Inflacja konsumencka z miesiąca na miesiąc rośnie – obecnie wynosi 5,5% w ujęciu rocznym i stanowi najwyższy wskaźnik od 20 lat. Niemal zerowe oprocentowanie depozytów sprawia, że inwestorzy rezygnują z trzymania kapitału w banku, a oszczędności lokują w obligacjach lub fizycznie rozumianych dobrach, takich jak kruszce czy nieruchomości. W co zatem inwestować, by wzrost cen nie obniżył realnej wartości zgromadzonego kapitału?
Rosnąca inflacja jest obecnie trendem globalnym, co ma związek z intensywnym odbiciem gospodarek po przestoju spowodowanym wybuchem pandemii. Dynamika wzrostu cen i usług jest jednak różna w poszczególnych krajach.
Wysoki poziom inflacji w naszym kraju wiąże się między innymi z rekordowo niskimi stopami procentowymi. W takich warunkach lokaty i konta oszczędnościowe nie przynoszą zysku, a wręcz powodują stratę. Przy inflacji wynoszącej 5,5%, a oprocentowaniu depozytów w bankach na poziomie 0,2%, trzymanie oszczędności na koncie oznacza realną stratę na poziomie 5,3%. Z tego powodu inwestorzy wycofują kapitał, inwestując na przykład w nieruchomości. Zwiększony popyt powoduje wzrost cen, co powoduje dalsze zwiększenie inflacji.
Drugim czynnikiem są rosnące place, które wraz z rosnącymi cenami dóbr i usług tworzą tzw. spiralę inflacyjną (spiralę cen i płac). Wysokie ceny surowców i materiałów wpływają na wzrost cen produktów i usług, a to z kolei wywiera presję płacową – gospodarstwo domowe musi uzyskać więcej dochodów, aby utrzymać dotychczasowy poziom życia.
Na wzrost cen w Polsce, oprócz niskich stóp procentowych, wpływ ma także zwiększenie obciążeń podatkowych (takich jak wprowadzony podatek cukrowy, podwyższony podatek od nieruchomości, czy zapowiadane kolejne daniny). Inflację napędza także istotne podwyższenie cen gazu, prądu, czy wywozu śmieci.
Złoto, srebro, platyna, pallad – to najbardziej popularne kruszce. Można kupić je w formie sztabek o różnej gramaturze, lub też w formie monet bulionowych. Najbardziej popularnym wyborem wśród inwestorów jest złoto inwestycyjne. Złoty kruszec nazywany jest bezpieczną przystanią inwestorów, ponieważ od wieków chroni kapitał przed kryzysami i zawirowaniami na rynkach finansowych. W krótkiej perspektywie jego cena może się wahać, jednak historia pokazuje, że długoterminowo nigdy nie traci na wartości – jako swego rodzaju uniwersalna waluta jest rozpoznawalne i respektowane niemal na całym świecie.
Złote sztabki są sprzedawane w gramaturach od 1 g (w cenie około 270 zł) do 1 kg (230 000 zł), dlatego są dostępne także dla inwestorów dysponujących niewielkim kapitałem. W tym momencie za złotą monetę o wadze jednej uncji trojańskiej (31,1 g), zapłacimy około 6 500 - 7 000 zł.
Złoto i inne metale szlachetne (platyna, pallad, srebro) są jednym z najlepszych sposobów na dywersyfikację portfela i ochronę oszczędności przed inflacją. Warto wspomnieć, że złoto inwestycyjne jest zwolnione z podatku VAT (dotyczy czystego złota lub stopu z niewielką domieszką innych kruszców).
Inwestowanie w nieruchomości jest dostępne dla nielicznych, ponieważ wymaga posiadania znacznego kapitału. Wraz z rosnącą inflacją, rosną również ceny mieszkań – na rynku obserwujemy bardzo duży wzrost cen, który jednak nie wpływa negatywnie na popyt. Jest to powodowane między innymi faktem, że wiele klientów kupuje mieszkania w celach inwestycyjnych – ponieważ wycofują środki z kont oszczędnościowych i lokat. Obserwując obecne trendy, można zakładać, że kupno nieruchomości może być dobrym sposobem na ochronę kapitału. Potwierdzają to statystyki – obecnie ponad 60% mieszkań w Polsce jest kupowana za gotówkę. Minusem tego rodzaju inwestycji jest konieczność utrzymywania lokalu po zakupie (podatki, czynsz, media, remonty).
Za bezpieczną inwestycję uznaje się zwyczajowo Obligacje Skarbu Państwa. W obecnych warunkach warto wybierać te, które są indeksowane o wskaźnik inflacji. Te dostępne są jako instrumenty długoterminowe (np. 10-letnie) i dają pewność, że przyrost oszczędności będzie zawsze wyższy od inflacji (lub większy od zera, w przypadku inflacji ujemnej). Trzeba jednak pamiętać, że zysk z obligacji skarbowych jest obarczony 19-procentowym podatkiem. Może się zatem okazać, że realny zarobek jest znikomy. Decyzja o zakupie obligacji powinna być zatem poprzedzona dokładną analizą.