Dobre drogi dojazdowe to warunek niezbędny do normalnego życia każdego miasta. Nestety Jelenia Góra nie ma ostatnio szczęścia do inwestycji drogowych. Najpierw droga S-3 miała przebiegać przez nasze miasto. Następnie skorygowano plany i puszczono ją przez Lubawkę. Z najnowszych informacji wynika, że i ten wariant nie doczeka się zapewne realizacji w najbliższym czasie.
Jak rozwijać miasto bez nowoczesnej infrastruktury drogowej? Panująca dziś gospodarka rynkowa to przede wszystkim pieniądz. Pieniądz szybki, łatwy i przede wszystkim zarobiony z jak najmniejszym ryzykiem. Dlatego też każdy współczesny przesiębiorca jeśli już musi ryzykować, to stara się owe ryzyko ograniczyć do minimum. Dlatego też przy wyborze lokalizacji swojej firmy z zasady oprócz walorów gospodarczych danego regionu, jego położenia i innych istotnych czynników , bierze pod uwagę przede wszystkim warunki komunikacji. Mam tu na myśli komunikację drogową. A Jelenia Góra nie ma w tej kwestii szczęścia. Omijają ją bowiem wszelkie znaczące inwestycje drogowe.
Nie polepszyła się w żaden sposób można powiedzieć od dziesiątków lat mozliwość dojazdu do jakiejkolwiek większej miejscowości, czy miasta. Tymi samymi drogami przychodzi nam się poruszać zarówno od Zgorzelca, czy też Legnicy. Są to w stu procentach drogi wąskie, pozbawione poboczy, naszpikowane licznymi ograniczeniami prędkości, co jest zrozumiałe, ponieważ nie zbudowano poza nielicznymi wyjątkami obejść miejscowości przez które przebiegają.
Kapitalnym tego przykładem jest szosa do Wrocławia ( zdjęcie powyżej), gdzie na odcinku do Bolkowa jeśli nie liczyć modernizacji podjazdu pod miejscowość Kaczorów nie zrobiono nic, aby usprawnić przejazd tym odcinkiem. Mało tego. Pod pozorem zapewnienia bezpieczeństwa, na całym blisko 20 km odcinku do wspomnianego Bolkowa namalowano podwójną ciągłą linię. Nikt niestety nie pomyślał o zakazie ruchu na tym odcinku np. ciągników rolniczych, które z zasady nie są w stanie poruszać się szybciej niż 25 km na godzinę. Wystarczy jeden taki ciągnik , a za nim jeden lub dwa Tiry, aby często kilkometrowy korek wlókł się w takiej sytuacji do samego Bolkowa. Taka sytuacja, aż prowokuje do łamania przepisów i ryzykowania wyprzedzania na linii ciągłej, co jest częstym zjawiskiem na tym odcinku. Wnikliwi napewno zauważą, że jazda tym odcinkiem w dzień jest tak stresująca, że na owo wyprzedzanie decydują się także słynący z przepisowej jazdy Niemcy. Nawet oni nie są w stanie wytrzymać nerwowo jazdy 20 km w godzinę. Bo tyle trzeba by jechać do wspomnianego Bolkowa za traktorem nie łamiąc przepisów ruchu drogowego. Podobnie sytuacja wygląda w kierunku Legnicy, gdzie przebiega autostrada oraz Zgorzelca. Nie lepiej jest na kierunku do Wałbrzycha przez Kamienną Górę i do Czech przez Jakuszyce. Dlatego też budowa S-3 w oklicach Bolkowa jest tak ważna dla Jeleniej Góry. Coraz głośniej jednak się mówi o przesunięciu tej inwestycji w bliżej nieokreślony termin.
W Związku z tym Prezydent Miasta, Marcin Zawiła wystosował list do Sławomira Nowaka, ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej, wyrażając zaniepokojenie i sprzeciw wobec projektu odstąpienia od budowy drogi ekspresowej S-3 w planowanym terminie.
„(…) decyzja ta, szczególnie w świetle równolegle ogłoszonych priorytetów Unii Europejskiej, wskazujących na konieczność budowy sieci dróg Bałtyk-Adriatyk wydaje się wręcz niezrozumiała (…) dla wielu ludzi odstąpienie od budowy S-3, nawet czasowe, w świetle poniesionych już niemałych nakładów na realizację tej inwestycji, graniczy z marnotrawstwem, nie tylko środków, ale i ludzkiego zaangażowania w tę sprawę (…) dla obszaru Karkonoszy, które przyjmują (według danych GUS) analogiczną liczbę turystów, jak region Podhala, ta droga jest szansą na zdynamizowanie rozwoju tej sfery gospodarki, podstawowej dla wielu gmin.
W interesie nie tylko Jeleniej Góry, ale też dwóch Aglomeracji – Jeleniogórskiej i Wałbrzyskiej – mając na względzie sytuację drogową w tej części Dolnego Śląska o rewizję podjętych decyzji (…)” – napisał Marcin Zawiła.
Czy te mocne słowa skierowane do ministerialnego decydenta odniosą skutek ? To się zapewne okaże po pewnym czasie .Cieszy jednak zrozumiała troska Pana Prezydenta w tej sprawie. Należy więc trzymać kciuki i mieć nadzieję, że ktoś w Ministerstwie Transportu przejmie się problemami naszego miasta. Może to być jednak trudne, ponieważ po ostatniej reformie administracyjnej miasta które utraciły status miast wojewódzkich są z zasady na straconej pozycji . Nie oznacza to jednak, ze jakiekolwiek działania nie mają sensu. Myślę, że dobrym momentem do przeforsowania tej sprawy będzie planowana na 29 paźdzernika wizyta Przezydenta Komorowskiego w naszym mieście. Myślę, że nasz Prezydent będzie miał znakomitą okazję aby podczas tej wizyty przedstawić Panu Prezydentowi Komorowskiemu kwestię tej drogi. Czy wykorzysta tę szansę i bedzie skuteczny w działaniu? Zobaczymy po paru latach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Żeby przejechać odcinek z Bolkowa do Jeleniej to można oszaleć!Kiedy człowiek wyjedzie już na prostą Jana Pawła, rozwinie skrzydła i poczuje ulgę...zostaje zestrzelony przez MIśki z fotoradarem! Prawie jak płatna S3 :)
Żeby przejechać odcinek z Bolkowa do Jeleniej to można oszaleć!Kiedy człowiek wyjedzie już na prostą Jana Pawła, rozwinie skrzydła i poczuje ulgę...zostaje zestrzelony przez MIśki z fotoradarem! Prawie jak płatna S3 :)