Do nietypowej sytuacji doszło dziś (6.12) na Autostradzie A4. W samochodzie wjeżdżającym do Niemiec znaleziono podejrzany ładunek wybuchowy.
O zdarzeniu informował portal Zgorzelec112. W środę, ok. Godz. 8:30, policja federalna skontrolowała mini vana, którym poruszał się Rosjanin. W trakcie kontroli prowadzonej na parkingu przy autostradzie A4, w schowku samochodu ujawniono coś, co wyglądało na ładunek wybuchowy. Był to owinięty obiekt przypominający petardę, z którego wystawało kilka kabli i migające diody LED.
Kierowca nie potrafił wyjaśnić sytuacji, został więc zatrzymany przez policję. Funkcjonariusze wezwali saperów, a autostrada została zamknięta ze względów bezpieczeństwa. Po ponad dwóch godzinach okazało się, że rzekoma bomba była tak naprawdę atrapą. Zamknięcie autostrady zostało zniesione. Policja federalna kontynuuje śledztwo.
# Podejrzany ładunek wybuchowy w samochodzie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czyli sensowna paczka pojechała swobodnie , ruska pierwszego puścili na zwrócenie uwagi .
Stara metoda na odwrócenie uwagi.
Zobaczcie jakie to gnojstwo. Ruskie to jak fanatycy islamsy. Zawsze się mówiło że to są kacapy ale teraz widzimy że że to wszystko prawda. Oni jeszcze nam wywiną numer.
Czyli sensowna paczka pojechała swobodnie , ruska pierwszego puścili na zwrócenie uwagi .
Stara metoda na odwrócenie uwagi.
Zobaczcie jakie to gnojstwo. Ruskie to jak fanatycy islamsy. Zawsze się mówiło że to są kacapy ale teraz widzimy że że to wszystko prawda. Oni jeszcze nam wywiną numer.