Reklama

Piast Zawidów 3:3 Gryf Gryfów Śląski

21/09/2014 10:55

GKS do przerwy prowadził w Zawidowie 2:0 i wszystko wskazywało na to, że żółto-niebiescy dowiozą ten wynik do końca, jednak po przerwie to nie był ten sam Gryf - Piast po trzech golach wyszedł na prowadzenie, ale w końcówce meczu jeden punkt dla Gryfa uratował Adrian Roskowiński. KS Piast Zawidów 3:3 GKS Gryf Gryfów Śląski

                 Gryf wyszedł na świetnie przygotowaną murawę w Zawidowie w następującym składzie:
w bramce: Nowosielski; w obronie: Traube, Cabała, M.Wójcikowski, Marzec; w pomocy:Chlabicz, Rodziewicz, Baszak, Koman, Herman; w ataku: Ślusarczyk.

  Już od pierwszych minut spotkania widać było, że to goście lepiej weszli w mecz. Już w trzeciej minucie uderzał Koman , jednak piłka nie znalazła drogi do bramki. Kilka minut później, po faulu na Bartku Hermanie  po rzucie wolnym popularny "Bercik"  przymierzył główką, jednak futbolówka poszybowała nad poprzeczką.

Reklama

W 13 minucie świetną wrzutką popisał się Baszak  jednak Bartek Herman  powtórzył wyczyn grającego trenera Gryfa. Chwilę później trochę miejsca znalazł na trzydziestym metrze Robert Rodziewicz , przymierzył w swoim stylu i piłka zatrzepotała w siatce Piasta, odbijając się wcześniej od poprzeczki. Po tym fantastycznym strzale Gryf wyszedł na prowadzenie 1:0. 

Dwie minuty później rzut wolny Piasta wyłapał Dariusz Nowosielski.  Gryfowianie szybko wznowili akcję i przenieśli grę pod bramkę gospodarzy. Na prawej stronie znalazł się Mateusz Baszak  i mocnym strzałem po ziemi podwyższył prowadzenie Gryfa na 2:0.  Ten rezultat sprawił, że "żółto-niebiescy"  grali z polotem, wymieniali sporo podań, tworzyli składne i ciekawe akcje, "klepiąc niczym Barcelona".

Reklama

W 37.minucie z trzydziestu metrów próbował swoich sił Baszak , a minutę później "Dziki"  również miał swoją szansę. W 40.minucie ten sam zawodnik (prawie jak Diego Maradona) próbował strzelić gola ręką, jednak sędzia ukarał Ślusarczyka  żółtym kartonikiem. Do przerwy gra i wynik meczu mogły się podobać, jednak najgorsze zaczęło się od 46.minuty.

Gryfowianie jakby mieli się nagle zatrzymać, gra nie była zdecydowana i konsekwentna, czego skutkiem były coraz częstsze akcje gospodarzy. W 56 minucie Piast  zdobył swojego pierwszego gola.  Chwilę później Hermana zmienił Gandurski . Nie trzeba było długo czekać na kolejne błędy Gryfa - piłka odbiła się od ręki Tomasza Cabały  i sędzia wskazał na wapno, które dobrze wykorzystali gospodarze, wyrównując na 2:2.  W 65, minucie dobrą okazję zmarnował Ślusarczyk , gdy po ciekawie rozegranym rzucie wolnym zwlekał z oddaniem strzału.

Reklama

W tej części spotkania piłkarze gospodarzy próbowali nabierać sędziego głównego swoimi krzykami na rzekome faule piłkarzy GKS-u, co niestety często kończyło się utratami piłki przez żółto-niebieskich. 

W 75.minucie po raz kolejny Baszak  próbował zmienić wynik z dystansu, jednak piłka tylko odbiła się od spojenia poprzeczki i słupka (zabrakło centymetrów). Adrian Roskowiński wszedł za Ślusarczyka  (jak się później okazało, Adi okazał się prawdziwym jokerem).

W 80.minucie Deliman  zmienił dobrze dysponowanego tego dnia Komana.  W 89.minucie gryfowscy kibice zaniemówili -Nowosielski  zatrzymał nieprzepisowo zawodnika gospodarzy w polu karnym (dostał żółtą kartkę), po czym sędzia wskazał na drugi tego dnia rzut karny dla Piasta, niestety po raz kolejny dobrze wykorzystany przez gospodarzy. Gryfowianom zdawało się, że świat się w tym momencie zawalił. Pozostała już tylko walka o ratowanie 1.punktu. Jedna z ostatnich akcji meczu, Roskowiński  wprowadzony kilkanaście minut wcześniej, uderza na bramkę Piasta i okazuje się zbawicielem gryfowskiego teamu 3:3.  Po akcji prawą stroną boiska piłka powędrowała do Gandurskiego , który umieścił piłkę w siatce, jednak arbiter główny uznał, że wcześniej faulowano zawodnika Zawidowa...Kolejny mecz, w którym nie byliśmy drużyną słabszą i kolejny, w którym znowu zabrakło szczęścia - zdecydowanie mogliśmy wygrać to spotkanie.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości