Właśnie dobiegł końca Rajd Lotos, inaugurujący tegoroczne WRSMP - Wirtualnych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Jest to cykl odbywający się równolegle do RSMP - Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski w których prym wiedzie Kajetan Kajetanowicz. W wirtualnych rozgrywkach obecni są realni sponsorzy, którzy utrzymują i zapewniają funkcjonowanie wirtualnych rajdowych zespołów, oraz wynagradzają swoich zawodników. Ponadto startują w nich zawodnicy znani z prawdziwych oesów, którzy starty traktują jak dobry trening przed prawdziwymi zawodami. Do tego grona zaliczyć można Macieja Rzeźnika, Łukasza Habaja, pilota Macieja Handwerkera, Macieja Gleixnera i wielu wielu innych. A swojego czasu nawet Roberta Kubice który zdobył tytuł wirtualnego mistrza Polski w klasie s1600. Jelenią Górę na wirtualnym podwórku reprezentuje Adrian Klimas - mistrz Polski w klasie s2000 z roku 2012, reprezentant Automobilklub Polski WRT. W rozgrywkach startował także mieszkaniec Jeleniej Góry - Michał Jaros.
Pierwsza runda była jak zwykle interesująca między innymi ze względu na zmiany w składach teamów i roszady zawodników między klasami. Przede wszystkim na liście startowej zabrakło WRC Teamu – Mistrza WRSMP 2012. Ale tylko pozornie, bowiem zespół ten w tym sezonie prawie w niezmienionym składzie (jedynie Adriana Klimasa, który przeszedł do AP WRT, z dużym – jak się wydaje - powodzeniem zastąpił Patryk Grodzki, poprzednio Black Cats Rally Team) występuje jako Killaz Motosport. Z Wyprzedź Mnie Rally Team odeszli zaś: Sylwester Walczak i Piotr Gazda, który zasilił szeregi Play-Max.pl Rally Team, wespół z Michałem Worytko (poprzednio 2Brally Virtual Team) i Maciejem Nawłoką (wcześniej RS Team). Z ubiegłorocznych zdobywców podium w poszczególnych klasach z S2000 odeszli Hubert Kloc (do WRC) i Damian Syty (do N4), z N4 Łukasz Góralik (do WRC), z A6 Michał Rokita (do WRC) i Qbart (do S2000), a z A5 Dawid Cebula (do S1600) i Bartosz Rzemieniewski (do S2000). Wydaje się, że zmiany te spowodują jeszcze ostrzejszą rywalizację w wyższych klasach. A dodatkowego smaczku rundom tegorocznych WRSMP dodaje wprowadzenie nowych zasad punktacji, która obejmuje teraz 25 zawodników w klasyfikacji generalnej i po 15 w każdej z klas. I w takiej konfiguracji przyszło 202 kierowcom rywalizować na 14 śnieżnych i jak zwykle zdradliwych (o czym przekonało się 28 zawodników, którzy nie dotarli do mety) odcinkach Rajdu Lotos. A przebieg i indywidualne wyniki tego współzawodnictwa były następujące: 1. Klasyfikacja generalna oraz klasa WRC Z plejadą samochodów w specyfikacji WRC efektywnie rywalizowali w zasadzie tylko Adrian Klimas (S2000), zajmujący nawet pozycję wicelidera po 5 odcinkach, oraz Cruz (N4; najwyższa pozycja 3 na odcinku 12). Na mecie pierwszym okazał się Sebastian Karcz, który wygrywając 9 odcinków specjalnych udowodnił, że zamierza obronić tytuł Mistrza WRSMP. Wyprzedził on o ponad minutę Patryka Grodzkiego, zapowiadającego się na objawienie tego sezonu, oraz o ponad półtorej minuty Michała Rokitę – ubiegłorocznego mistrza w klasie A6. Trójka liderów startowała oczywiście w klasie WRC. 2. Klasa S2000 Zwycięzcą 9 odcinków i pierwszym na mecie był Adrian Klimas, ubiegłoroczny Mistrz WRSMP w tej klasie. Mniej więcej w minutowych odstępach sklasyfikowani zostali kolejni zawodnicy: Piotr Krusz i Bartosz Hofman, który miejsce na podium zawdzięcza regulaminowej karze 3 minut, nałożonej przez ZSS na M. Majera. Pod nieobecność ubiegłorocznych wicemistrzów to ci kierowcy będą zapewne głównymi aktorami zmagań o trofea w tej klasie. 3. Klasa N4 Po wygraniu 5 odcinków zwycięzcą w tej klasie okazał się ubiegłoroczny II wicemistrz - Cruz. Tylko o jeden odcinek mniej wygrał trzeci na mecie rajdu Dariusz Jakubczyk, dając się jeszcze wyprzedzić o niespełna 8 sekund Marcinowi Pysznemu, który choć wygrał zaledwie jeden odcinek będzie zapewne ponownie walczył o miejsce na podium. A pretendentów do nie bronionego przez Łukasza Góralika tytułu mistrzowskiego jest w tej klasie jeszcze kilku. 4. Klasa S1600 Z grona pretendentów do zwycięstwa odpadł w wyniku wypadku na 8 odcinku prowadzący do tego momentu Paweł Kaluscha. W tej sytuacji pasjonującą walkę o zwycięstwo do końca prowadzili Tomasz Natanek i Daniel Wojtczak. Na mecie ten pierwszy wyprzedził drugiego o niespełna 5 sekund. A w pokonanym polu pozostawili m.in. ubiegłorocznego mistrza w tej klasie – Piotra Malczewskiego, który musiał jeszcze uznać wyższość Aleksandra Bogusławskiego. 5. Klasa A6 Największym przegranym w tej klasie jest bez wątpienia ubiegłoroczny wicemistrz – Rafał Malisz, który miał stłuczki na 4 i 11 odcinku i zajął bardzo odległe miejsce. Jeszcze mniej udany start odnotował debiutujący w A6 zeszłoroczny wicemistrz A5 – Łukasz Golas, który jednak zapowiada powrót do swojej macierzystej klasy już od następnej rundy. Pod nieobecność również pozostałych dwóch ubiegłorocznych zdobywców podium o zwycięstwo walczyło kilku nowych pretendentów. Na odcinkach zwyciężali bowiem: Paweł Matusik (10), Tomasz Rybczyk (1), Sławomir Pieta (1) i Łukasz Sarabura (1). Jak nietrudno z tego zestawienia wywnioskować z rywalizacji zwycięsko wyszedł ten pierwszy, wyprzedzając o niespełna minutę Sławomira Pietę oraz o 68 sekund Dawida Świeżego. Pozostali z wcześniej wymienionych uzupełnili top5. 6. Klasa A5 Żaden z ubiegłorocznych tryumfatorów nie pojawił się w tej klasie na starcie. Tym samym do głosu doszła dość liczna wataha żądnych sukcesu „młodych wilczków", którzy już jednak niejednokrotnie w różnych cyklach przejawiali spore możliwości. Z tej rywalizacji wyszedł tym razem zwycięsko Michał Ungeheuer, pozostawiając w pokonanym polu Sebastiana Tetera i Pawła Rudzińskiego. Dwa odcinkowe zwycięstwa oddali oni Arkadiuszowi Burczyńskiemu, któremu walkę o dobry wynik uniemożliwiło aż 21 minut Rally 2. W klasyfikacji zespołowej efektowne zwycięstwo odniósł Killaz Motosport, nie pozostawiając złudzeń co do swoich intencji obrony tytułu mistrzowskiego. Ale na kolejnych miejscach nastąpiły dość istotne – w stosunku do ubiegłego sezonu – roszady. Wprawdzie Play-Max.pl Rally Team obronił 3 pozycję, ale Wyprzedź Mnie Rally Team został sklasyfikowany na miejscu piątym, tuż za RS Team i zaledwie o jeden punkt przed RSMP.pl PCH Team. Do największych przegranych w tej rundzie zaliczyć można Poland Virtual Rally Team (miejsce 8) oraz R-Evolution Team (15). Do grona faworytów dołączył natomiast dość niespodziewanie Automobilklub Polski WRT, plasując się wprawdzie na drugim miejscu, ale jednak ze znaczną stratą punktową do zwycięzców. A dla tych, którzy sceptycznie odnosili się do nowej punktacji, mamy dobrą wiadomość, bowiem liczba zawodników punktujących z SR wynosi: w WRC – 3, w S2000 – 0, a w pozostałych klasyfikacjach po jednym. Wydaje się więc, że te nowe zasady absolutnie się obroniły, dając jednocześnie dodatkową satysfakcję wielu zawodnikom. Na podstawie jednej rundy trudno oceniać perspektywy dalszej rywalizacji. Zapewne dojdzie jeszcze nie raz do wielu przetasowań, z których pierwsze już niebawem, bowiem 8 maja rozpoczyna się Rajd Świdnicki. Organizatorzy liczą na jeszcze wyższą frekwencję. Źródło : E-Rajdy.plTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze