Rowerzysta korzystający z drogi rowerowej na alei Wojska Polskiego przewrócił się i uderzył głową w jezdnię. Niech ta sytuacja będzie przestrogą dla innych rowerzystów, aby zawsze zakładali kask.
To zdarzenie mogło zakończyć się tragicznie dla rowerzysty. Nie miał kasku, więc jego upadek mógł kosztować go zdrowie, a nawet życie. Na nagraniu widzimy jak rowerzysta korzystając ze ścieżki rowerowej na alei Wojska Polskiego nagle traci panowanie nad swoim rowerem i w niebezpieczny sposób przewraca się uderzając tyłem głowy w jezdnię.
Kierowca samochodu osobowego ustawił się na wyjeździe z drogi podporządkowanej przyległej do alei Wojska Polskiego. Znalazł się on dość blisko czerwonej strefy zarezerwowanej dla rowerzystów. Zachowanie kierowcy osobówki zaniepokoiło rowerzystę, który odbił w lewo, aby oddalić się od samochodu, po czym - jak widzimy na nagraniu - podniósł rękę, prawdopodobnie chcąc wykonać gest w kierunku kierowcy osobówki, po czym bezwładnie skręcił kierownicą i jego rower przewrócił się wyrzucając rowerzystę w przód.
Więcej filmów prezentujących niebezpieczne sytuacje na drogach w naszym regionie znajdziecie tutaj : https://24jgora.pl/prawiemalebum
Jeśli udało Wam się zarejestrować podobne sytuacje na jeleniogórskich drogach i chcecie się podzielić lub ostrzec innych kierowców - podeślijcie nam materiały na : [email protected]

# Prawie małe bum cz. 54
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie opanował mocy.
Kierowca samochodu widząc rowerzystę już bliżej nie mógł podjechać krawędzi , coś by mu się stało jak by zatrzymał się troszeczkę dalej by rowerzysta mógł swobodnie jechać. Gwizdy za nieuprzejmość dla kierowcy.
Zatrzymał auto przed linią stop. Wszytko prawidłowo
Gwizdy to dla rowerzysty, chciał przykozaczyc nie opanował mocy , stworzył zagrożenie na drodze
Winny i kierowca, i rowerzysta. Kierowca mógł się zatrzymać 50 cm dalej od linii, nie musiał wyciskać do ostatniego centymetra. Rowerzysta z kolei spanikował, ale zamiast starać się opanować sytuacje zgodnie ze sprawdzoną maksymą: "Dwie ręce na kierownicy!", to koniecznie chciał z pyska strzelić, pogestykulowąc, pokazać, kto jest paniskiem i tym samym zaliczył pięknego dzwona. Niech się cieszy! Znałem jednego kozaka, który bez kasku śmigał, bo to badziewie dla mięczaków. Raz fiknął i niby niegroźnie uderzył głową, do wesela się zagoi. Krwotok podpajęczynówkowy. Dzisiaj został tylko zaniedbany grób przy ul. Sudeckiej.
nie masz kasku świateł ubezpieczenia uprawnień nie jeździsz po drodze publicznej .rower na plecy.
Nie opanował mocy.
Kierowca samochodu widząc rowerzystę już bliżej nie mógł podjechać krawędzi , coś by mu się stało jak by zatrzymał się troszeczkę dalej by rowerzysta mógł swobodnie jechać. Gwizdy za nieuprzejmość dla kierowcy.
Zatrzymał auto przed linią stop. Wszytko prawidłowo