Jak informują nas rozgoryczeni turyści najgorzej było w sobotę 15-go lipca, gdzie większość autobusów na linii Jelenia Góra - Karpacz nie przyjechała. Nie było żadnej informacji, żadnego komunikatu. Turyści wyśmiewają lokalnego przewoźnika i są zawiedzeni, bo pomimo rozkładu jazdy żaden autobus nie podjeżdża na przystanek.
Przyjechaliśmy z rodziną pociągiem do Jeleniej Góry. Poszliśmy na przystanek i oczekiwaliśmy na autobus do Karpacza. Pierwszy autobus - zgodnie z rozkładem jazdy - nie przyjechał. Drugi - nie przyjechał. Dzwonimy do dyżurnego. Nie odbiera. Czekamy na trzeci - nie przyjechał. Wzięliśmy taksówkę i zapłaciliśmy prawie 150 zł. Gorszego początku urlopu w Karkonoszach nie mogłam sobie wyobrazić. - mówiła rozgoryczona turystka, która skontaktowała się z naszą redakcją.
Udaliśmy się do Karpacza, aby zweryfikować jak wygląda sytuacja z autobusami, którą opisują mieszkańcy powiatu Karkonoskiego i turyści, którzy zdecydowali się na urlop w naszym regionie. Rzeczywiście, autobusy nie przyjeżdżają. Z informacji, którą uzyskaliśmy od czytelniczki wynika, że jak już jakiś autobus podjedzie to pasażerowie są informowani przez kierowcą, że muszą zapoznać się z rozkładem jazdy wywieszonym w autobusie. Wynika z niego, że jednego dnia przejeżdżają tylko 4 autobusy.
Na przystankach nie ma żadnej informacji o tym, że autobusy nie będą kursowały. Turyści na próżno oczekują na transport do zaplanowanego miejsca, a co gorsza często bez skutku oczekują też na autobus powrotny.
Czy tak powinna wyglądać Powiatowa Komunikacja Karkonoska? Bez żadnej informacji o niekursowaniu autobusów? Już teraz na przystankach daje się słyszeć jak turyści mówią, że nie ma sensu tutaj przyjeżdżać, bo nie ma nawet czym się przemieszczać. Na grupie na FB pojawiają się posty od rozgoryczonych turystów. Poniżej link do jednego z nich na grupie Karkonosze GO
https://www.facebook.com/groups/karkonoszego/posts/9613590698682698
Powodem tak fatalnej sytuacji w firmie obsługującej Powiatową Komunikację Karkonoską mogą być problemy z zatrudnieniem.






# Powiatowa Komunikacja Karkonoska wyklinana przez turystów. Wiele autobusów nie kursuje
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Turystom to akurat nic się nie podoba. Ludzi pracujących w Karpaczu itp traktują jak g*wno i zgrywają wielkie państwo co chcą wszędzie taniej wejść lub dostać coś albo za darmo najlepiej. Tych dziadów przyjezdnych akurat wcale nie szkoda
Ale nie tylko turyści jeżdżą do Karpacza. Jeżdżą też ludzie z okolic, żeby po całym tygodniu orki trochę odpocząć w górach, albo Ci, którzy tam pracują, czy z kolei mieszkają gdzieś w okolicach a muszą dojechać do pracy w Jeleniej, czy innych miejscowościach.
Poraźka starostwa jak i pks a największą to patologia pks że nie potrafią wywiązać się ze zleconych usług
19 lipca też nie jechał autobus z Szklarskiej Poręby do Karpacza np. o 16.02 . Nie jestem turystką tylko chcę z pracy zmęczona dojechać do domu i muszę czekać jeszcze 50 minut na następny w upale bo wiata przystankowa ma połamany dach.
Powiatowa komunikacja to bardzo złożone przedsięwzięcie finansowe. Wszyscy kojarzeni z tym ludzie czerpią z niej lukratywne korzyści, niezależnie od tego, czy to funkcjonuje, czy nie. Nawet gdyby chcieć się komuś poskarżyć, to nie ma takiej instytucji, ani osoby.
W Kowarach to samo. Linia 103 w zeszłym tygodniu praktycznie nie jeździła. Biorą dotacje a nie jeżdżą. Ciężko dostać się do pracy
PKS kpi sobie z pasażerów. Jak można powiesić rozkład wyłącznie w autobusie! To samo jest na linii 101. Jeżdżą jak im pasuje, autobus potrafi jechać 30 min przed czasem albo nie jechać w ogóle. Najgorsze że robią to za nasze pieniądze. A z tym porzuconym ostatnio autobusem na środku skrzyżowania to brak słów.
Ja mieszkam w Łomnicy. Kilka razy wybrałam się na wycieczkę do Karpacza. Tak zwyczajnie, w sobotę, żeby pochodzić po szlakach. Niestety - za każdym razem był problem w obydwie strony z dojazdem z i do Mysłakowic. Zastanawiam się, kto sprawuje nad tym kontrolę. Ktoś przecież ogłaszając przetargi na usługi konkretnych firm przewozowych, bierze odpowiedzialność za prawidłowe świadczenie usług. Taka sytuacja nie jest od dziś niestety. To nie są jednostkowe przypadki ! Od co najmniej dwóch lat jest problem! Nie wierzę, że nikt tego nie zgłaszał do Urzędu Miasta, czy Gminy. A skoro nadal przymyka się na to oko - co to oznacza? Korupcję? Kolesiostwo? Czy brak kompetencji Urzędników?
Podziękuj swojemu wójtowi bo to ten wasz durny nauczyciel który nie potrafi zarządzać zlikwidował prawie całą komunikację w gminie w ramach oszczędności bo źle wyliczyli budżet budowy szkoły i teraz wszystkie pieniądze tam przerzucają.
Turyści, turystami... Niestety z racji tego, że nie mogę prowadzić samochodu zmuszona jestem dojeżdżać z Karpacza do Jeleniej Góry, do pracy. Latem jeszcze jest ok ale zimą co ja się nastałam, naczekałam i wymarzyłam to już moje. Autobusy jeżdżą w kratkę. To jest jak na loterii albo przyjedzie albo nie. Już nie wspomnę o chamowatych kierowcach. Siedzą jak za karę i łaskę robią, że bilet sprzedadzą. Mam nadzieję, że znajdzie się jakaś firma co przejmie PKS Tour i skończy się to dziadostwo.
Tragedia, mamy umówione terminy do lekarza i nie tylko, z Kowar Górnych nie ma możliwości dojechać.
Dotacje rządowe przytula starostwo i przewoźnik a pasażer ma hulajnogę na aplikację do rogatek, dalej z buta. Może pociągi ograniczają tę lokalną korupcję bo na wybory nie liczę. Nowi szybko zastąpią szefów mafii
Jak kierowcy mają 15zł na godzinę z wszystkimi dodatkami po 30 latach pracy to jak to ma funkcjonować. Lepiej dać w łapę itd, insp. pracy i wszystkim urzedasom do okołoa niż uczciwie dać zarobić kierowcy. Brak logistycznego myślenia i uszanowania kierowców! Żadna dotacja nie pomoże jak będzie tylko dla jednego prezesa!!! Nie umieć przez ten czas wykorzystać tych pieniędzy na rozwój firmy a jeszcze ją cofnąć to tylko trzeba chcieć...
Jak się komuś nie podoba praca za 15 zł na godzinę to niech ją zmieni ale niech nie utrudnia innym ludziom życia i dojazdu do pracy z powodu swojej niekompetencji i ułomności intelektualnej.
Świetności pks dawno minęła. W pks rodzina. Nie mają żadnego pomysłu na rozwinięcie a wystarczyło kupować małe autobusiki. Ruszyć tam gdzie nie można dojechać koleją. Jeden autobus do Kołobrzegu w soboty w sezonie. PKP wyprze pks. Problem jest od dłuższego czasu. Kiedyś podobno karę nałożono na pks. Jest umowa powinni się wywiązywać z umów.
Niedługo Koleje Dolnośląskie będą konkurencją dla PKS -u do Karpacza
Oni mieli dowozy do drexa, gabi jeździła.
A może ktoś wziął łapuwę za wybranie takiej firmy do przewozu ?
A na jakich zasadach podpisano z PKS umowe? Czy byl nabor firm chetnych do obslugi?
Przetarg był. Jednak tylko PKS spełnił teoretycznie wymogi postawione przez powiat. I tu samo nasuwa się pytanie czy to była ustawka pod PKS? Moim zdaniem powiat powinien podzielić przetarg na kilka zadań np. po dwie linie wtedy mniejsi przewoźnicy też mieli by szansę w takim przetargu.
To tylko świadczy o tym jak w strukturach biurach PKS-u działa chyba korupcja i jak są okradane już jawnie publiczne pieniądze. Pytanie czy działa też korupcja w Starostwie Karkonoskim? Skoro oni te przewozy dofinansują za każdy kurs i nic, kompletnie nic z tego nie robią, mijają miesiące a PKS JG co najgorsza nie realizuje kolejne kursy z góry opłacone przez starostwo. Myślałem że pan starosta Krzysiu jest uczciwym człowiekiem, ale jak widać chyba jest mu na rękę by ten przewoźnik PKS-u na szkodę pasażerów i turystów tak działał, bo oni nic z tego nie robią. Pytanie gdzie ta uczciwość PKS-u i starostwa Karkonoskiego skoro codziennie pasażerowie ze skargą dzwonią, bo autobus nie przyjechał itd. I na koniec pytanie, czy znajdzie się uczciwy człowiek by sprawdził jak uczciwie działa starostwo i PKS skoro dochodzi do takich przekrętów. Mieszkamy w regionie turystycznym, gdzie miejscowi i zwłaszcza turyści chcący skorzystać z PKS-u są przez tego przewoźnika i sponsora Starostwa wyśmiewani, olewani i pokazują im środkowego palca. Na Google można sobie poczytać opinie jak PKS i sponsor starostwo, traktują pasażerów i ich okrada z utraconego czasu, gdy kolejny autobus nie przyjechał.
Jelenia Góra praktycznie została odcięta od świata. Do Legnicy i z Legnicy nie dojeżdża żaden przewoźnik. Kilkanaście lat temu jeździły autobusy PKS Tour i Intertour z Głogowa. Obecnie nie kursuje nic. O pociagach też należy zapomnieć. Flixbusy nie kursują. Zadziwiające, żeby do turystycznego miasta nie dało się dojechać środkami publicznego transportu. Jak można odciąć od siebie 2 blisko 100 tysięczne miasta? Nie wspomnę już o ekologicznym wymiarze tego problemu. Powyższe zmusza do poruszania się jedynie samochodami. Później tylko powstaje problem z parkowaniem pojazdu w Karpaczu, czy innej Szklarskiej Porębie, bo parkingów jest tam jak na lekarstwo. Ceny miejsc parkinowych to dramat, po 30 zł za dzień. Zatem odechciewa się wizyt w Karkonoszach. Kto odpowiada za taki stan rzeczy?
Od września rusza autobus KD Jelenia Góra - Legnica. Autobus będzie kursował do czasu uruchomienia linii kolejowej.
W internecie można znaleźć nieaktualne rozkłady jazdy (pochodzące ze strony PKS tour). Jak się telefonuje do dyżurnego ruchu w celu potwierdzenia, czy taki autobus kursuje, to można tyko liczyć na lekceważący ton i puczenia, że trzeba sobie komputer wyczyścić. Szanowny Panie dyżurny, sugeruję jakiś kurs komputerowy dla seniorów odbyć i przekazać w PKS Tour, żeby sprawdzili co pozycjonuje wyszukiwarka google z ich strony internetowej.
Spróbujcie w weekend jakąkolwiek komunikacją dostać się do Karpnik żeby zwiedzić Rudawy Janowickie albo pojechać do gruszkowa lub stróżnicy ewentualnie odwiedzić Bukowiec jeśli wam się uda zrobić to państwową komunikacją to jesteście lepsi niż wam się wydaje. Kursy do Karpnik praktycznie nie istnieją kierowcy potrafią sobie na przystanek nie przyjechać na ten pierwszy początkowy zaznaczam kiedyś 12 osób stało i czekało na autobus jadący na Karpniki 45 minut po czym jedna z nich stwierdziła że idzie do dyspozytora a to jest dyspozytor powiedział że po prostu kierowca nie przyjechał sobie do pracy. Wójt gminy Mysłakowice też kolejny dziaders jak można było odciąć tyle miejscowości od komunikacji miejskiej ani pks-u ani MZK. Panu wójtowi się wydaje że jeżeli on poza domem i pracą nic w życiu nie robi to reszta obywateli też nie ma potrzeby wyjścia z domu??? Jak można kosztem obywateli łatać dziury budżetowe powstałe z powodu źle wyliczonego budżetu budowy szkoły???
Rozbawiło mnie blokowanie komentarzy na stronie FB PKS Tour. Czyżby obawiali się poznać opinię ich "cennych" klientów, co ci sądzą o usługach firmy? Zadziwiające, że przez tak długi czas da się kneblować niezadowolonych klientów i nikt z tym nic nie robi.
Firma dramat ,obsługa przystanku trwająca 5 sekund bo przyjeżdża opóźniony.przy padającym deszczu brak szans na dojście z wiaty przystankowej na koniec zatoki autobusowej,a tłumaczenie dyżurnego jak za komuny. . I tu cytat(Panie przecież widać co jedzie).Bareja w tej firmie wiecznie żywy.
Komunikacyjna porażka.Do pracy jak chcesz dojechać to jedna wielka loteria.Tabor wiecznie popsuty,zamarznięty itp..Panowie życia za dotacje
Turystom to akurat nic się nie podoba. Ludzi pracujących w Karpaczu itp traktują jak g*wno i zgrywają wielkie państwo co chcą wszędzie taniej wejść lub dostać coś albo za darmo najlepiej. Tych dziadów przyjezdnych akurat wcale nie szkoda
Ale nie tylko turyści jeżdżą do Karpacza. Jeżdżą też ludzie z okolic, żeby po całym tygodniu orki trochę odpocząć w górach, albo Ci, którzy tam pracują, czy z kolei mieszkają gdzieś w okolicach a muszą dojechać do pracy w Jeleniej, czy innych miejscowościach.
Poraźka starostwa jak i pks a największą to patologia pks że nie potrafią wywiązać się ze zleconych usług