Reklama

Przed nami podwyżki cen za energię elektryczną

04/02/2024 20:15

Rok 2024 zapowiada się pod znakiem skokowego wzrostu cen za energię elektryczną. Nawet o 80% procent. Państwo rezygnuje z rządowej tarczy energetycznej i przestanie dopłacać do rachunków.

Obniżone ceny energii będą obowiązywały tylko do końca czerwca tego roku. Nowy budżet, który przygotowywał jeszcze rząd Mateusza Morawieckiego a poprawiał już rząd Donalda Tuska nie przewiduje środków na ten cel. Z informacji pochodzących od Ministerstwa Klimatu i Środowiska, wynika, że na dopłaty zabrakło łącznie 7,9 mld zł. Na pierwsze półrocze, jeszcze rząd PiS przygotował jeszcze coś w rodzaju hybrydy tzn. pulę środków z Funduszu Przeciwdziałania Covid - 19. 

Jednak nowy rząd pomimo, że powiększył o 20 mld złotych deficyt budżetowy, bardziej skupił się na podwyżkach dla sektora publicznego. Teraz najwyraźniej wracamy do punktu wyjścia. Na tarczę energetyczną nie starczyło już środków, a pieniądze pocovidove właśnie się kończą.

Reklama

Podwyżki niewątpliwie najbardziej odczują te gospodarstwa domowe, które mieściły się w rządowych limitach czyli zużywające około 1500 kW/h. Tam cena prądu może wzrosnąć o prawie 80 proc. w porównaniu do obecnych zamrożonych stawek. Duży wzrost może także dotyczyć rodzin, których roczne zużycie prądu wynosi ok. 4000 kWh. W drugiej połowie roku zapłacą o ok 55% więcej.

Rezygnacja z tarcz energetycznych (chodzi nie tylko o dopłaty do prądu, ale także gazu i ogrzewania) staje się teraz wyzwaniem dla nowego rządu. Otwartym pozostaje pytanie czy dla niektórych grup, w tym szczególnie narażonych na ubóstwo energetyczne, pojawi się rządowe wsparcie?  Z ostatnich danych przekazanych przez GUS wynika, że z ubóstwem energetycznym w Polsce mierzy się aż 10,8% gospodarstw domowych. Najwięcej ze swoich dochodów na energię elektryczną wydają emeryci i renciści. Zgodnie z szacunkami aż 25% z tej grupy mogą stanowić osoby ubogie energetycznie. 

Reklama

Mechanizmy urzędowej regulacji cen energii zaczęto wprowadzać już od 2019 r. – Od tego momentu państwo w praktyce dopłaca do cen energii, co jednak sprawia, że różnica między ceną rynkową a rzeczywistą taryfą cały czas się powiększa. Zdaniem ekspertów gdyby interwencji państwa nie było, wzrost opłat byłby bardziej "wypłaszczony" - ceny rosły by rokrocznie ale bez tak drastycznego skoku.

Nie da się ukryć, że coraz wyższe ceny energii spowodowane są odkładaną w czasie transformacją energetyczną i sytuacją geopolityczną. Niestety wraz z wycofaniem programu zamrażającego ceny energii, uwypukli się zjawisko ubóstwa energetycznego, które zgodnie z definicją dotyczy gospodarstw domowych nie mogących zapewnić wystarczającego poziomu ciepła, chłodu i energii elektrycznej w zamieszkiwanym budynku.

Reklama

Przed nami podwyżki cen za energię elektryczną

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bieńkowska z PO - niezalogowany 2024-02-04 23:55:11

    Sorry, takich sobie wybraliście...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Aleksandra - niezalogowany 2024-02-05 06:08:32

    To inflacja znowu w górę pełowcy nic nie będą robić tylko kasę brać za siedzenie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Polak - niezalogowany 2024-02-05 08:22:28

    Wybraliście tak macie do kogo pretensje macie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości