Placówki kultury należące do Urzędu Marszałkowskiego rozpoczęły protest. Pracownicy domagają się większych pensji.
W placówkach rozpoczął się protest związkowców NSZZ Solidarność. Domagają się oni 500 złotych brutto podwyżki dla wszystkich pracowników. Obecnie ich średnia pensja to ok. 2000 złotych miesięcznie. - Po 17 latach kształcenia i wielu kolejnych pracy, te pensje to policzek - mówi Eliza Kucharska z Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze.
- Od dłuższego czasu nie mamy realnych podwyżek płac i walczymy o to, próbujemy z każdym marszałkiem rozmawiać. Niestety za każdym razem dostajemy stanowczą odpowiedź - "Nie, nie ma na to pieniędzy". O podwyżki walczą wszystkie instytucje które są zależne i finansowane przez Urząd Marszałkowski, czyli muzea, teatry, filharmonie. Jesteśmy wszyscy razem i mam nadzieję, że nasze wspólne działania przyniosą efekt.
Nie wykluczone, że wkrótce protesty przerodzą się w strajk.
foto : http://Muzyczneradio.com.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
i bardzo dobrze. pensje w budżetówce zamrożone od 2011 roku, nawet podwyżki inflacyjnej nie ma. moze by tak urzędnicy zastrajkowali i coś wywalczyli w końcu? wielkie wymagania, wszyscy na nich psioczą a jak się wezmą i urzędy staną na 3-5 dni to się okaże że to nie przelewki
Mmmm... Eliza
Proponuje aby otworzyli własne działalności albo ewentualnie wyjazd do któregoś kalifatu niemiecki,szwedzki,francuski, holenderski lub inny - oto macie rządy które od 30 lat niszczą ten kraj i Polaków, może ludzi którzy są politykami z polsko brzmiącymi nazwiskami i nie polskimi korzeniami trzeba już wygnac z tego kraju i trzeba zacząć Wielka odbudowę tego co zniszczone
zdrowa dupka
Jak to jest że wstawia się artykuł i jakiś burak w ten sposób wyraża swoje zadowolenie na widok brunetki? takie komentarze powinny być od razu wyrzucane, co to za portal i zero reakcji na to co piszą w komentarzach
i bardzo dobrze. pensje w budżetówce zamrożone od 2011 roku, nawet podwyżki inflacyjnej nie ma. moze by tak urzędnicy zastrajkowali i coś wywalczyli w końcu? wielkie wymagania, wszyscy na nich psioczą a jak się wezmą i urzędy staną na 3-5 dni to się okaże że to nie przelewki
Mmmm... Eliza
Proponuje aby otworzyli własne działalności albo ewentualnie wyjazd do któregoś kalifatu niemiecki,szwedzki,francuski, holenderski lub inny - oto macie rządy które od 30 lat niszczą ten kraj i Polaków, może ludzi którzy są politykami z polsko brzmiącymi nazwiskami i nie polskimi korzeniami trzeba już wygnac z tego kraju i trzeba zacząć Wielka odbudowę tego co zniszczone