Idą już prawie dwa tygodnie. Droga czasem wyboista, czasem bardziej przyjazna człowiekowi. Towarzyszy im przeważnie słońce, ale bywa, że zmoczy i deszcz. Po drodze spotykają masę życzliwych ludzi. Przeszli już około 600km. Na obecną chwilę są w okolicach Innsbrucka.
We wtorek 5.04.2016 doszli do Pragi. W poniedziałek 11.04.2016 przekroczyli nieistniejącą już, dawną granicę Niemiec. Ksiądz Grzegorz czuje sie na siłach i nie odpuszcza. Z ufnością w sercu i z Bogiem na ustach z uśmiechem pokonuje kolejne kilometry.
Towarzysz wędrówki Księdza Daniel Prus, w związku z obowiązkami zawodowymi, musiał w czwartek 14.04.2016 opuścić na kilka dni wytrwałego kapłana. Zastąpił go w drodze kolega Piotr Najduk. Razem doszli do Austrii we wtorek 19.04.2016. Pielgrzymi dziękują Bogu za wszystkich ludzi spotkanych na trasie i ślą serdeczne pozdrowienia dla Wszystkich, którzy w modlitwach wytrwale ich wspierają.
Przypominamy dla niezorientowanych w temacie, że Ksiądz Grzegorz Niwczyk, proboszcz parafii p.w. Matki Boskiej Królowej Polski i Św. Franciszka z Asyżu w Jeleniej Górze, w czwartek 31.03.2016 wyruszył do Rzymu. Dwuosobowa pielgrzymka planuje dotrze dotrzeć do kolebki chrześcijaństwa, czyli Stolicy Apostolskiej, około 10.05.2016, żeby tam, w mieście św. Piotra, podziękować Bogu za wszystkich życzliwych ludzi, którzy od kilku już lat wspierają budowę kościoła, a także prosić o błogosławieństwo i opatrzność Bożą w dalszych pracach przy wznoszeniu świątyni.
Warto nadmienić, że w tej trudnej i długiej drodze towarzyszą im kierowcy: Jerzy Janicki, Filip Architekt, Mieczysław Stelmach . Pierwsze trzy dni samochodem jechał Jerzy Janicki. Później zmienił go Filip Architekt z Ochotniczej Straży Pożarnej w Karpaczu, a teraz jest z nimi Mieczysław Stelmach, emerytowany strażak z Jeleniej Góry.
Jeleniogórzanie bardzo mocno kibicują swojemu Kapłanowi i z dumą śledzą wiadomości z trasy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie rozumiem po co im kierowcy jeżeli idą pieszo
Nie rozumiem po co im kierowcy jeżeli idą pieszo