W niedzielę, 6 października rozegrano mecz w ramach piłkarskiej A-klasy. Orzeł Wojcieszów podejmował na własnym stadionie Woskar Szklarska Poręba. Z boiska wiało nudą a mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
ORZEŁ: Wojciechowski , Pożoga, Wateha, Sielicki, Stasiak, Bryniak, Zieliński, Amborski, Bok, Szczotka , Grycki.
WOSKAR: Małoszek, Małek, Gozdek , Wryszcz, Stefanowicz, Micek, Celencewicz, Maczek , Wyderkowski, Woźniczak, Turczyk.
Od samego początku meczu i przez bardzo dużą jego część inicjatywę mieli goście ze Szklarskiej Poręby. Piłkarze Orła Mysłakowice skupiali się na obronie i wyprowadzaniu szybkich ataków. Klarownych okazji do zdobycia bramki nie było. Jedyna warta odnotowania była kontra gospodarzy po której dobrą sytuację zmarnował Bryniak.
Druga połowa przebiegała podobnie jak pierwsza. Można odnieść wrażenie, że piłkarze sprawdzali cierpliwość kibiców, którzy nudzili się niesamowicie. Na około 10 minut przed końcem meczu doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Piłkarz gospodarzy Figueiro strzelił bramkę, której nie uznał sędzia. Arbiter dopatrzył się spalonego w tej sytuacji. Swoje sytuację mieli też Bryniak, oraz Sielicki, który niecelnie uderzył głową. W doliczonym czasie gry swoją najlepszą okazję mieli goście. Micek zagrał do Wryszcza, który w kapitalnej sytuacji strzelił wprost w bramkarza Orła – Wojciechowskiego.
Ten nudny mecz z ciekawą końcówką zakończył się remisem 0-0 i podziałem punktów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze