąć.
Karpacz Urząd powinien scholować na koszt właściciela na parking.
A niby dlaczego ?
na nadrzecznej wrak stał 3 lata i nikt nic nie zrobił tutaj jest informacja wiec nie badzcie złosliwi