Karkonosze Jelenia Góra i Olimpia Kowary wygrały swoje mecze. Jak spisała się reszta IV-ligowych zespołów? Jak poradził sobie lider z Brzegu Dolnego? Zobaczcie !
DUSZNO, TŁOSZNO...
... tak można określić przestrzeń wokół drugiej lokaty IV Ligi dolnośląskiej, na której w dalszym ciągu przesiaduje reprezentacja Jeleniej Góry. Przez chwilę miejsce wicelidera zajęte było przez graczy ze Starego Śleszowa, którzy otrzymali komplet punktów na zasadzie walkowera za mecz ze Szczawnem Zdrój, lecz Karkonosze powróciły za plecy lidera po zwycięstwie 1:3 w Bogatyni. Taki sam rezultat na własnym obiekcie uzyskali piłkarze z Kowar w starciu z Kuźnią Jawor, lokując sią na ostatnim miejscu podium... kibice Olimpii mogą tylko żałować, że ich ulubieńcy jesienią nie zamienili połowy swoich remisów na zwycięstwa, bo w tym momencie walczyliby z Brzegiem Dolnym o mistrzostwo ligi, ale awans jest wciąż w bezpośrednim zasięgu podopiecznych trenera Kapelana. Gracze z czołówki czekają teraz na wynik meczu rezerw Legnicy z Ząbkowicami Śląskimi (27. kwietnia, godz. 11:00), a jeżeli Miedź II wygra to spotkanie, to sytuacja na granicy drugiej lokaty zrobi się jeszcze ciekawsza.
Duszno i tłoczno jest również w okolicach bramy do strefy spadkowej IV Ligi dolnośląskiej, a zespoły znajdujące się w tym rejonie sobotniego popołudnia do udanych zaliczyć nie mogą. Granica Bogatynia przegrała 1:3 z Jelenią Górą i w dalszym ciągu jej kibice muszą żyć tylko nadzieją na przedarcie się wreszcie ich ulubieńców do bezpiecznej części tabeli. Niezadowoleni powinni być też gracze z Wielkiej Lipy i Strzegomia, którzy podzielili się 26. kwietnia punktami (1:1). AKS może być pewnym spędzenia najbliższego tygodnia w górnej części klasyfikacji generalnej, lecz Sokół, w przypadku niekorzystnego dla tej drużyny ułożenia się wyników niedzielnych pojedynków, może zostać zepchnięty w otchłań spadkową. Oddalają się również szanse na utrzymanie Orlej Wąsocz, która oddała cały łup najeźdźcom z Brzegu Dolnego (0:3) i do bezpiecznej lokaty traci wciąż 7 oczek.
OBJAWIENIE?
Ryszard Pietraszewski pracuje na miano objawienia wiosny 2014 w IV Lidze dolnośląskiej – czerwona latarnia z Oleśnicy, po objęciu jej przez wspomnianego trenera, przeżywa prawdziwe odrodzenie, czego dowodem może być pierwsza w sezonie wyjazdowa wygrana. 26. kwietnia Pogoń pokonała w Zawidowie aż 0:4 miejscowego Piasta, a hat-trickiem dla gości popisał się Karol Siódmiak.
PO PROSTU FUTBOL...
Piłka nożna ukazała swoje przewrotne oblicze w sobotnie popołudnie na Niskich Łąkach, gdzie rozegrane zostały derby Wrocławia Klasy Okręgowej, czyli Polonia – Piast. Goście wygrali 0:2 po golach Lewka i Węgla, a w kontekście wyniku ciekawostką może być statystyka strzałów (wszystkich, czyli celnych, niecelny i zablokowanych) z omawianego pojedynku: 23 po stronie gospodarzy i 9 po stronie przyjezdnych. Ale taki już jest futbol, a piłkarzom Piasta nie można wmawiać, że wygrali niezasłużenie – grali mądrze, atakowali skutecznie i również mieli szanse, by zwiększyć rozmiawy wygranej... więcej na temat tego meczu będzie można przeczytać (i oglądać) na Dolpilka.pl najpóźniej 28. kwietnia wieczorem.
Na pewno nie awansuje na drugą pozycję po 22. kolejce Wratislavia, która do przerwy prowadziła ze Środą Śląską 1:0, lecz ostatecznie Polonia wygrała 1:2, pozostając wciąż niepokonaną ekipą po przerwie zimowej. Na miejsce wicelidera wskoczyli za to gracze z Goszcza, a stało się to możliwe dzięki ograniu 2:4 reprezentantów Marcinkowic. Kibice Sokoła powinni teraz trzymać kciuki za niedzielnych rywali Wołowa i Obornik Śląskich, ponieważ zwycięstwa wymienionych zespołów znacznie zmniejszą szanse Marcinkowic na skuteczną walkę o utrzymanie.
AUTOR : MARCIN ZWIERZYŃSKI
artykuł pochodzi z portalu : http://www.dolpilka.pl/
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze