Urazy kończyn, ewakuacje wyczerpanych turystów, pogryziony przez psa mężczyzna, zagubieni turyści. Ten weekend był wyjątkowo pracowity dla ratowników z Karkonoskiej Grupy GOPR.
Weekend 10-12 stycznia 2025 był dla ratowników z Karkonoskiej Grupy GOPR czasem obfitującym w interwencje i akcje ratunkowe. Pomogli 19. turystom, którzy mieli różne problemy na górskich szlakach. Oto kilka poszczególnych akcji, które zostały przeprowadzone przez ratowników górskich w ostatni weekend.
7-letnie dziecko doznało urazu kończyny dolnej. Do stacji Marysieńka zgłosił się rodzic, informując ratowników o kontuzji swojego dziecka. Tego samego dnia ratownicy ewakuowali wyczerpanego turystę, który został doprowadzony przez czeskich ratowników do Schroniska Labska Bouda. Mężczyzna był wyziębiony i wyczerpany. Przewrócił się i doznał urazu kończyn górnych.
Kolejna akcja to pomoc 54-letniej kobiecie, która schodząc z Przełęczy Karkonoskiej doznała bolesnego urazu kończyny dolnej. W przypadku tej akcji potrzebne było zaangażowanie dwóch zespołów wraz z ratownikiem medycznym.
Ratownicy ewakuowali ze Strzechy Akademickiej 24-letnią turystkę, która doznała urazu stawu kolanowego. Kobieta została przetransportowana do Karpacza.
Tuż po zmroku grupa turystów zgubiła szlak w okolicach Wielkiego Szyszaka. Nie byli w stanie kontynuować marszu ze względu na huraganowy wiatr, zamiecie śnieżne i wysokie zaspy. Turyści przemieścili się na Czarną Przełęcz i tam ukryli się w chatce, z której następnie zostali ewakuowani przez ratowników na czeską stronę, a następnie pojazdami czeskich ratowników zostali przetransportowani na Przełęcz Karkonoską, skąd następnie trafili do Podgórzyna.
Dwie osoby, które poruszały się w okolicy Martinovej Boudy nie były w stanie kontynuować marszu ze względu na wiatr. Podobnie jak w przypadku poprzedniej akcji, turyści zostali przetransportowani na Przełęcz Karkonoską, a następnie do Podgórzyna.
CPR Wrocław przekierował zgłoszenie do ratowników. Wpłynęło od mężczyzny, który ze względu na zamieć śnieżną nie był w stanie kontynuować marszu. Był dobrze przygotowany, lecz warunki pogodowe nie dały mu samodzielnie dostać się w bezpieczne miejsce. Do zgłaszającego mężczyzny dołączyło czterech kolejnych turystów. Wszyscy zostali ewakuowani do Schroniska na Hali Szrenickiej.
Kobieta z nastoletnimi córkami wybrała się na eksplorację górskich szlaków. Wspólnie maszerowały od Rozdroża Izerskiego w kierunku Chatki Górzystów. Po 6. godzinach marszu dotarły na miejsce. Były wyczerpane i przemoczone. Poprosiły o ewakuację, którą przeprowadził zespół ze Świeradowa - Zdroju.
Kolejni turyści nie byli w stanie samodzielnie dotrzeć do domu. Para poruszająca się od Stogu Izerskiego w kierunku Polany Izerskiej nie była w stanie kontynuować wędrówki. Zostali ewakuowani do Świeradowa - Zdroju po tym jak ratownicy znaleźli ich wyczerpanych na Żółtej Drodze.
W Domu Śląskim mężczyzna został pogryziony przez psa. Ratownicy przybyli na miejsce i opatrzyli poszkodowanego, który następnie samodzielnie kontynuował wycieczkę.
Minione dwa dni były wyjątkowo intensywne dla ratowników Grupy Karkonoskiej GOPR. W trudnych warunkach pogodowych, przy huraganowym wietrze, zamieciach i dużych zaspach, udało się udzielić pomocy 19 osobom. Apelujemy do turystów o odpowiednie przygotowanie do wędrówek oraz śledzenie komunikatów pogodowych i ostrzeżeń lawinowych. Bezpieczeństwo w górach to priorytet! - czytamy na stronie Karkonoskiej Grupy GOPR.
Reklama
# Pracowity weekend dla ratowników górskich. Dawno nie było tylu interwencji
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze