Już za kilka dni nowy rok szkolny. W salach przedszkolnych szkolnych ławkach zasiądzie blisko 11 500 uczniów. Do pracy przystąpi ponad 1300 nauczycieli i blisko 600 pracowników obsługi. Oświata, to jeden z najważniejszych i najdroższych obszarów działalności Miasta, twierdzi Prezydent Miasta, Marcin Zawiła
Do rozpoczęcia nowego roku szkolnego można już odliczać godziny. – „ Z grubsza”, to znaczy wedle planów i szacunków liczbowych będzie to ok. 1.266 dzieci w przedszkolach miejskich, ok. 3.980 uczniów w szkołach podstawowych, ponad 2.200 – w gimnazjach i ok. 4.100 – w szkołach ponadgimnazjalnych, łącznie – ok. 11.500 osób. Pracować będzie z nimi ponad 1.300 nauczycieli, a szkołami zajmować się będzie także blisko 580 pracowników obsługi – powiedziano w Wydziale Edukacji UM. – Są to dane przybliżone, bowiem nie wszyscy rodzice zgłosili swoje dzieci i może się okazać, że dopiero w pierwszych dniach września uczniowie pojawią się w szkołach, wcześniej nieawizowani. Dokładne liczba będziemy znać po pierwszym tygodniu roku szkolnego,
Oświata jest jednym z najważniejszych obszarów działalności Miasta – powiedział Marcin Zawiła, Prezydent Jeleniej Góry – i jednym z najkosztowniejszych. Przeciętnie, miesiąc w miesiąc, łącznie z wakacjami wymaga nakładów rzędu 10.600.000 zł. Nic dziwnego, że uważnie wydajemy te pieniądze. Anie dlatego, że chcemy czynić skrajne oszczędności na edukacji, ale przede wszystkim – chcemy wydawać te wielkie kwoty optymalnie. „Optymalnie” – to znaczy z największym pożytkiem dla poziomu edukacji, stąd mam ogromną satysfakcję, gdy podejmowane są – poza rutynowym nauczaniem - działania pozalekcyjne, takie jak m.in. program „Kalejdoskop szans – kalejdoskop możliwości.
W tym programie – poinformowała Mirosława Dzika, zastępca Prezydenta Miasta – wzięło udział ponad 1.000 uczniów i przeszło stu nauczycieli wszystkich jedenastu szkół podstawowych. Program dotyczył uczniów trzech pierwszych klas i miał dwa cele - stworzyć warunki rozwoju dla najzdolniejszych i najbardziej dociekliwych, ale też poprzez zajęcia dodatkowe dać szansę rozwoju tym uczniom, którzy mają problemy z nauką, m.in. ze względu na kłopoty osobowościowe. Formy zajęć były przeróżne, a tyczyły m.in. sfery terapii pedagogicznej. Stosowano urozmaicone sposoby, sięgając nawet do hipoterapii. Jestem przekonana, podobnie, jak i liderki tej pracy, dziś pełniące funkcje dyrektorskie w SP 2, że to jest bardzo wartościowy i trudny do przecenienia efekt edukacyjny.
A szkoły biorące udział w programie – dodała dyr. Kozyra z SP 2 – niezależnie od efektów edukacyjnych wzbogaciły się też o całą paletę pomocy naukowych, które także zostały zakupione ze środków tego programu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze