Sześć jednostek straży pożarnej przez kilka godzin zmagało się z pożarem w Szklarskiej Porębie. Paliło się w budynku przy ulicy Odrodzenia.
Przyczyny pożaru będą ustalane. Prawdopodobnym winowajcą mogł być kominek. Pożar objął górną część budynku. Akcję gaśniczą utrudniało bardzo duże zadymienie. Strażacy długo nie mogli zlokalizować epicentrum pożaru, ukrytego gdzieś w pustych przestrzeniach ścian i stropów. Tliły się nieustannie materiały użyte do wewnętrznego ocieplenia budynku. Ogień przyduszony w jednym miejscu po chwili pojawiał się gdzie indziej. Nie obyło sie bez dramatycznych momentów, kiedy w nagle utworzonej chmurze dymu, jeden ze strażaków stracił równowagę i spadł z dość dużej wysokości. Wyglądało to bardzo groźnie ale skończyło sie chyba tylko na ogólnych potłuczeniach. Podczas akcji udało sie na szczęście zlokalizować i wynieść z pllonącego poddasza butlę z gazem, dzięki czemu nie doszło do wybuchu. Strażacy aby dotrzeć do źródeł pożaru zmuszeni byli za pomocą pił spalinowych wycinać fragmenty dachu. Dopiero w ten sposób odkrywany ogień przyduszano środkami gaśniczymi. Zniszczenia w budynku są ogromne.
Zmagania strażaków z żywiołem obserwował tłum mieszkańców i turystów wyległych z okolicznych pensjonatów. Nie brakowało "doradców" pouczających strażaków, kilka osób próbowało pomagać raczej jednak przeszkadzając ratownikom.
W uzupełnieniu : Pierwszy wóz bojowy straży pożanej (OSP Szklarska Poręba) dotarł w 8 minut od otrzymania zgłoszenia. Na miejsce zdarzenia zostały zadysponowane ponadto 3 zastępy z JRG 1 w Jeleniej Górze, OSP Sosnówka,OSP Stara Kamienica OSP Piechowice oraz specjalistyczny samochód SPGaz z Wałbrzycha, który służy do napełniania butli z powietrzem
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ddd ...brawo ty;-)
Tego wieczoru mogło zginac tam wielu strażaków i gapiów kto z was miałby na tyle odwagi by po omacku nic nie widząc w dużej temperaturze odnalez ta butle gazową która była w szawce pod zlewozmywakiem . Szacun dla strażaków osp Piechowice to oni ją znalezli. To była wielka bomba
Ale ja absolutnie nie mam nic przeciwko. Dla mnie moze byc nawet to i nawet wiecej. Nie chodzi tu o kwote. Znam wielu strazakow z osp i psp i wiem na czym polega ta praca i nie mam zadnych watpliwosci ze ochotnicy maja jaja ze stali. Pozdrawiam
Do strażaka . Co do wynagrodzenia strażaków osp to są to kwoty ok 10 - 15 zł za godzinę akcji a nie wszystkie gminy stać nawet na jaką kolwiek zapłatę. Ale zapraszam zapisz się do straży i zobaczysz czy ta kwota jest adekwatna do wykonanej pracy, ponadto nie dla pieniędzy jeździmy na akcję tylko dla ratowania i pomagania .
Strazacy zgodze sie poswiecaja swoj wolny czas zdrowie i zycie oczywiscie. Ale tez dostaja za czas na akcji wynagrodzenie.
Ubezpieczenie mieszkania czy domu nie kosztuje wcale tak wiele. Wiec mozna miec pretensje tylko i wylacznie do siebie ze chcialo sie za oszczedzic pare groszy.
a najgorsze że nie byli ubezpieczeni to jest tragedia
W sumie do pożaru zadysponowano 8 zastępów straży pożarnej: 3 z JRG PSP nr 1 Jelenia Góra, 1 z JRG PSP nr 1 Wałbrzych oraz po jednym z OSP Szklarska Poręba, OSP Piechowice, OSP Sosnówka i OSP Stara Kemienica. Poza tym, jeśli komentujący są takimi ekspertami od pożarów, to zapraszamy do jakiejkolwiek OSP lub PSP, a wtedy zobaczymy Waszą wiedzę. Nic tylko potraficie oczerniać strażaków!
Do wszystkich wypisujących różne głupoty na temat akcji ratowniczej, po 1 pierwsza jednostka osp Szklarska Poręba była po ok 8 minutach od wezwania po 2 po przyjeździe przystąpiła do gaszenia po mimo nie odłączonego prądu co groziło utratą zdrowia i życia, po 3 czemu nikt wcześniej ze stojących gapiów nie zadzwonił wcześniej na straż informując o pożarze tylko zrobił to właściciel po ok. 20 minutach od ujawnienia ognia, piszecie że pierwsza straż była po ok 30 minutach ale nikt nie złapał za telefon żeby tą straż powiadomić. Gdyby ktoś wcześniej powiadomił straż była szansa na uratowanie domu. Dla zainteresowanych obejrzyjcie sobie film na youtube jak rozwija się pożar w pomieszczeniu minuta po minucie na filmie a dopiero później komentujcie. Ponadto oczerniacie strażaków ochotników którzy poświęcają swój wolny czas i własne zdrowie i życie dla ratowania życia i mienia innych ludzi. Jeżeli ktoś ma na tyle odwagi żeby oczerniać innych to niech ma odwagę przyjść i pokazać co potrafi w remizie w Szklarskiej Porębie na pewno zostanie udostępniony takiej osobie sprzęt i mundur żeby pokazał co potrafi.
współczuje głupich komentarzy i krótkowzroczności. Jestem ciekawa ilu z Was byłaby gotowa podjąć takie ryzyko. Łatwo się oczernia strażaków, ale pamiętajcie, że kiedyś Wam też może się przytrafić coś tak tragicznego, a wtedy będziecie potrzebowali ich pomocy. Wielki szacunek dla ludzi, którzy są gotowi pomagać innym. Mi jako żonie nie jest łatwo zaakceptować tych krzywdzących komentarzy, bo wy tylko jesteście obserwatorami i nie dotyczy Was to bezpośrednio, a ja za każdym razem czekam aby mój mąż szczęśliwie wrócił po każdej akcji do domu
A ją dziękuje pani sąsiadce za użyć,się pamiątki rodzinnej po to by ratować sąsiadów oraz za zaproponowanie strażaków ciepłej herbaty...dzięki. To jest godną naśladowania postawa
ty głupi Stachu jak masz coś do strażaków ze szklarskiej to przyjdź pajacu i powiedz im prosto w oczy a nie pisz takich głupot bo po zgłoszeniu pożaru jednostka w szklarskiej porębie była na miejscu po niecałych 10 minutach
siwy pisze się więcej a nie wiencej po pierwsze straz była bardzo pozno powiadomiona po 2 straz i tak działa jeszcze przy włączonym prądzie narazajac się a po 3 tym co piszą tak durne komentarze proszę o to aby kiedyś spróbowali tego miodu
A mi sie wydaje ze mozna bylo zrobic duz wiencej
pelno gapowiczow jebana sensacja na cudza krzywde przyszli popatzrzec
Same barany wpisują tu swoje wypociny!
Moim zdaniem wszystkie jednostki straży pożarnej zrobiły co w swojej mocy! Według mnie akcja przebiegła w 100% sprawnie! Wielki szacun dla jednostek straży pożarnej!
Gdyby właściciel domu od razu zadzwonił po straż pożarną udałoby się znaczną część domu uratować.
z tego co wiem to niektórzy strażacy nawet wychodzili poparzeni ,chcieli ratować dobytek,butla z gazem ,piekielna temperatura w srodku...wy (my) z zwenątrz wiedzieliśmy to tylko co sie dymiło i co wyszło na dach. Kolega Stach chyba jest jeszcze w szoku. Dużo piszesz pochopnie...na twoim miejscu bym się trochę wstrzymał. Gdyby to mojemu sąsiadowi to sie działo pewnie zrobił bym to samo czyli próbował bym ratować jak mogę. Pamiętaj że byłeś na miejscu a strazacy musieli sie zebrać i trafić w to miejsce...czyli jest to trudniejsze niż twoja sytuacja. Dużo wymyśiłeś,ale gdyby nie to to twoja opowieść nie była by tak barwna:) pozdrawiam,współczuję mieszkańcom z resztą moim znajomym
Najgorsze w całej syt.jest to ,że ludzie stracili dorobek życia.Czytając powyższe komentarze ,trudno uwierzyć,że piszący je ludzie ,mają serce.Współczuję całej rodzinie.
Widać propagandę miejscową! Mój brat pierwszy wszedł do tego domu, kiedy jeszcze nie było gapiów. Wszedł, widząc do góry płomienie i kobietę, która uciekła ze schodów do środka budynku. Szukał jej w dymie, bo ona zamierzała położyć się spać, twierdząc, że to przecież do góry się pali, a ona śpi na dole! Wraz z drugim odważnym - jak piszecie - "gapiem", którego wołał z ulicy, wyprowadzali tę kobietę! Gdyby nie oni, mogłaby już nie żyć! Straż pojechała w niewłaściwe miejsce! Dlatego przyjechała z opóźnieniem! Wcześniej była Policja, która zaparkowała na boku, wyłączyła światła i "koguty", zamiast koordynować działania i zabezpieczać teren! Mieszkańcy byli powstrzymywani przez "gapiów" jak śmiecie o nich pisać, bo w szoku chcieli wracać do swojego płonącego dobytku! Akcja KPINA i zagrożenie dla wszystkich. Mieszkańcy sami organizowali tę akcję ratowniczo-gaśniczą, uruchamiając hydranty, lejąc wodę przez górne okna przez blisko godzinę - nawet po przyjeździe Straży Pożarnej i Policji - które to służby nawet nie raczyły wydać właściwych poleceń, wręcz zalecając, by przypadkowi przechodnie, lali cyt. "ile wlezie"... U góry była butla gazowa! Ci ludzie - przypadkowi przechodnie i turyści narażali się, by uratować Państwa B. Lepiej zareagował Leśnik, niż Straż i Policja! Gratuluje Ci Bracie zaparcia i odwagi - nie każdy wszedłby do płonącego domu, by uratować starszą kobietę! A zanim przyjechała Straż i Policja ona mogłaby już nie żyć!
Cwaniaczków, którzy negatywnie komentują działania strażaków powinno się ubrać w nomex, odo oraz hełm i wysłać na np. na" proste 10-co godzinne działania" do pożaru wysypiska śmieci przy temperaturze +30. Wtedy pokazaliby co potrafią haha
Jeśli ktoś nie posiada wiedzy pożarniczej w teorii i praktyce to najlepiej niech się nie wypowiada! Najprościej jest krytykować od wszystkich wymagać a od siebie nic!!....
Różnica między strażakiem a gapiem jest taka, że strażak wie co trzeba robić a gapiom się tylko wydaje. Który z tych komentujących pajaców wie, że podczas tego zdarzenia zaistniało zjawisko pożaru ukrytego? Wam się wydaje że strażak powinien cały czas biegać z wiaderkiem i chlustać wodą gdzie popadnie. Na zdjęciach widać że pomieszczenia w budynku są wypełnione niemal w całości dymem, który nie wiadomo, skąd się wydobywa. Nie od razu było widać tam źródła ognia. A w takim przypadku nawet jak je zlokalizujemy i ugasimy, to nadal do pomieszczeń szczelinami konstrukcyjnymi napływa dym, który tworzy się w wolnych przestrzeniach ścian i stropów oraz przewodów i urządzeń technologicznych.To była bardzo trudna akcja bo źródła ognia było głeboko ukryte. A widowiskowy szturm strażaków tak oczekiwany przez gapiów, poprzez nagłe forsowanie drzwi lub okien skończyłby się dostarczeniem tlenu do źródeł ognia i jego niekontrolowanym wybuchem.
GAPIE POWINNI DOSTAĆ PO MANDACIE I BYŁ BY SPOKÓJ JE..E SŁOIKI
Akcja byla bardzo trudna pożar rozprzestrzenial się na całym poddaszu a o ile mi wiadomo cale poddasze było z boazerii Szacun dla strażaków bo naprawdę było ciężko.
Wszystko dobrze tylko tak zwani "gapi " ktorzy byli tam od poczatku to wyciagali ludzi z domu i probowali sami ugasic pozar, poniewaz straz przyjechala mniej wiecej dopiero po 35 min! Gdzie oddzial ochotniczej jest w Szklarskiej a gdyby nie oni mysle ze byly by wieksze straty materialne . Moim zdaniem gdzie bylem swiadkiem tego zdazenia jak i pomagalem ugasic i wydostac starsze panstwo z domu , ktorzy nie chcieli opuscic swojego majatku Ci " gapi" odwalili kawal dobrej roboty za Policje i Straz.
Gasili bo musieli. Można było większość uratować jak by od początku się wzięli do działania. Czekali na ogień prawie dwie godziny i wtedy ruszyła akcja. Paranoja i tragedia wrrr.
szacunek dla MILICJANTA :)pelen poswiecenia!jest gosc:)
Strażacy gasili pożar przy bardzo niskiej temperaturze. Kiedy gapie się rozeszli do ciepłych pokoików, oni cali przemoknięci dalej brali udział w akcji. Szacunek i brawo panowie - dobra robota!!!
co ty tam wiesz o akcjach może ty pojedziesz na akcje i zobaczymy jaki z ciebie kozak
Akcja dno!!!!!! Brak słów :(
Aż przykro czytać takie negatywne komentarze pod adresem straży,która tak naprawdę zrobiła kawał dobrej roboty!!!!!Ode mnie duży szacun za wczorajszą akcje,która przebiegała w 100% sprawnie!!!
TAK JEST ZAWSZE GASI PANSTWÓWKA A OSP ZASILAJA JEDNOSTKI WODA ITP ALE TEZ I PRAWDA JEST TAKA ZE STOJA W 5 I SIE PATRZA CO SIE DZIEJE
Pewnie to jeden z tych "pomagających". Piepszony maruda nie mający gdzie wylać swoich żali... Ech dobrze, że po za takimi są jeszcze pozytywnie "kibice" naszych strażaków.
Głupi jesteś albo ślepy. W akcji brały udział wszystkie zastępy tylko z różnych stron budynku. Tam gdzie stałeś i sie gapiłeś akurat jeden był akurat jeden wąż z wodą do przyduszenia ognia od ulicy. Wystarczy zdjęcia obejrzeć aby zobaczyć,że strżacy walczyli z ogniem w różnych punktach zapalnych. I właśnie miedzy tymi punktami krążył dowądzący akcją. Nie lubię takich buców jak turysta. Nie wie nie zna się gówno widział a komentuje
ty ciulu nawet nie umiesz rozlozyc drabiny malarskiej
6 jednostek strazy a gasila tylko jedna... Brak osoby koordynujacej akcje gasnicza... Kilku strazakow a jeden przez 5 minut ustawial drabine - reszta patrzyla... Jest wiele takich przykladow...
Ddd ...brawo ty;-)
Tego wieczoru mogło zginac tam wielu strażaków i gapiów kto z was miałby na tyle odwagi by po omacku nic nie widząc w dużej temperaturze odnalez ta butle gazową która była w szawce pod zlewozmywakiem . Szacun dla strażaków osp Piechowice to oni ją znalezli. To była wielka bomba
Ale ja absolutnie nie mam nic przeciwko. Dla mnie moze byc nawet to i nawet wiecej. Nie chodzi tu o kwote. Znam wielu strazakow z osp i psp i wiem na czym polega ta praca i nie mam zadnych watpliwosci ze ochotnicy maja jaja ze stali. Pozdrawiam