W Kostrzycy doszło dziś do poważnego pożaru na terenie składowiska odpadów. Ogień objął przede wszystkim hałdy zużytych opon, co spowodowało powstanie gęstego, czarnego dymu widocznego z wielu kilometrów. Sytuacja od początku była trudna – zarówno ze względu na charakter palącego się materiału, jak i intensywność zadymienia.
Na miejscu pracują liczne zastępy straży pożarnej. Działania koncentrują się na opanowaniu ognia oraz ograniczeniu jego rozprzestrzeniania się na kolejne części składowiska. Pożary opon należą do najtrudniejszych – generują wysoką temperaturę i gęsty, toksyczny dym, który długo utrzymuje się w powietrzu.
Z miejsca zdarzenia unosi się wyraźny, czarny słup dymu, widoczny z wielu miejsc regionu. Pożary tego typu są szczególnie problematyczne z kilku powodów. Po pierwsze, guma pali się w wysokiej temperaturze i zawiera łatwopalne węglowodory, co sprzyja szybkiemu rozwojowi ognia. Po drugie, układ składowanych opon powoduje, że ogień rozwija się także wewnątrz pryzm, co utrudnia jego skuteczne zduszenie. Nawet po ograniczeniu płomieni konieczne jest długotrwałe dogaszanie, ponieważ w głębszych warstwach może utrzymywać się wysoka temperatura.
Istotnym problemem jest również emisja zanieczyszczeń. W trakcie spalania opon do atmosfery przedostają się m.in. związki takie jak toluen czy ksylol, a także inne produkty niepełnego spalania. Dym może stanowić zagrożenie dla zdrowia, zwłaszcza przy dłuższej ekspozycji.
Na tę chwilę nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Służby apelują do mieszkańców o unikanie rejonu pożaru.
Pożar na składowisku odpadów w Kostrzyca. Płoną opony i gabaryty. Kłęby dymu nad regionem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dym widoczny nawet z Zamku Chojnik. Turyści zamiast podziwiać piękne widoki i krajobraz to podziwiali dym.
Ciekawe jaka emisja gazów cieplarnianych.
Utylizacja po polsku .po co wozić ,przetwarzać .
Tam gdzie paliło się to są kamery, ciekawe czy w tej chwili przed pożarem przestały one działać? Ciekawe jaki będzie werdykt. To nie pierwszy dziwny pożar w tym miejscu. A uciążliwego zgłaszanego smrodu w tym miejscu urzędnicy nie chcą zlikwidować, wolą kręcić dalej te swoje lody.
Dym widoczny nawet z Zamku Chojnik. Turyści zamiast podziwiać piękne widoki i krajobraz to podziwiali dym.
Ciekawe jaka emisja gazów cieplarnianych.
Utylizacja po polsku .po co wozić ,przetwarzać .