Powiatowe roszady, czyli odwołanie z funkcji przewodniczącego rady powiatu Jerzego Pokoja i próby odwołania Anny Konieczyńskiej z funkcji starosty wskazywały na rozpad koalicji PO-PSL w powiecie. Teraz głos w tych sprawach zabierają powiatowe władze ludowców, dość radykalnie odcinając się od "wybryków" swoich radnych.
W ostatnich wyborach samorządowych komitet PSL odniósł spektakularny sukces. W radzie powiatu zasiadło pięciu radnych z listy komitetu wyborczego tej partii. Szybko zawiązano też naturalną koalicję z PO do której dokoptowany został jeszcze mały komitet Razem dla Regionu. Tak zmontowany blok dysponował 12 głosami w 19. osobowej radzie powiatu, Platforma obsadziła funkcje przewodniczącego rady i starosty powiatu. PSL "wziął" wicestarostę (w tej roli Paweł Kwiatkowski) i miejsce członka zarządu (Andrzej Walczak) oraz jednego z wiceprzewodniczących (Bogdan Kamiński), "Razem dla Regionu" - sterowany przez byłego wicestarostę Zbigniewa Jakiela otrzymał drugiego wiceprzewodniczącego rady (Krzysztof Wiśniewski). Ta konstrukcja przetrwała mniej więcej rok.
27 listopada z funkcji przewodniczącego rady odwołany został Jerzy Pokój. Pod wnioskiem o jego odwołanie podpisali radni z klubów: Prawa i Sprawiedliwości, Polskiego Stronnictwa Ludowego i komitetu Razem dla Regionu. Do odwołania przewodniczącego potrzeba było 11 radnych czyli tylu ile łącznie mają łączące siły "ugrupowania" : PiS - (4), PSL - (5) i RdR - (2).
Tak więc pomimo, że PSL nie wypowiedział oficjalnie umowy koalicyjnej...to okazał się bezradnym koalicjantem. Miedzy innymi dlatego, że z piątki radnych, którzy dostali sie do rady z listy PSL aż czwórka do PSL nie należy, i nie specjalnie się z PSL-em utożsamia.
Takiej sytuacji nie mógł nie wykorzystać PiS. Nowym przewodniczącym rady powiatu został więc Eugeniusz Kleśta z Prawa i Sprawiedliwości. Kolejnym celem powiatowej rewolucji miała być starosta Anna Konieczyńska. Przy pierwszym podejściu do głosowania nad jej odwołaniem, szyki nowej koalicji zmąciła sama pani starosta składając doniesienie do prokuratury w sprawie naruszenia dóbr osobistych. (czytaj tutaj).
Teraz głos zabieraja powiatowe władze PSL, które nie chcą być w żaden sposób utożsamiane z poczynaniami części swoich radnych.
"To są indywidualne decyzje tych panów a nie stanowisko Polskiego Stronnictwa Ludowego." - wyjasnia Irenusz Ławniczak, prezes powiatowych struktur.
Partia nie popiera więc odwołania starosty, mimo, że chcą tego radni wystepujący w powiecie pod szyldem PSL. Wobec tego na wczorajszym posiedzeniu zarządu powiatowego PSL w Jeleniej Górze podjęto kilka radykalnych decyzji. Odrzucona została deklaracja członkowska Leszka Supierza, który starał się o przyjecie do PSL. Wstrzymano też na okres 6 miesięcy procedurę przyjecia do partii Pawła Kwiatkowskiego i Andrzeja Walczaka.
"Panowie najwyraźniej zapomnieli kto umożliwił im start w wyborach do rady powiatu. Zapomnieli, że ich sukces był efektem pracy wielu ludzi i pokłosiem ogólnie bardzo dobrego wyniku PSL w wyborach samorządowych. Jeżeli chcą więc działać na forum rady powiatu indywidualnie, nie informując nas o swoich poczynaniach, to niech działają ale nie będą mogli się dalej zasłaniać szyldem PSL" - dodaje prezes.
Zarząd podjął więc wczoraj uchwałę o cofnięciu rekomendacji radnym Supierzowi, Kwiatkowskiemu i Walczakowi do występowania na forum rady powiatu w imieniu i pod szyldem Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Zarząd zajął też stanowisko wobec postawy swoich dwóch członków: Zbigniewa Jakiela i Krzysztofa Wisniewskiego. Obaj są członkami PSL, zasiadają w zarządzie powiatowym partii. Obaj są też członkami stowrzyszenia Razem dla Regionu (Wiśniewski jest radnym powiatu z tego komitetu). W ocenie zarządu PSL należało skończyć wreszcie z dwuznacznością tej sytuacji. Obaj opowiadają się raczej za swoim RdR niż PSL-em, członkostwo w partii traktując - w opinii powiatowych władz PSL- dość lekceważąco. W wyborach samorządowych budując listy wyborcze Razem dla Regionu działali poniekąd na szkodę partii promując konkurencyjny komitet. Obaj zostali więc wczoraj usunięci ze składu zarządu. Póki co pozostają jeszcze członkami PSL. Decyzję o ich przynależności podejmą gminne koła partii : Jakiela w Starej Kamienicy, Wiśniewskiego w Podgórzynie. Zarząd powiatowy będzie jednak rekomendował obu kołom podjęcie uchwał pozbawiających członkostwa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No właśnie a Pan Krzysztof W. to kogo reprezentuje PSL czy RdR bo na dzień dzisiejszy to karierowicz szukający dla własnego interesu korzyści.Niech wyśle swoich posłańców posprzątać plakaty reklamujące jego kandydowanie na posła z listy PSL- w Mysłakowicach .Młody karierowiczu do roboty a nie wysługiwać się ludżmi będącymi bez pracy lub na bezrobociu za friko szczególnie na Wiśniowej Polanie.
Mam nadzieję, że nie zostanie odwołana pani Anna Konieczyńska. W ciągu kilku miesięcy zrobiła więcej niż poprzednik przez 20 lat. Mieszkańcy oraz inwestorzy najbardziej są jej wdzięczni , że pozbyła się dyrektora w wydziale architektury pana Marka Kosę. Człowieka, który przez 20 lat niszczył inwestorów i ludzi - tworzył własne "prawo" budowlane i stawiał się ponad prawem. A poprzedni starosta na wszystko mu pozwalał...
Myślicie, że się coś zmieni, zmienią się tylko ludzie. To co dzieje się w dzisiejszej rzeczywistości, tzn. najważniejsze mieć znajomości i układy, a Twoje umiejętności i kompetencje nie są ważne i tak dostaniesz robotę. Tak jest w powiecie i w mieście słowem kolesiostwo. A nie wiem czy to się nie nasili po zmianach na szczycie
Takie cwaniaki : Jakiel, Wiśniewski, Kwaitkowski, Supierz....i proszę jakiego prztyczka dostali od Ławniczaka...a myśleli że będa mogli głupkami z PSL dowoli kręcić he he he I sami wyszli na głupków bez poparcia, bez zaplecza...sieroty takie którym sie rewolucja w powiecie przyśniła
Brawo za odwagę. Myślało kilku cwaniaków że będą mogli się bezkarnie chować za PSL-em i robić swoje prywatne układanki. Kiedy teraz każdy z osobna pokaże co jest wart z imienia i nazwiska.
Jakiel zawsze był jak arbuz. Z zewnątrz zielony a w środku czerwony
Fajna zabawa to się nazywa ciucubabka.
Prezes Ireneusz siedzi pewnie teraz w głębokim fotelu I powtarza co 15 minut BRAWO JA !!!
Kto pisał ten tekst tyle błędów pisze się starostę a nie starościnę zapraszam do 3 klasy podstawówki po podstawy
Co tam slychac w Piechowickich PSL-ach.Tow.Wojtas rosnie w sile.Ten odlam PSL jest silny straza pozarna i jej prezesem.
Jaki zarząd powiatowy,w terenie może są koła a może nie.
prezes Ławniczak jest konsekwentny w działaniach,pozostanie sam w partii której faktycznie już nie ma jak to mówią pokój z nim
No właśnie a Pan Krzysztof W. to kogo reprezentuje PSL czy RdR bo na dzień dzisiejszy to karierowicz szukający dla własnego interesu korzyści.Niech wyśle swoich posłańców posprzątać plakaty reklamujące jego kandydowanie na posła z listy PSL- w Mysłakowicach .Młody karierowiczu do roboty a nie wysługiwać się ludżmi będącymi bez pracy lub na bezrobociu za friko szczególnie na Wiśniowej Polanie.
Mam nadzieję, że nie zostanie odwołana pani Anna Konieczyńska. W ciągu kilku miesięcy zrobiła więcej niż poprzednik przez 20 lat. Mieszkańcy oraz inwestorzy najbardziej są jej wdzięczni , że pozbyła się dyrektora w wydziale architektury pana Marka Kosę. Człowieka, który przez 20 lat niszczył inwestorów i ludzi - tworzył własne "prawo" budowlane i stawiał się ponad prawem. A poprzedni starosta na wszystko mu pozwalał...
Myślicie, że się coś zmieni, zmienią się tylko ludzie. To co dzieje się w dzisiejszej rzeczywistości, tzn. najważniejsze mieć znajomości i układy, a Twoje umiejętności i kompetencje nie są ważne i tak dostaniesz robotę. Tak jest w powiecie i w mieście słowem kolesiostwo. A nie wiem czy to się nie nasili po zmianach na szczycie