Jeleniogórscy strażacy otrzymali zgłoszenie o wydobywającym się dymie z otwartego okna jednego z mieszkań bloku przy ul. Wiłkomirskiego. Na nogi postawiono dwa zastępy straży pożarnej.
W tym przypadku skończyło się jednak na strachu oraz... przypalonej potrawie w garnku pozostawionym bez dozoru na kuchence gazowej. Z lokalu, gdzie doszło do zadymienia nikt nie reagował na wezwania strażaków, dlatego konieczne było siłowe wejście do lokalu. Na miejscu okazało się, że kompletnie pijany mężczyzna pozostawił garnek na włączonej kuchence i zasnął. Strażacy szybko opanowali sytuację. Jednak włałścicel mieszkania po wybudzeniu okazał się agresywny. Został więc zatrzymany przez policjantów. Miał 2 promile alkoholu. Będzie dochodził do siebie w policyjnej izbie zatrzymań.
Warto jednak w tym miejscu podkreślić, że chwila takiej nieuwagi i pozostawienie garnka na ogniu bez dozoru mogła okazać się tragiczna w skutkach i to w przypadku wielorodzinnego bloku dla wielu osób.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja widzę trzy zastępy ????
blok może i piękny tylko ludzie ..... ;)
Moj blok taki piękny.
Ja widzę trzy zastępy ????
blok może i piękny tylko ludzie ..... ;)
Moj blok taki piękny.