Wczoraj po godzinie 19:00 w Piechowicach doszło do awantury domowej, której ofiarą był kilkunastoletni chłopiec.
Wczoraj w godzinach wieczornych doszło do niecodziennych zdarzeń. W pensjonacie Grzybowiec w Piechowicach, 49-letni mężczyzna po awanturze postrzelił własnego syna. Matce i 13-letniej córce udało się uciec i wezwać pogotowie. Chłopca przewieziono do szpitala, żyje, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Ojciec po tym jak postrzelił syna, zabarykadował się w pokoju, na miejsce przyjechali psycholog oraz negocjatorzy. 49-latek w dalszym ciągu nie chciał opuścić budynku, więc postanowiono ściągnąć grupę antyterrorystów z Wrocławia. I to właśnie oni około północy ujeli sprawcę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Do yoyo!!
katastrofa... dokąd zmierza ten świat...
Dobrze że już nie mieszkam w tym syfie jakim są Piechowice!!!!!!
Do yoyo!!
katastrofa... dokąd zmierza ten świat...
Dobrze że już nie mieszkam w tym syfie jakim są Piechowice!!!!!!