O przyszłość głównego budynku Stacji Turystycznej Orle toczy się coraz ostrzejszy spór. Dotychczasowy gospodarz i jego zwolennicy – zebrali już 2,3 tysiąca podpisów pod petycją – domagają się unieważnienia przetargu. Lasy Państwowe odpowiadają, że postępowanie było przejrzyste i obowiązują ustalone reguły. W tle czeka spółka ze Szklarskiej Poręby, gotowa podpisać umowę i przejąć obiekt. Jeśli Stacja nie zostanie wydana dobrowolnie, w grę wchodzi nawet eksmisja.
Jeszcze latem wydawało się, że sprawa zmiany dzierżawcy zakończy się szybko i bez emocji. Nadleśnictwo Szklarska Poręba ogłosiło przetarg, w którym udział wzięło dziesięciu oferentów. Jedynym kryterium była wysokość czynszu. Najwięcej, bo aż 40 tysięcy złotych miesięcznie, zadeklarował Robert Pawłowski. Tyle że zwycięzca nie wpłacił wymaganej kaucji i zrezygnował z podpisania umowy. W tej sytuacji do gry weszła spółka Izera ze Szklarskiej Poręby – drugi oferent, deklarujący czynsz na poziomie 20 202 zł netto miesięcznie. Nadleśnictwo podkreśla, że firma zna zapisy umowy, przeanalizowała je z prawnikiem i nie zgłasza zastrzeżeń.
Problem w tym, że przez trzy dekady Stacją zarządzał Stanisław Kornafel. W opinii wielu turystów to właśnie on uratował Orle przed ruiną i nadał mu charakter. Sam zainteresowany nie przystąpił do przetargu, tłumacząc, że jego warunki są szkodliwe i nierealne. Od tamtej pory głośno krytykuje postępowanie, prosi o wsparcie opinię publiczną i ostrzega przed „komercjalizacją” schroniska. Wśród turystów nie brakuje osób, które go popierają – do Lasów Państwowych trafiła petycja z 2,3 tysiącami podpisów w obronie dotychczasowego gospodarza.
Sprawa nabrała dodatkowych rumieńców, gdy do mediów i serwisów społecznościowych trafił dokument podpisany przez tajemniczą „grupę obywatelską”. Autorzy twierdzą, że są prawnikami i socjologami, a przetarg narusza podstawowe zasady prawa cywilnego. Wytykają w umowie mylenie pojęć „dzierżawa” i „najem”, nierealne terminy oraz groźbę sankcji, sięgających nawet wypowiedzenia kontraktu. Problem w tym, że dokument jest anonimowy, a w internecie firmuje go profil o nazwie… „Siostra Balladyny”. Łatwo więc zrozumieć, że Nadleśnictwo podchodzi do tej „analizy” z rezerwą, zwłaszcza że spółka Izera – jedyny realny kandydat do przejęcia obiektu – nie ma wobec umowy zastrzeżeń.
Sam Kornafel zarzuca też Nadleśnictwu wprowadzanie opinii publicznej w błąd. Jego zdaniem konkurs miał sugerować, że obejmuje całe osiedle Orle, w tym prywatne budynki powojskowe, które należą do niego. W rzeczywistości chodzi wyłącznie o murowany obiekt z barem – najbardziej rozpoznawalną część Stacji. Były dzierżawca apeluje o dalsze wsparcie i nacisk na administrację Lasów Państwowych, samorządowców i polityków.
Nadleśnictwo odpowiada jednoznacznie: przetarg został przeprowadzony zgodnie z zasadami, a obiekt ma zostać wydany nowemu dzierżawcy. Termin przekazania ustalono na 1 października 2025 roku. Jeśli jednak do 19 września Stacja nie zostanie dobrowolnie opuszczona, 22 września do akcji wkroczy komisja odbiorcza. W razie dalszego oporu pozostanie droga sądowa i wniosek o eksmisję.
Dziś wszystko wskazuje na to, że Orle stało się areną konfliktu, który daleko wykroczył poza ramy zwykłej procedury administracyjnej. Z jednej strony mamy emocje turystów i lojalność wobec wieloletniego gospodarza, z drugiej – formalne procedury, przetarg i nowego dzierżawcę czekającego na klucze. W efekcie mała stacja w sercu Gór Izerskich znalazła się w centrum sporu, który coraz bardziej przypomina otwartą wojnę – tyle że na paragrafy, petycje i wezwania do sądu.
Prawie wojna o Orle. Popularne schronisko na krawędzi zmian.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A to Polska właśnie!!!
I będzie stan i marnieć jak schronisko na Śnieżce. Porażka.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Albo będzie przemielone na Ikeę jak samotnia, a na zewnątrz będziesz stać w kolejce za pokazaniem kodu QR i nie będziesz mógł wyjąć swojego prowiantu na 5 minut nawet. Serio tak lubicie globalizację i komercjalizację ?
Oczywiście czym innym jest najem a czym innym dzierżawa
Mylenie pojęć dzierżawy i najmu dyskwalifikuje kryteria przetargu chyba ,że jest możliwość po przetargu wyboru formy co musi być ujęte w umowie
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ciężko będzie oderwać dotychczasowego właściciela od koryta, bo jeśli położył ręce na jakiejś ławie to całkiem możliwe że przykleił się od brudu i ciężko będzie go odkleić. Byłam tam 2 lata temu ze znajomymi na piwie i trzeba było po przyjściu do domu wyprać kurtki, bo rękawy były uwalone od stołu, a konkretnie od miesięcznego brudu który na tym stole się znajdował - przyklejał ubrania lepiej niż Kropelka. Ogólnie po tej wizycie nasza noga nigdy więcej tam nie stanęła, bo nie lubimy takich syfiarskich standardów. Tam chyba od PRLu kurzu nikt nie ścierał z tych półek nad barem, o reszcie nie wspominając. Zresztą ostatnio w Strzecha akademicka stoliki i podłogi też czystością nie grzeszyły. Czy syf to znak rozpoznawczy wszystkich schronisk w okolicy?
~ Asiunia A co za problem nosić i wyciągnąć sobie papier nawilżany a jak się coś klei z sępim uporem to rozłożyć warstwowo połączone ręczniki papierowe? Poza tym, tak BTW to siedzicie zawsze w knajpach za stołem w kurtkach? To bardziej niehigieniczne niż ten cały stół który wam u_ _bał kurtki
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Znam to miejsce jak byla tam leśniczówka i widziałem przejęcie przez Stasia.To była super miejscówa dla młodzieży ,spaliśmy na podłodze piliśmy piwo z wiaderka,piekliśmy kiełbasy na ognisku.To byłu lata wczesne 90-te.Niestety czystość to od początku nie była domena tego miejsca.ale klimat był.
Piwo z wiaderka :D
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Czas na zmiany w tym miejscu. Nie wiem na czym polega klimat tego miejsca: może na brudzie, beznadziejnym jedzeniu i fatalnym stanie infrastruktury noclegowej?
Bywałem na Orlu często.Niestety brud ,połamane ławki na łące, byle jaka kawa ,śmierdzący bigos,zwierzęta w kuchni.Obraz jaki zapamiętałem.Orle znam jeszcze jako leśniczówka od roku 1969.
A to Polska właśnie!!!
I będzie stan i marnieć jak schronisko na Śnieżce. Porażka.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.