Strażacy zostali zadysponowani do pożaru w budynku po dawnej Szkole Leśnej w Sobieszowie. Trwa akcja gaśnicza.
Dziś (17.08) chwilę przed godziną 10 doszło do pożaru prawdopodobnie odpadów w budynku dawnej Szkoły Leśnej w Sobieszowie, przy ulicy Cieplickiej 180. Na miejscu zameldowali się strażacy w trzech wozach gaśniczych z Państwowej Straży Pożarnej. Po przybyciu na miejsce strażacy przystąpili do akcji gaśniczej. Dym widoczny jest na zewnątrz budynku, lecz dzięki szybkiej interwencji ratowników prawdopodobnie po zdarzeniu nie będzie większych strat. Obecnie akcja gaśnicza jeszcze trwa.
# Pożar w budynku dawnej Szkoły Leśnej w Sobieszowie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego ten budynek stoi pusty? Przecież jak tak dalej pójdzie to ten budynek zniknie z krajobrazu.
Kolejna odsłona gry na czas. "Zagraniczne laboratoria", czyli wysyłają jakieś "próbki", bo wyniki w polskich laboratoriach wskazują na konkretnych winowajców i boją się tego ujawnić. Wierzycie Moskwie i jej łzom?
Znów nie na temat. BTW wcześniej napisałeś, by próbki dać do niezależnych laboratoriów międzynarodowych ????
Zdjęcie numer 12. Grupa złomiarzy która regularnie wywozi złom z tego budynku. Podejrzewam że to oni są sprawcami.
Ponieważ rząd nie do końca kwapi się, żeby rzetelnie wyjaśnić przyczyny katastrofy ekologicznej na Odrze, w sieci huczy od plotek i bardziej lub mniej trafnych hipotez. Jedna z nich dotyczy Zakładów Mechanicznych Bumar-Łabędy S.A., które znajdują się w Gliwicach, w dzielnicy Łabędy, niedaleko kanału Gliwickiego. Tutaj w procesie pasywacji (ochrony przed kolizją) wolframu ma być używany stopiony azotan potasu, znany też jako saletra potasowa lub indyjska.Substancja charakteryzuje się dużą ekotoksycznością. I internauci sugerują, że gliwicki zakład mógł zdecydować o zrzucie większej ilości tej saletry potasowej. Bo właśnie w kanale Gliwickim miały być wykryte śnięte ryby. Pierwsze tego typu zgłoszenie miało trafić do Wód Polskich i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach pod koniec marca. Zdaniem urzędników pis.owskich jednak nie ma to żadnego związku z katastrofą ekologiczną Odry.
Dlaczego ten budynek stoi pusty? Przecież jak tak dalej pójdzie to ten budynek zniknie z krajobrazu.
Kolejna odsłona gry na czas. "Zagraniczne laboratoria", czyli wysyłają jakieś "próbki", bo wyniki w polskich laboratoriach wskazują na konkretnych winowajców i boją się tego ujawnić. Wierzycie Moskwie i jej łzom?
Znów nie na temat. BTW wcześniej napisałeś, by próbki dać do niezależnych laboratoriów międzynarodowych ????