Wczorajszy wybuch gazu w mieszkaniu przy ul. Mickiewicza nastąpił wprawdzie w domu, który nie jest własnością komunalną, niemniej służby miejskie (poza interwencyjnymi, tj. Strażą Pożarną, Policją pogotowiem ratunkowych, energetycznym i gazowym – wszystkie była zaangażowane w tej sprawie) podjęły działania mające na celu zniwelowanie skutków tego dramatycznego wydarzenia.
Na miejsce wybuchu przyjechał jeszcze w trakcie pożarniczej interwencji Jerzy Łużniak, zastępca prezydenta miasta, rozeznając zakres pomocy, której można udzielić poszkodowanym. Zabezpieczono pokoje w hotelu dla osób, które zostały ewakuowane ze swoich mieszkań, podstawiono autobus MZK, w którym lokatorzy mogli się ogrzać w trakcie działań PSP i Policji, i którym mogli ewentualnie pojechać do wspomnianego hotelu. Teraz swoje działania prowadzi Policja i Prokuratura, ale skala zniszczeń obiektu wskazuje, iż będzie potrzebna interwencja wielu ekip remontowych, bo poza oknami i drzwiami zapewne niezbędna będzie wymiana przynajmniej części sieci gazowych i elektrycznych, a przynajmniej ich dokładny przegląd.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kolejny artykuł z d****. Trzeba sie chwalić tym ze sie pomogło? Niedlugo bedą artykuły typu "Pogotowie przyjechało do umierającego człowieka - a nie musiało, bo poszkodowany nie był ubezpieczony". Normalnie, jak dziękować?
Tak sie starają ze zaproponowano platne mieszkanie w bursie :) nie zartujcie sobie
... Mickiewicza...
Kolejny artykuł z d****. Trzeba sie chwalić tym ze sie pomogło? Niedlugo bedą artykuły typu "Pogotowie przyjechało do umierającego człowieka - a nie musiało, bo poszkodowany nie był ubezpieczony". Normalnie, jak dziękować?
Tak sie starają ze zaproponowano platne mieszkanie w bursie :) nie zartujcie sobie
... Mickiewicza...