Cztery jednostki straży pożarnej interweniowały w Dziwiszowie. W pochodzącym z XVI wieku zespole pałacowo – folwarcznym wybuchł pożar. Obiekt zajmuje obecnie organizacja społeczna używająca nazwy Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt.
Ogień prawdopodobnie został zaprószony przypadkowo. Sami członkowie stowarzyszenia podejrzewali, że z niewielkiego piecyka wydostał się żar, od którego mogły zapalić się psie legowiska. W dawnym pałacu znajduje się bowiem tzw. Ośrodek Ochrony i Ratownictwa Zwierząt Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt.
Z tego co mówią wolontariusze wszystkie zwierzęta są bezpieczne i żadne nie ucierpiało w pożarze. Na profilu DIOZ w mediach społecznościowych pojawił się natychmiast apel :
Kochani, pożar w naszym tymczasowym ośrodku. Od miesięcy informujemy, że warunki w jakich musimy prowadzić azyl dla zwierząt są złe. Cały czas dogrzewamy się węglem i drewnem. Prawdopodobnie z piecyka wyskoczył żar i zaczęły palić się psie legowiska, ale to nie jest jeszcze potwierdzone info. W porę zainterweniowali nasi wspaniali wolontariusze.
BŁAGAMY WAS - pomóżcie nam opuścić to przeklęte miejsce, które spędza nam sen z powiek. Szczegóły podamy wkrótce.
- czytamy na facebooku
Z miejsca zdarzenia prowadziliśmy relację na żywo:
Pożar zajmowanego przez DIOZ pałacyku w Dziwiszowie. Zwierzęta są bezpieczne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To jeszcze działa ta instytucja
Niech zgadnę....przypadkiem spalily się dokumenty finansowe dioz...hahaha
No a jak się nie spaliły to pewnie w w ognisku dopalilii:)
będzie zrzutka
Kuźminski, nie ośmieszaj się.Znowu chcesz wyrwać kilkaset tysięcy. Rozlicz się się ze starych zrzutek.
Dziwne, dioz do końca marca ma się wynieść, nie ma kasy na nowe lokum i nagle pożar, akcja gasnicza się jeszcze nie skończyła, a zbiórka już była założona. Kasa się sypie kosztem zwierzaków, a w pałacu coraz większy b*rdel... Szkoda słów na to A Pan "prezes" ciągle ubolewa nad tym jak jest ciężko i źle, eh
Szkoda mi tych zwierząt które tam są "zaopiekowanie". Ale jest pomysł na kolejną zbiórkę.,.. jak tak dalej pójdzie to huligani napadną na prezesa, ciężko go pobją i będzie zbiórka na leczenie. Bo pomysły się wyczerpują a żyć z czegoś trzeba....
Tak, do tego wszystkiego dziwnym trafem cała fala nieszczęść zaczęła spadać zaraz po reportażu. Mistrzowie odwracania kota ogonem i medialnej manipulacji - my tacy biedni "pomusz".
Cwaniak znowu wyciąga pieniądze jest gotowy spalić zwierzęta żeby tylko ludzie przelewy zrobili taki sam naciągacz jak ojciec T Rydzyk
Nie bardzo rozumiem, jak zamkniętego pieca mógł wydostać się żar i przelecieć jeszcze jakiś kawałek do legowiska? Bo chyba, nikt nie jest tak głupi by stawiać je przy samym piecu? Jak ten obiekt przeszedł przegląd straży pożarnej?
Jestem z drugiego końca Polski. Wspierałem ich zbiórki ale mam wątpliwości. Pojawiają się historie psów, poruszające filmiki, a następnie zapada cisza. Żadnych informacji co z psem, czy jest leczony, jeśli tak to gdzie i za ile, jak się czuje, a może odszedł lub został uśpiony. Wszelkie próby kontaktu i pytania są ignorowane. I mam dylemat: bo z jednej strony działalność jest pożyteczna, z drugiej coraz mniej wierzę temu Konradowi. 10 dni temu dewastacja i kradzież części z samochodu za 30 tysięcy. Teraz pożar i bardzo szybko ogłoszona zbiórka z napisanym długim opisem. Nie wiem co o tym myśleć, więc prośba o informacje do Was, miejscowych. Z góry dzięki.
Zobacz reportaże na ich temat-można znaleźć na YT. Były emitowane w tv. To jest jak sekta. Dobro zwierząt nie jest ich celem -zwierzęta są narzędziem do wyciągania kasy. Młody bezrobotny od paru lat dobrze sobie z tych datków żyje. Niestety zwierzęta już gorzej. Wiele z nich po prostu znika. Szkoda złamanego grosza.
Podejrzewam że te komentarze złośliwe to osoby które zaniedbywany swoje pupile lub biły i dioz je odebrał a to zapewne nie było zaproszenie lecz jakas narkomanka lub narkoman podpalił coś i wrzucił przez małe okienko bo normalny człowiek by tego nie zrobił ,ci ludzie ratują zwierzęta a co nie którym bardzo się to nie podoba i opowiadają bzdury ,na Koźmińskiego już nie jeden gotowy do zemsty tylko za co za ratowanie zwierząt .
https://swiatrolnika.info/inspektorat-ochrony-zwierzat
Chińczycy wiodą prym w takich technikach. Potrafią wjechać na przytrzymywanego kota autem, później nagrywać jak go ratują i pielęgnują. Zakładają zbiórkę i mają z tego mnóstwo kasy. Psom też się dostaje.
Taka bieda a po co takie ładne biuro w centrum miasta , może lepiej dla zwierzaków pieniążki.
Do czego te ekoświry są zdolne. Nawet same się podpalą żeby tylko zbiórkę zrobić
Dziś kolejny pożar stworzony. Jak? Tym razem nie chcą tego tak szybko jak "relacja na żywo" pokazać. Dymek dość gęsty i trujący...
To jeszcze działa ta instytucja
Niech zgadnę....przypadkiem spalily się dokumenty finansowe dioz...hahaha
No a jak się nie spaliły to pewnie w w ognisku dopalilii:)