Po godzinie 21. z zajmowanego jedynie przez bezdomnych pustostanu, przy ulicy Sikorskiego w Szklarskiej Porębie zaczął wydobywać się dym. Zauważono również błyski ognia.
Na miejsce skierowano cztery zastępy straży pożarnej oraz wóz z podnośnikiem. Pierwsi na miejscu byli druhowie z OSP Szklarska Poręba. Z górnych kondygnacji budynku rzeczywiście wydobywało się sporo dymu. Istniało uzasadnione podejrzenie, że wewnątrz mogą znajdować się ludzie.
Strażacy zaopatrzeni w aparaty powietrze weszli do środka aby przeszukać pomieszczenia budynku. Po chwili wyprowadzono z niego dwie osoby. Kobietę i lekko niepełnosprawnego mężczyznę. To bezdomni koczujący w pustostanie. Oboje byli pod wpływem alkoholu oraz lekko podtruci dymem. Nic poważnego się im jednak nie stało i nie wymagali hospitalizacji.
W budynku widywano często więcej osób dlatego strażacy bardzo dokładnie przeszukali wszystkie pomieszczania. Nikogo więcej jednak nie było.
Okazało się, że przyczyną zadymienia było zaprószenie ognia. Tliły się śmieci na piętrze budynku. Potencjalne zagrożenie pożarowe było dość duże bo budynek w przeważającej części ma konstrukcję drewnianą. To doskonale znane miejsce. Przed laty obiekt nosił nazwę Julia i organizowano tu popularne dyskoteki. Od lat jest jednak niezagospodarowany i popada w ruinę.
Po zakończonej akcji strażacy oraz zespół karetki pogotowia, udzielali pomocy osobie, która wzięła udział w bójce niecałe 200 metrów dalej.
O krok od tragedii. Zaprószony ogień w pustostanie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wracając z tego "pożaru" zauważyłam z kolegą słaniającego się chłopaka, podeszliśmy zapytać czy dobrze się czuje, po czym zobaczyłam, że ma pociętą całą twarz i ręce, był cały we krwi... Przy Nas osunął się na ziemię. Zadzoniłam na pogotowie...To nie wyglądało na bójkę, tylko bardziej napad na niego, co z resztą ten chłopak powiedział. Masakra. Całe szczęście że akurat tam byliśmy bo cholera wie jakby się to skończyło...
Więc być może uratowałyście ludzkie życie. Dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy nie przejdą w takiej sytuacji obojętnie.
Paliło się do rana
Halo. Czy to szpital psychiatryczny? Słucham. Chciałbym umieścić u was jednego śmierdzącego starucha. Ma łupież, kuleje, wykazuje cechy głębokiej patologii, nie ogarnia rzeczywistości. Do tego jest samotny i nie ma się kto nim zająć. Jest psychopatą i stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Dawać go kur wę, wiemy o kogo chodzi. Apartament bez klamki od dawna czeka.
Ale to wszystko nieważne, ważne że budują nam kolejne apartamentowce w Szklarskiej. Dziękujemy panie Graf....
Ale jak był pomysł na zagospodarowanie tego budynku to nie było kogo z urzędu miasta prosić o pomoc w kontakcie z właścicielami... każdy miał gdzieś. A mogło być tak pięknie... Ale lepiej żeby dalej tam meline mieli i pożary wzniecali... dramat :/
Wracając z tego "pożaru" zauważyłam z kolegą słaniającego się chłopaka, podeszliśmy zapytać czy dobrze się czuje, po czym zobaczyłam, że ma pociętą całą twarz i ręce, był cały we krwi... Przy Nas osunął się na ziemię. Zadzoniłam na pogotowie...To nie wyglądało na bójkę, tylko bardziej napad na niego, co z resztą ten chłopak powiedział. Masakra. Całe szczęście że akurat tam byliśmy bo cholera wie jakby się to skończyło...
Więc być może uratowałyście ludzkie życie. Dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy nie przejdą w takiej sytuacji obojętnie.
Paliło się do rana