Przedstawiamy podsumowanie spotkań weekendowych IV ligi dolnośląskiej autorstwa Marcina Zwierzyńskiego z portalu dolpilka.pl
NIESPODZIANKA W OLEŚNICY!
Jedna z niespodzianek kolejki stała się faktem! 24. maja piłkarze z Jeleniej Góry udali się do Oleśnicy na mecz z pewną już spadku Pogonią i wydawać się mogło, że nawet jeśli gospodarze stawią twardy opór wiceliderowi, to w najlepszym wypadku ugrają jeden punkt lub minimalnie przegrają. Niewiele brakowało, żeby taki scenariusz został wcielony w życie, ale kibicom Karkonoszy bardzo mocno humor postanowił popsuć Adrian Miodek, strzelając w doliczonym czasie gry bramkę na 2:1 dla gospodarzy, mocno spowalniając tym samym marsz graczy z Jeleniej Góry w kierunku III Ligi.
Więcej na temat przebigu starcia Pogoni z Karkonoszami można przeczytać tutaj (OlesnickiSport.pl).
Z niespodzianki w Oleśnicy skorzystali piłkarze ze Starego Śleszowa, którzy po golach Banacha oraz Żbika w sobotnie popołudnie pokonali 2:1 gości z Legnicy, podkradając się do wicelidera na odległość dwóch kroków i walka o drugą lokatę IV Ligi dolnośląskiej robi się jeszcze ciekawsza... chociaż dla podopiecznych trenera Krzykowskiego zapewne ważniejsza jest przewaga nad dolną połówką tabeli, a ta wynosi 7 kroków i już w następnej kolejce LKS może sobie zapewnić zakończenie sezonu w górnej części klasyfikacji generalnej.
BRZEG Z AWANSEM!
Jeżeli nic nie zmieni się odnośnie liczby drużyn nagradzanych promocją do III Ligi, to piłkarze Brzegu Dolnego już mogą oczekiwać na terminarz tych rozgrywek! 24. maja KP rozgromiło na wyjeździe AKS Strzegom 1:5 i nad trzecimi w tabeli rezerwami Legnicy ma już 13 punktów przewagi.Bramki dla lidera zdoby Gacek (2), Hernik (2) oraz Pomiećko... i pozostaje pogratulować trenerowi Bolkowskiemu oraz jego ekipie drugiego z rzędu awansu, a jedyną niewiadomą jest miejsce, z którego wejdą na wyższy poziom.
NA GRANICY OTCHŁANI
Z kolei w okolicy środka tabeli przebudził się Sokół i odniósł drugie z rzędu zwycięstwo przed własną publicznością. Tym razem reprezentanci Wielkiej Lipy ograli wynikiem 2:1 gości z Ząbkowic Śląskich, co może okazać się dużym krokiem w kierunku utrzymania się na obecnym poziomie rozgrywkowym. Z walki o pozostanie w IV Lidze nie rezygnują też piłkarze Bogatyni, którzy rozgromili w sobotnie popołudnie 5:0 gości z Jawora i do Sokoła tracą 4 oczka.
NIEDZIELA
GRUPA POŚCIGOWA ROŚNIE
Sobotnia porażka Jeleniej Góry w Oleśnicy sprawiła, że sytuacja w okolicach drugiego miejsca IV Ligi dolnośląskiej zrobiła się naprawdę, naprawdę ciekawa. Jednak 25. maja gracze z Kowar stwierdzili, że kibicom i obserwatorom omawianych rozgrywek jeszcze większy skok ciśnienia nie zaszkodzi i pokonali 2:3 na wyjeździe graczy ze Szczedrzykowic. Dzięki tej wygranej Olimpia, podobnie jak Stary Śleszów, traci do wicelidera już tylko dwa kroki... fantastycznie zapowiadają się trzy ostatnie kolejki IV Ligi dolnośląskiej dla postronnych obserwatorów, natomiast kibice z Jeleniej Góry, Legnicy, Kowar i Starego Śleszowa zapewne już myślą o zaopatrzeniu się w środki uspokajające...
Górna część tabeli odjechała już praktycznie poza zasięg graczom z Bolesławca, którzy przegrali 25. maja z Orlą Wąsocz 3:2 – piłkarzom BKSu pozostaje nadzieja, że ilość drużyn spadających z ligi zostanie zmniejszona, chociaż taki scenariusz też nie gwarantuje im utrzymania się w IV Lidze dolnośląskiej.
NIEWIELE SIĘ WYJAŚNIŁO
Coraz gorzej wygląda sytuacja Polonii Wrocław, która na pewno kolejny tydzień spędzi na ostatnim miejscu wrocławskiej Klasy Okręgowej. Jest to efekt porażki 0:2 z Wołowem i jak widać, wstrząs w postaci zwolnienia trenera zadziałał na piłkarzy MKP wystarczająco motywująco. Zwycięzcom wspomnianych zawodów sobotni rezultat nie wystarczył jednak do wydostania się ze strefy spadkowej – w Marcinkowicach Sokół podzielił się punktami z Czarnymi, którym oczko uratowała bramka Sławomira Kopka z rzutu karnego i obie ekipy znalazły się na bezpiecznym terenie, ale z takim samym dorobkiem punktowym, co Wołów. Ostateczny kształt strefy spadkowej poznamy dopiero po niedzielnych spotkaniach Pasiukurowic oraz Obornik Śląskich
MECZ TRÓJEK
Trzy karne w całym spotkaniu, trzy bramki gospodarzy, trzy gole gości – tak w skrócie przebiegało starcie Wratislavii Wrocław z Łoziną i jeżeli Wiwa Goszcz pokona w niedzielę ekipę z Pasikurowic, to samodzielnie zasiądzie na drugiej lokacie. Zdobyczą podzielili się również piłkarze Falko oraz Piasta – remis 1:1 tak naprawdę nikogo nie urządza, ale też nie powinien martwić żadnej z drużyn... może poza faktem statystycznym – Rzeplin wciąż pozostaje bez zwycięstwa po przerwie zimowej.
NIEDZIELA
KALEJDOSKOP
Sytuacja w okolicach strefy spadkowej wrocławskiej Klasy Okręgowej zmienia się jak w kalejdoskopie, a po niedzielnym meczu Obornik Śląskich ze Środą Śląską jesteśmy niby mądrzejsi... ale tak naprawdę niczego nie możemy stwierdzić „na pewno”. Przede wszystkim Bór wygrał z Polonią 1:0 i z dwoma oczkami przewagi nad Jelczem – Laskowicami znalazł się ponad strefą spadkową, a zwycięskie trafienie zaliczył Marin Waliszczak.
W drugim ważnym dla dolnej części stawki meczu Pasikurowice przegrały 1:3 z Goszczem i z trzema oczkami straty do Marcinkowic pozostają na minimum tydzień na przedostatnim miejscu. Na zakończenie podsumowania wydarzeń w strefie spadkowej można jeszcze dodać, że już w następnej kolejce Marcinkowice zmierzą się z Obornikami Śląskimi, natomiast do Jelcza – Laskowic stawi się Polonia Wrocław, dla której porażka może oznaczać degradację szans na pozostanie w lidze do czysto matematycznych...
UPAŁ NA SZCZYCIE
W ostatnich dniach na Dolnym Śląsku mamy do czynienia z prawdziwie letnimi temperaturami, pod wpływem których wszystko co zamrożone w oka mgnieniu zmienia się w plamę wody. Podobne warunki atmosferyczne panują również na szczycie wrocławskiej Klasy Okręgowej, gdzie jeszcze jakiś czas temu wydawało się, że gracze z Bierutowa schowali koronę mistrzowską w samym środku lodowca, którego skorupy nie przebije nawet najcięższy sprzęt wiertniczy. Góra lodu jednak topnieje z kolejki na kolejkę i przewaga Widawy nad grupą pościgową zmalała z liczby dwucyfrowej do 6 oczek, a to za sprawą niedzielnych wyników: gol Krzysztofa Bezaka pozwolił liderowi na zachowania tylko jednego punktu w starciu ze Strzelinem (1:1), natomiast zwycięstwo Goszcza w Pasikurowicach przybliżyło wicelidera do szczytu, lecz do tej odległości należy dodać jedno oczko, ponieważ Widawa ma lepszy bilans spotkań bezpośrednich z Wiwą.
W meczu Chwalibożyc z Jaszowicami kibice zobaczyli 4 gole, po dwa dla obu ekip, lecz wynik ten nie ma większego znaczenia dla losów awansu i spadku, ponieważ obie drużyny nie walczą już na żadnych z tych dwóch frontów.
Marcin Zwierzyński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze