Dnia 13 maja nasza redakcja postanowiła odwiedzić Gościniec Perła Zachodu w Siedlęcinie.
Szum liści i śpiew ptaków – to możemy usłyszeć w drodze na Perłę Zachodu. Wokół panuje spokój, z czego korzystają turyści, mieszkańcy i sportowcy uprawiający biegi długodystansowe, czy jazdę na rowerze. Idąc szlakiem żółtym można zauważyć tablice informacyjne, miejsca siedzące, zrobiono nawet prowizoryczne schody dla tych, którzy chcieliby wejść w głąb lasu.
Szlak bez najmniejszego problemu można pokonać rowerem i pieszo. Niedaleko znajdował się most kolejowy wysadzony przez wojska niemieckie w 1945 roku. Następnie postawiono wsparty na jednym elipsoidalnym łuku 33 metrowy żelbetonowy wiadukt, którego konstrukcja odbiega od pierwowzoru. Tajemnicze metalowe elementy tworzące konstrukcje w rzece Bóbr to „jazy” – służą one do spiętrzania i magazynowania wody w celu utrzymania stałego poziomu. Czasami wykonuje się śluzy umożliwiające żeglugę poniżej jazu w formie przepławki – urządzenia pomagającego rybom w wędrówce wzdłuż rzeki.
Kiedy docieramy na miejsce, możemy skorzystać z wieży widokowej na Perle Zachodu, zjeść ciepły posiłek, wypić herbatę, kawę i piwo w cenie 5 i 6 złotych, nieodbiegającej od cen w lokalach znajdujących się w centrum miasta. Wynajęcie pokoju – 40 zł za osobę, w opcji możliwość wykupienia śniadania, wtedy cena wzrasta do 50 zł. Wewnątrz stały dostęp do Internetu.
W trakcie wędrówki zauważyliśmy, że most znajdujący się poniżej Perły Zachodu wymaga renowacji, gdyż spora ilość desek spróchniała, a przepełnione kosze na szlaku żółtym wymagają opróżnienia. Niemniej, jest to miejsce godne polecenia gdzie mieszkańcy mogą wypocząć po ciężkim dniu. Cytując jeden ze spotów reklamowych – Nie do opowiedzenia. Do zobaczenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze