W Piechowickim Ośrodku Kultury odbyło się wyjątkowe spotkanie, podczas którego burmistrz Radosław Burachacki uhonorował osoby i służby, które odegrały kluczową rolę w walce z powodzią, jaka dotknęła miasto i okoliczne tereny w dniach 14–15 września 2024 roku.
Podczas tych dramatycznych chwil wszyscy zaangażowani – strażacy, ratownicy, wolontariusze, harcerze, mieszkańcy oraz przedstawiciele służb miejskich – wykazali się niezwykłym poświęceniem, odwagą i solidarnością, ratując życie, mienie oraz wspierając poszkodowanych.
Spotkanie było pełne wzruszeń i poczucia wspólnoty, które tak wyraźnie objawiło się w trakcie tamtych trudnych dni. Burmistrz, wręczając pamiątkowe odznaki „Dziękujemy za serce – Piechowice, powódź 2024”, podkreślił, że bez heroicznych i bezinteresownych działań wielu osób straty mogłyby być o wiele większe. Odznaki stały się symbolicznym wyrazem szacunku i wdzięczności za bezinteresowną pomoc oraz wytrwałość w obliczu żywiołu.
Inicjatywa ta miała na celu nie tylko wyróżnienie bohaterów, ale także podkreślenie, jak ważna jest solidarność i wsparcie w trudnych chwilach. Wspomnienia o ich wysiłkach i zaangażowaniu na długo pozostaną w pamięci mieszkańców Piechowic, a także będą inspiracją dla innych, jak wspólnie radzić sobie w sytuacjach kryzysowych. Był to także moment refleksji nad siłą lokalnej społeczności, która w obliczu katastrofy potrafiła zjednoczyć się i działać dla dobra wspólnego.
Tym wydarzeniom, pełnym determinacji i odwagi, poświęcono także piosenkę „Piechowice – miasto silnych rąk”. Utwór ten stanowi wzruszające podziękowanie dla wszystkich, którzy w obliczu katastrofy pokazali, czym jest prawdziwa siła wspólnoty. Piosenka nie tylko oddaje hołd odważnym ludziom tych dni, ale również staje się symbolem jedności i ducha walki mieszkańców Piechowic, którzy wspólnymi siłami potrafią przetrwać nawet najtrudniejsze chwile.
Teledysk autorstwa Roberta Jaworskiego, który przypomina wydarzenia z połowy września.
Piechowice - Miasto Silnych Rąk
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Piechowice. Zaniedbana wiocha z psimi kupami wszędzie.
Trzeba być kompletnym zjebem, idź się leczyć!!!
Oooo "V" przedstawiłeś się podnóżku Burkackiego.
Widać że ci wujek mydło rzuca pod prysznicem.
Prossstytucce jedna myśl w ... dooopie
Szkoda że tak mało osób było co w nocy pod dawną Kotwicą walczyło .
Skoro miasto , to czy w tym jak nazywacie mieście jest chociaż JEDNA publiczna toaleta dostosowana dla potrzeb osoby niepełnosprawnej ? Jeśli nie ma to jest to wiocha zabita śmierdzącymi dechami .
W Piechowicach kupy psie dumnie siedzą na chodnikach.
O Piechowicach w ostatnich latach można powiedzieć dużo złych rzeczy. Jednakże - akcje pomocowe zazwyczaj wychodziły im sprawnie. Czy to podczas powodzi których bywało u nas już kilka w ostatnich 3 dekadach czy podczas pomocy przy festynach. To akurat super postawy godne naśladowania.
Nagrody za walkę z powodzią w górskiej miejscowości to kpina z ludzi którzy walczyli naprawdę z powodzią na terenach zalewowych. Komuna nadal w urzędach zarówno w przepisach jak i podejściu do realnych zagrożeń. Proponuję odznaczenia za walkę z pustynną burzą. Taki sam będzie miało to sens. I co teraz ordery, medale premie?. Może pomniki?.
Nie popadajmy w skrajność. Nagradzanie dobrych (godnych naśladowania) postaw wyrabia w innych nawyk powielania takich zachowań. Rozliczanie "co poszło źle" także ma taki wpływ na późniejsze zachowania. W obliczu katastrofy ale też i mniejszych wydarzeń lepiej mieć 2 z 10 pomagających niż 20 nic nierobiących - a chcących rozliczyć później tego jednego.
Jeśli mamy być precyzyjni to Piechowice w części są "górską miejscowością". Rzeczywiście nie było potrzeby ratowania Piechowic Górnych, ale w Piechowicach Dolnych, gdzie Kamienna wylewa ze względu na odmiennych charakter rzeki, a co więcej w Pakoszowie, gdzie mamy już tereny zalewowe – tam pomoc była konieczna. Jeśli Piechowiczanie mieliby się wstydzić wspólnej pracy bo to jest przykład przytoczonej "komuny"... To już nie wiem co mielibyśmy robić ...
Piechowice. Zaniedbana wiocha z psimi kupami wszędzie.
Trzeba być kompletnym zjebem, idź się leczyć!!!
Oooo "V" przedstawiłeś się podnóżku Burkackiego.