Dwóch mieszkańców Zgorzelca, którzy postanowili połączyć przyjemne z pożytecznym i dojeżdżają do pracy na rowerach, na trasie Zgorzelec – Bogatynia widzieli już niemal wszystko. Nie spodziewali się jednak, że zostaną napadnięci!
-Chcę opisać naszą historię, żeby ostrzec innych mieszkańców powiatu, bo niestety ale nie możemy czuć się bezpiecznie – opowiada poszkodowany uczestnik zdarzenia – Czy to jeżdżąc rowerem, czy biegając, musimy uważać na swoje bezpieczeństwo, bo jak widać na naszym przykładzie na każdym kroku musimy zachować czujność!
Do opisywanego zdarzenie doszło w środę (17.09) za Ręczynem w kierunku Bogatyni. Wcześnie rano gdy było jeszcze ciemno. Obaj koledzy jak zwykle jechali rowerami, podążając jeden za drugim. W pewnym momencie nasz rozmówca jadący z tyłu poczuł uderzenie, po czym upadł całym impetem na szosę. Gdy zaczął się podnosić, zobaczył, że ktoś zabrał mu rower i biegnie z nim w kierunku wsi, próbując na niego wsiąść.
Poszkodowany rowerzysta ruszył za złodziejem, wołając do kolegi, by przyszedł mu z pomocą. Złodziej jednak zdążył wsiąść na rower i odjechał. Jednak do pościgu dołączył towarzysz naszego czytelnika. Jak się okazuje jemu udało się dogonić złodzieja przy wjeździe do wsi i ten gdy zobaczył, że nie ucieknie, zsiadł z roweru, chwycił go i uniósł nad głową grożąc w kierunku ścigającego, że go zabije (mężczyzna z rysów twarzy wyglądał na Roma). Kolega poszkodowanego wycofał się szukając pomocy i zawiadamiając policję.
W tym samym momencie w kierunku wsi zbliżał się nasz czytelnik, który nie widząc całego zajścia z grożeniem, które miało miejsce przed chwilą, usłyszał, że w jego kierunku ktoś nadjeżdża (było ciemno i zalegała mgła). Jak się okazało był to złodziej, w związku z czym nasz czytelni ruszył w jego stronę krzycząc by ten oddał mu rower. Złodziej w niewybrednych słowach powiedział co o tym myśli, jednak kilkanaście metrów dalej porzucił rower na drodze i pobiegł w pole, skąd w niedługim czasie wyjechał samochód osobowy z wyłączonymi światłami.
-To nie był przypadek – opowiada poszkodowany – Byliśmy ewidentnie obserwowani i w końcu napadnięci. Apeluję do innych jeżdżących, czy biegających regularnie tymi samymi trasami, żeby uważali na siebie.
Fakt zaistnienia zdarzenia potwierdza KPP w Zgorzelcu. Policja prowadzi w chwili obecnej postępowanie mające na celu ujęcie sprawcy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze