Reklama

Napadają nawet na rowerzystów!

22/09/2014 10:37

Dwóch mieszkańców Zgorzelca, którzy postanowili połączyć przyjemne z pożytecznym i dojeżdżają do pracy na rowerach, na trasie Zgorzelec – Bogatynia widzieli już niemal wszystko. Nie spodziewali się jednak, że zostaną napadnięci!

 

-Chcę opisać naszą historię, żeby ostrzec innych mieszkańców powiatu, bo niestety ale nie możemy czuć się bezpiecznie  – opowiada poszkodowany uczestnik zdarzenia – Czy to jeżdżąc rowerem, czy biegając, musimy uważać na swoje bezpieczeństwo, bo jak widać na naszym przykładzie na każdym kroku musimy zachować czujność!

Do opisywanego zdarzenie doszło w środę (17.09) za Ręczynem w kierunku Bogatyni. Wcześnie rano gdy było jeszcze ciemno. Obaj koledzy jak zwykle jechali rowerami, podążając jeden za drugim. W pewnym momencie nasz rozmówca jadący z tyłu poczuł uderzenie, po czym upadł całym impetem na szosę. Gdy zaczął się podnosić, zobaczył, że ktoś zabrał mu rower i biegnie z nim w kierunku wsi, próbując na niego wsiąść. 

Poszkodowany rowerzysta ruszył za złodziejem, wołając do kolegi, by przyszedł mu z pomocą. Złodziej jednak zdążył wsiąść na rower i  odjechał. Jednak do pościgu dołączył towarzysz naszego czytelnika. Jak się okazuje jemu udało się dogonić złodzieja przy wjeździe do wsi i ten gdy zobaczył, że nie ucieknie, zsiadł z roweru, chwycił go i uniósł nad głową  grożąc w kierunku ścigającego,  że go zabije (mężczyzna z rysów twarzy wyglądał na Roma).  Kolega poszkodowanego wycofał się szukając pomocy i zawiadamiając policję. 

W tym samym momencie w kierunku wsi zbliżał się nasz czytelnik, który nie widząc całego zajścia z grożeniem, które miało miejsce przed chwilą, usłyszał, że w jego kierunku ktoś nadjeżdża (było ciemno i zalegała mgła). Jak się okazało był to złodziej, w związku z czym nasz czytelni  ruszył w jego stronę krzycząc by ten oddał mu rower. Złodziej w niewybrednych słowach powiedział co o tym myśli, jednak kilkanaście metrów dalej porzucił rower na drodze i pobiegł w pole, skąd w niedługim czasie wyjechał samochód osobowy z wyłączonymi światłami.

-To nie był przypadek  – opowiada poszkodowany – Byliśmy ewidentnie obserwowani i w końcu napadnięci. Apeluję do innych jeżdżących, czy biegających regularnie tymi samymi trasami, żeby uważali na siebie.

Fakt zaistnienia zdarzenia potwierdza KPP w Zgorzelcu. Policja prowadzi w chwili obecnej postępowanie mające na celu ujęcie sprawcy.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości