W czwartek (1.10) w Piechowicach około godziny 10:00 na skrzyżowaniu ulicy Lipowej z Kryształową płonął samochód osobowy marki Ford.
Kierujący Fordem wyjeżdżając z ul. Lipowej na ul. Kryształową zauważył wydobywający się z samochodu dym. Pożar bardzo szybko się rozprzestrzeniał i w kilka chwil ogień trawił już połowę pojazdu. Kierujący zaalarmował straż pożarną, która zabezpieczyła miejsce zdarzenia i przystąpiła do działań gaśniczych. Niestety, mimo sprawnej akcji strażaków Ford uległ dość dużym zniszczeniom. Na czas prowadzonych działań ruch ul. Kryształową został wstrzymany.
Fot. i nagranie - czytelnik
# Pożar samochodu w Piechowicach
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Słupki najważniejsze
Jeśli nie znasz przepisów to koniecznie idź na kurs
Najpierw synku zabezpiecza się miejsce, bezpieczeństwo ratowników najważniejsze, a później się gasi. Najgorsze jest to ,że tylu kierowców przejeżdżało i zadem nawet nie próbował pomóc, tylko wszyscy szybko odjeżdżali . Znieczulica i wielkiej klasy skur.wysyństwo.
Bezpieczeństwo najważniejsze, ale obowiązek noszenia aparatów ochrony układu oddechowego już strażaków z OSP Piechowice nie dotyczy?
A piechowickie gapie za telefon i za chwilę na fejsa. Oglupiały narut.
A co ma Naruto do tego?
Ustalić tych gnoi co przejeżdżali obok palącego auta i nawet się nie zatrzymali. Każde auto ma gaśnicę więc można było skutecznie jeżeli nie ugasić to przytłoczyć ogień. Polscy kierowcy zasłużenie nazywani są swołoczą. Jedyne co potrafią to zapierdzielać i robić wypadki, ale już komuś pomóc to poza ich umysłami.
Podchodzenie z gaśnicą wielkości zapalniczki do palącego się auta, które ma zbiornik pełen? paliwa to czysta głupota i proszenie się o kłopoty. Nawet w Piechowicach.
I znalazł się głupiomądry, czemu ty nie gasiłeś ? Ty byś pewnie ugasić. Dużą gaśnicą nie dali rady stłumić na początku zarzewia ognia, a co dopiero jak już płynął.
Piechowiczanie wasz umiłowany przywódca burmistrz kolejny raz przymierza się do likwidacji bezpiecznej komunikacji miejskiej MZK. Piechowiczanie, wzorem mieszkańców gminy Podgorzyn weźcie sprawy w swoje ręce.
To tak samo niebezpieczne jak wyprowadzenie dzieci do sali gimnastycznej bez kontroli pirotechnicznej podczas alarmu. Mówi się., że komuna już była i nie wróci ale patrząc na nominacje w samorządach to ona na dobre ugrzezla na prowincji.
I dobrze. Niech znikną z ulic te śmierdzące autoby. Tylko tarasują ulice i nie można normalnie jechać tylko trzeba się wlec za tymi gruchotami
Dokladnoe to co sie dzieje w UM Piechowice to jest porazajace,mieszkania ida poznajomoaci jsk buleczki,miejsca pracy ida jak.buleczki po znajomosci ale Sad Prokuratura juz sie za to wszystko bierze...
Jak byś znał procedury to byś wiedział ze jedni zajmuja sie gaszeniem a drudzy zabezpieczeniem miejsca zdarzenia zeby zaden idiota nam na plecy nie wjechał (jak nie masz pojecia to sie nie wypowiadaj)
Drogie strazaki czy to zgodne z procedurami że gapie podchodzą na odległość poniżej 2 metrów od pojazdu? Patrzcie steazaki po tych zdjęciach. Zabrakło rozumu czy profeski?
Poniżej 2m-to są już kanały. Lepiej brzmi - mniejsza niż 2m
Strażacy z Piechowic mają płuca ze stali i z chęcią wdychają dym z płonących plastików pod maską. Ich obowiązek noszenia aparatów powietrznych nie dotyczy. Potem się nie chce jeździć do PSP na ładowanie butli, więc lepiej w ogóle aparatów nie używać.
Ksiądz Tadeusz odpuści ten grzech zaniechania.
smierdzi kauem
To cuchnący oddech zepsutych zębów narodowego socjalisty pisbolszewika führera kałczyńskiego.
złamanie wszelkich procedur Strażacy ratownicy bez aparatów powietrznych przez cały czas trwania akcji !!!!!!!!!!
Idź z tym do płokułatyły
Może komendant miejski strażaków wypowie się w temacie zachowania procedur przez naszych piechowickich wojakow ogniowych ahahaha.
a czemu na miejscu nie zjawili się złodzieje katalizatorów z piechowic zrobić szybka obsługę magier i wilk rafał
Słupki najważniejsze
Jeśli nie znasz przepisów to koniecznie idź na kurs
Najpierw synku zabezpiecza się miejsce, bezpieczeństwo ratowników najważniejsze, a później się gasi. Najgorsze jest to ,że tylu kierowców przejeżdżało i zadem nawet nie próbował pomóc, tylko wszyscy szybko odjeżdżali . Znieczulica i wielkiej klasy skur.wysyństwo.