Urząd marszałkowski województwa dolnośląskiego zlecił wykonanie studium wykonalności dla rewitalizacji linii kolejowej z Jeleniej Góry do Karpacza.
We wrześniu ubiegłego roku urząd marszałkowski ogłosił przetarg na wykonanie dwóch studiów wykonalności: dla linii kolejowych Jelenia Góra – Karpacz/Kowary oraz Gryfów Śląski – Świeradów Zdrój/Jindřichovice pod Smrkem. 20 grudnia podpisano umowę z wykonawcą – jest nim spółka Biuro Realizacji Inwestycji Koltech Inwestor, która za przygotowanie studiów wykonalności zainkasuje 180 tysięcy złotych.
Zdaniem wojewódzkiego radnego Patryka Wilda w ślad za reaktywacją linii kolejowej do Karpacza powinna iść nawet jej elektryfikacja. Dzięki temu do kurortu pod Śnieżką mogłyby docierać pociągi dalekobieżne. Szacunkowy koszt odbudowy linii to ok 2 miliony złotych za kilometr, czyli około 35 milionów za całość. Ewentualna elektryfikacja to dodatkowy milion za kilometr.
Podobne starania czyni stowarzyszenie Kolej Karkonoska, które zwróciło się do prezesa PKP InterCity, wskazując na zasadność uruchomienia połączeń dalekobieżnych z i do Karpacza.
Jeśli PKP Intercity jest zainteresowane obsługą połączenia do Karpacza lub rozważa taką możliwość w przyszłości – ważne jest aby już teraz nawiązać w tej sprawie dialog z Urzędem Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego, by projekt rewitalizacji tej trasy kolejowej jak najlepiej odpowiadał na przyszłe potrzeby przewoźników z niej korzystających - pisze Kolej Karkonoska.
Studia wykonalności zostaną przygotowane już w połowie marca 2020 roku – zapowiada tymczasem Michał Nowakowski, rzecznik prasowy marszałka Dolnego Śląska. To oznacza, że prace rewitalizacyjne mogłyby się rozpocząć jeszcze w 2020 roku a linia zostałaby przywrócona do użytku w 2021 roku.
Niewykluczone, że te linie będą finansowane jeszcze z obecnej, kończącej się perspektywy finansowej UE. Naszym staraniem będą to sprawne i szybkie w czasie rewitalizacje wzorem linii Bielawa - Dzierżonów – dodaje Nowakowski.
Wybrany w przetargu autor studium wykonalności sprawdzi też perspektywy ponownego uruchomienia ruchu pociągów między stacjami Gryfów Śląski i Świeradów-Zdrój z opcją dojazdu do czeskiej miejscowości Jindřichovice pod Smrkem. Stamtąd można byłoby Kolejami Czeskimi pojechać m.in. do Liberca, a dalej do Pragi.
Pojedziemy pociągiem do Karpacza ?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mowa o studium wykonalności, potem przekazanie gruntów, przetargi, projekty, wykonanie i odebranie prac i modlitwa aby było czym jeździć. Jeszcze trochę wody w Łomnicy upłynie. Gdy stoicie w korku na DW 367 zaraz za Jelenią Górą, to możecie się czuć jak na wycieczce w górach, wszak Śnieżkę widać, selfika można cyknąc :)))
Selfi to lata temu, teraz mówi się "samojebka".
Znaczy się niedługo pojedziem.
Dart ma 8 wagonów i w Karpaczu nie zmieści się ale z 2 wagony IC mogą pojechać
Nic nigdy do Karpacza i Świeradowa nie pojedzie po torach , i po co te sztuczne bicie piany.
Jak wyżej, szkoda kasy na to studium.
A myślę że pojedzie...
Oczywiście, że pojedzie. Dolny Śląsk ma doświadczenie w odbudowach i reaktywacjach nieczynnych linii kolejowych, a do Karpacza w szczególności powinien wrócić pociąg ponieważ to jest miasto wypoczynkowe pełne turystów. W wakacje z pociągów będą korzystać kolonie i obozy, no i turyści. Ja sam pojadę do Karpacza na wakacje jeśli przywrócą tam pociągi. A niżej niedowiarkom podziekujmy bo pewnie to są busiarze, którzy już martwią się, że będą musieli zwijać interes.
Na powrót pociągów na linię do Harrachova też mało kto wierzył. Dziś pociągi kursują, turyści zadowoleni...
Zamiast tego chorego pomysłu z koleją do Karpacza powinni tą trasą zrobić ścieżkę rowerową. Turysta przyjeżdża i co? Chodzić nie ma gdzie bo chmara ludzi, to chociaż na rowery...no tak , tylko gdzie jak rich samochodowy jak w wielkim mieście. A ktoś tak poważnie to z mieszkańcami rozmawiał. Chyba nie. No chyba że liczyć tych ... Nie powiem jak nazwać zwolenników przywrucenia kolei do Karpacza.
To że jeździsz na rowerze bez siodełka to nie znaczy że wszyscy to lubią a tory są dla pociągów a nie lachociągów jak ty popaprancu
Politycy zwykle kłamią i na tym polega ich praca. Dziennikarze jednak powinni umieć szukać potwierdzenia lub zaprzeczenia informacji uzyskanej od polityka, bo na tym powinna polegać ich praca. W tym przypadku chodzi o dokumenty ogłaszający przetarg i dokument zawierający jego rozstrzygnięcie. W przetargu brało udział trzy firmy i cena zadecydowała. Skoro od umowy do wykonania było 12 tygodni i wygrała oferta najtańsza to na pewno wykonawca nie będzie się śpieszył bo jak tanio to nie może być szybko. Zatem skoro umowę podpisano 13 stycznia (przetarg rozstrzygnięto 20 grudnia) to raczej przed 10 kwietnia zamawiający nie otrzyma produktu. W pierwszym dokumencie jest wyraźnie zaznaczone o co chodzi i rzecz tyczy programu Interreg Europa Środkowa, który jak można odczytać na stronie tegoż programu dotyczy połączeń kolejowych między aglomeracjami Pragi, Wrocławia, Drezna i Berlina. Jest tam mapa na której Jelenią Górę oznaczono na drodze kolejowej między Wrocławiem a Pragą ale tylko dlatego, że łączy się z trasą Berlin - Praga . Zatem kolej do Świeradowa otrzyma fundusze unijne i chyba powstanie, a trasa do Karpacza może powstać tylko z środków krajowych. Jeżeli pan polityk twierdzi, że załatwi te fundusze w Warszawie to warto Go zapytać z jakiego programu krajowego.
Pociągi... To dopiero początek bo nikt nie mówi o dworcach które istnieją tylko teoretycznie... Osobiście jestem za, bo mieszkam w Myslakowicach niedaleko pkp i jak znalazł będę miał czym po alkohol do netto do Karpacza jeździć... Tyle ja... A po co to innym?
ile ludzi z jeleniej góry lub szklarskiej jeździ pociągiem - mieszkam na karola miarki i widzę te puste pociągi które wożą powietrze chyba że ich zadaniem jest przywożenie do kotliny czystego górskiego powietrza to ok , ale jako polak nie zgadzam się tego utrzymywać lepiej zainwestować w służbę zdrowia a na tych wszystkich torach do szklarskiej,karpacza,lwówka zrobić ścieżki szerokie ścieżki dla rowerów i będzie super - wtedy byście się wszyscy zdziwili ile ludzi by z tego korzystało !!
Nie sposób nie poprzeć ścieżek rowerowych... Skoro w Karpaczu i tak trzeba się przesiąść z pociągu do autobusu (bo dworze jest na samym dole, prawie w Miłkowie), to równie dobrze można do autobusu wsiąść już w Jeleniej Górze. I zaoszczędzić mnóstwo naszych, podatników, pieniędzy... I nie rozumiem ludzi jarających sie pociągiem do Szklarskiej i dalej. W jedną stronę pociąg jedzie godzinę do Szklarskiej i prawie 3 do Liberca! Pociąg "pachnie" alkoholem do góry a z góry dodatkowo potem. Można się po... zwymiotować... A wracając do tematu to w autobusie cygan cię tak łatwo nie okradnie i nie wysiądzie w Kowarach, bo autobus je ominie i o wiele szybciej dowiezie was do Karpacza a nie do Miłkowa, jak pociąg.
Kolej i ścieżki rowerowe wszystko to jest potrzebne bo zwiększy atrakcyjność turystyczną regionu a to się przełoży na dodatkowe pieniądze zostawiane przez gości odwiedzających .
Pamiętam jak likwidowano linię i mimo licznych protestów zrobiono swoje. Dojeżdżałam pociągiem do pracy z Mysłakowic do Jeleniej Góry i było super ale faktycznie jeździło tą linią garstka ludzi. Więc ciekawe czy teraz świadomość ludzi wzrosła i będą korzystać z tej linii i oby nie okazało się po czasie że nie stać nas na utrzymanie tej linii i powtórzy się historia zamknięcia. Poza tym jeśli pociąg skończy bieg w tym samym miejscu w Karpaczu co kiedyś to na pewno trzeba dostosować kursy autobusów do Karpacza Górnego bo było to utrudnieniem dla turystów.
Jakby nie było w regionie innych, pilniejszych inwestycji za takie pieniądze! Boczne drogi jak ser szwajcarski, niektóre mosty wąskie jak kładeczki, brak parkingów w Karpaczu i Jeleniej i brak porządnych ścieżek rowerowych, niedoinwestowane niektóre zabytki, niedługo pojawi się poważny problem z ujęciami wody i utylizacją odpadów- to tyle na jednym wdechu. A pieniądze podatników lekką rączką się wydaje. Ile lat spłacałaby się taka inwestycja? Ze 100?
Ci którzy piszą po co ta linia kolejowa to powiem tylko tyle że np ilu turystów mogło by z centralnej Polski czy tylko z Poznania przyjechać ale jak mają jak ja zakorkować się jeszcze przed Karpaczem to dadzą sobie spokój. A że stacja w dole miasta? Jak hotelowi będzie zależeć na klientach to podjedzie busem po nich.
Ale wy jesteście naiwni. Marszałek i wymieniony pan radny już dawno gdyby chcieli mogli finansować remont tej linii choćby w ramach RPO. Niezależnie od tego kto jest włąścicielem finansowanie byłoby takie same. Nie widzicie o jaki chwyt propagandowy tu chodzi ? Dajcie nam linie i dajcie nam pieniądze z funduszu kolejowego to ją wyremontujemy... Gdyby obecny właściciel miał te pieniądze przyznane, np z RPO to przy obecnym podejściu rządzących PKP PLK sam by wyremontował linie. Lecz tu chodzi o propagandę i autopromocję kreowanego na jakieś kolejowe guru tramwajarza z Wrocławia. Pod rozwagę dla Was czytelnicy i Mikole
kowary dworeca glowny pkp peron
Witam wszystkich, Tych nie zadowolonych też. Pracowałem w Karpaczu na Stacji 20 lat. Kursowały pociągi Jelenia—Karpacz i w latach 80 tych do połowy 90 tych były pełne. Kursował też pociag z Poznania do Karpacza i on tez miał duża frekwencję. I myśle ,że dziś było by tak samo bo z Poznania mamy bardzo dużo gości. Dla niezorientowanych , na stacje można przyjąć trzy (3) wagony kolejowe!!! . Dworzec faktycznie jest na początku Karpacza , ale podobnie jak w Zakopanem można uruchomić przewóz gości busami. Gdybys trafił na korek na drodze z Jeleniej Góry do Karpacza lub z powrotem sięgający kilku kilometrów przed Karpaczem , to pewnie nie pisał byś ,że nie warto. Kiedy byłeś ostatnio w Karpaczu np w dłuższy weekend? Ciężko przejechać , przejść przez ulicę, znaleźć miejsce parkingowe. Pociągi w tamtym okresie odwołano i zawieszono kursowanie ponieważ zaczęto tak układać rozkład żeby nie było skomunikowania z pociągami dalekobieżnymi. Według mnie i nie tylko robiono to celowo. Zobacz , w dużych miastach ludzie przesiadają się do pociągów, tramwajów, metra i tak powinno być. Oczywiście są ludzie, którzy tylko wolą swoim samochodem !!! i walczą o miejsce w korkach.
A, widzę jeszcze post o ścieżce kolejowej do Karpacza. Gościu, już cię widzę jak jak sobie jedziesz rowerkiem pod górkę i w połowie drogi Miłkowa do Karpacza zdychasz i prowadzisz rowerek. Goście nie dadzą rady!!! Ja tu mieszkam i wiem. Do wiadomości, Miłków to stacja kolejowa 3 km przed Karpaczem, a później to już tylko ....pod górkę !!!
Witam wszystkich zainteresowanych ( tych nie zadowolonych też ). I dziś wreszcie przyjechał pociąg do Karpacza , po 25 latach. Brawo.
Mowa o studium wykonalności, potem przekazanie gruntów, przetargi, projekty, wykonanie i odebranie prac i modlitwa aby było czym jeździć. Jeszcze trochę wody w Łomnicy upłynie. Gdy stoicie w korku na DW 367 zaraz za Jelenią Górą, to możecie się czuć jak na wycieczce w górach, wszak Śnieżkę widać, selfika można cyknąc :)))
Selfi to lata temu, teraz mówi się "samojebka".
Znaczy się niedługo pojedziem.