Autobus nie był w stanie podjechać pod wzniesienie. Dzieci nie trafiły jeszcze do szkoły.
Przez panujące na drogach w regionie oblodzenie, niektóre samochody mają problem z podjechaniem pod wzniesienia. Tak jest chociażby w Sosnówce, gdzie autobus nie podjechał pod górkę. Ta sytuacja sprawiła, że dzieci, które czekały na transport do szkoły, póki co jeszcze do placówki nie trafiły.
Na zdjęciu w galerii widać, że część jezdni jest przejezdna, bowiem jeden z kierowców posypał ją solą. Śnieg i lód w tym miejscu rozpuściły się umożliwiając kierowcom pokonanie tego krótkiego odcinka drogi.
Brak możliwości przejazdu przez fatalne warunki panujące na drodze został już zgłoszony służbom, które zmierzają na miejsce, by uporać się z oblodzonym asfaltem. Na środku drogi stoi obecnie autobus, który dodatkowo blokuje przejazd.
Od osób obecnych na miejscu w Sosnówce dowiedzieliśmy się, że po godzinie od zgłoszenia przyjechała piaskarka. Niestety pojawił się spory problem, ponieważ ona sama nie jest w stanie podjechać pod wzniesienie i ominąć stojącego na drodze autobusu.
# Problemy na drodze. Autobus nie podjechał pod wzniesienie i blokuje przejazd
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Z Sosnówki do Jeleniej?
A na czym niby polega absurd tej sytuacji? Pytam o powody trafienia tego newsa do działu absurdy. Śliska droga jest absurdem? Autobus który nie daje rady po niej jechać, a może to że w efekcie są utrudnienia w ruchu? Mam wrażenie, że autor albo redaktor zwyczajnie nie rozumie znaczenia słowa absurd. I to dopiero jest prawdziwy absurd.
Absurd polega na wożeniu garsteczki dzieci olbrzymim autobusem miejskim przystosowanym do płaskich miast.
Tak Absurdem jest, że w styczniu śnieg zaskakuje służby odpowiedzialne za przejezdność dróg.
O 6:30 rano nie było nic posypane, ludzie jada na 6 - 7 do pracy. Znów drogowcy zaspali?, czy już szukamy oszczędności? śnieg był tylko kila razy ....
Przed zimą chyba był artykuł że mpgk jest gotowe na zimę. No cóż... Witamy w Polsce.
No właśnie już drugi raz taka sytuacja, że przysypało a służby nie przygotowane ,o tej porze już wszystko powinno być ogarnięte .
Ale to nie MPGK jest odpowiedzialne za utrzymanie drogi w Sosnówce
Ojojoj super elektryczny chinski ytong nie dał rady? Fajna plastikowa zabawka za miliony
Tak polska Pilea to by przefrunęła bo jest na polskich częściach
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
no a szczególnie twoja matka spod latarni
Gmina powinna wystosować karę do firmy, która zajmuje się tymi drogami. To jest skandal jak ta firma olewa ośnieżanie, ważne e kaska zabrana to chciwością po taniości.
Właśnie, absurd, to wysyłanie na ciasne górskie trasy dużych autobusów, zwłaszcza że jeździ tam kilka osób dziennie, jeszcze autobusy na oponkach wielosezonowych, które na pewno nie nadają się na te warunki i trasy.
Tak w takiej Sosnówce Górnej jest kilka osób ale ten autobus jedzie jeszcze przez Staniszów i gdy dojeżdża do Czarnego jest już pełny. Podobnie popołudniu w drugą stronę. Gdyby puścić mniejszy ludzie mieli by problem z pomieszczeniem się.
Za doprowadzenie drogi do takiego stanu , odpowiedzialni za stan drogi ,powinni płacić kary pieniężne a w razie wypadku karne.
My do Arfu w Barcinku dojechaliśmy, więc premia od Tadka wpadnie i będzie na bimber co by na drugiej zmianie nie marznąć.
Ciekawe czemu Policja w razie kolizji przy tej sytuacji na drodze , wlepiła by mandat za niedostosowanie prędkości do warunków drogowych. Może by należało ukarać Firmę odpowiadającą za taką sytuację . Za niedostosowanie drogi do warunków panujących na drodze? Wygrywają Firmy krzak co było by gdyby w Polsce były takie prawdziwe zimy.
30 lat postkomuny i żadnej refleksji
kto wam pisze artykuly? przedszkolaki?
Ale sniegu tam nasypalo ?Ja pier.............armagedon conajmniej
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Absurd polaga na tym że firmowe piaskarki sypią z tyłu czyli za osiami napędowymi, więc jak jest bardzo ślisko to nie mogą podjechać mimo napedu 4WD . Samoróbka sprzed 60 (słownie - sześćdziesięciu) lat, to był zwykły skrzyniowy Star z otworem na połowie długości skrzyni, pod otworem był poziomo (na pionowej osi) talerz metalowy napędzany od tylnej lewej opony rolką i paskiem klinowym. Dwóch krzepkich chłopów w uszankach i kufajkach łopatowało szlakę do otworu, łopatami regulowali zaczernienie jezdni. Zaletą tego wynalazku było sypanie PRZED osią napędową czyli mogli prawie wszędzie wjechać. Ale praca na skrzyni podczas jazdy była niezgodna z zasadami BHP, chociaż na burtach były barierki; więc teraz mamy BHP ale nie mamy jeżdżenia.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Z Sosnówki do Jeleniej?
A na czym niby polega absurd tej sytuacji? Pytam o powody trafienia tego newsa do działu absurdy. Śliska droga jest absurdem? Autobus który nie daje rady po niej jechać, a może to że w efekcie są utrudnienia w ruchu? Mam wrażenie, że autor albo redaktor zwyczajnie nie rozumie znaczenia słowa absurd. I to dopiero jest prawdziwy absurd.