Reklama

Pogiełdowe echa

08/08/2014 11:29

Zespół „Zagrali i Poszli” z Gniezna debiutował na scenie w 1991 roku. Po raz pierwszy na Ogólnopolskiej Turystycznej Giełdzie Piosenki Studenckiej zagrali w ubiegłym roku podczas 46. edycji giełdy. W tym roku przyjechali ponownie. Postanowiliśmy porozmawiać z Andrzejem Janką, członkiem zespołu.

 

Dlaczego przyjeżdżacie na Ogólnopolską Turystyczną Giełdę Piosenki Studenckiej?

Przyczyn jest kilka. Pierwszą jest taka, że chodzimy po górach, wspinamy się – może nie wszyscy członkowie zespołu, ale część z nas od ponad dwudziestu lat jeździ w Sokoliki, Rudawy Janowickie, zimą w Śnieżne Kotły.
Od jakiegoś czasu wkręciłem się w narciarstwo biegowe, więc znam Szklarską i Polanę Jakuszycką. Występowaliśmy na różnych konkursach, przeglądach, dawaliśmy koncerty po całej Polsce i właśnie okazało się, że jakimś trafem na żadnej giełdzie nigdy nie wystąpiliśmy. Postanowiliśmy udać się do jaskini lwa, bo w końcu to jest stolica piosenki turystycznej – tutaj powstała, tutaj się ukształtowała do takiej formy jak jest teraz. Więc przyjechaliśmy spróbować swoich sił.

Reklama

Jak wspominasz pierwszą giełdę, na której wystąpiliście?

O tak, zdecydowanie. Giełda jest wydarzeniem masowym, znanym w całej Polsce, to już 47. edycja. Najstarsza giełda piosenki w Polsce. To już prawie pół wieku tradycji, całe pokolenia wychowały się na piosenkach śpiewanych na Giełdzie. Przegląd Polana jest stosunkowo nowy, odbywa się po raz czwarty. Jednak Polana jest mi bliska z tego względu, że jest w samych Rudawach. Nie jest tak profesjonalnie zorganizowany jak sama Giełda, ale też ma swój urok, inny klimat. Trzeba być tu i tu.

Reklama

Jak oceniacie samą Giełdę?

Jest niepowtarzalny klimat, ludzie są życzliwi. W zeszłym roku, podczas wieczornego koncertu w sobotę rozpętała się taka ulewa, że wszyscy uciekli i została tylko garstka ludzi. Słuchaliśmy wtedy grupy Bez Idola. Ja osobiście byłem zachwycony: staliśmy pod parasolami, niektórzy nawet bez parasolów, chłopacy dali pełnowymiarowy koncert, my byliśmy mokrzy jak szmaty, ale wszyscy bawili się kapitalnie. To jest coś cudownego.
Organizacyjnie wszystko jest dograne, poślizgi czasowe się zdarzają, ale to norma na wszystkich imprezach, szczególnie dużych.

Reklama

A jak się wam podoba sama Szklarska?

rozmowę. Będziemy rozglądać się za odpowiednim miejscem, żebyście mogli zagrać na ulicy.

Zdjęcia dzięki uprzejmości Joanny Strąk oraz z zasobów zespołu.(http://zagraliiposzli.pl/).

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości