Na skrzyżowaniu ulic Staffa i Sudeckiej w Jeleniej Górze doszło dziś (19.11) do pożaru samochodu osobowego marki Skoda Fabia.
Według wstępnych informacji kierujący Skodą Fabią wjeżdżając z ul. Staffa na ul. Sudecką zauważył wydobywający się spod maski dym. Na miejsce zadysponowano straż pożarną oraz policję. Mimo podjętych działań samochód spłonął niemal w całości. Na szczęście kierowca nie odniósł żadnych obrażeń.

# pomoc drogowa Jelenia Góra
# laweta Jelenia Góra
# Na skrzyżowaniu Staffa i Sudeckiej spłonęła Skoda Fabia
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Odnosnie Filmiku to fajno widać że troszkę slabo to działa rozwinięcie lini gaśniczej szybkiego natarcia trwało tyle do lini głównej gaśniczej do pradownicy nie założona nakładka do piany kierowca staje na lini potecialnego wycieku z baku paliwa co w dalszej części filmu widać jak paliwo wycieka i płynie pod auto straży W sumie profesjonalnie auto uratowane prawie się nie spaliło
Zawsze najłatwiej wytykać błędy i niedociągnięcia zza klawiatury komputera siedząc w rozciągniętej piżamie i rozdeptanych kapciach
A co liczyłeś na to że da się jeszcze wyklepac ?
Na ćwiczeniach tak jakby w przyśpieszonym tempie się ruszali.
Pełny lajcik zero pośpiechu na spokojnie i tak się spali
Nakładka do prądownicy była... jeszcze raz se zobacz film. Ustawienie auta no cóż:) ruchy jakie mieli takie mieli.:)... Brak zabezpieczenia ulicy to mogę im tylko zarzucić. A kierowcy co przejeżdżali obok i żaden się nie zatrzymał by udzielić pomocy to tego już nikt nie widzi. A można było by to ogarnąć przed przyjazdem straży.
Co do ustawienia auta. Kto miał powiedzieć dowódcy, od której strony ma straż dojechać, żeby nie być na linii potencjalnego wycieku. To jak? Mieli odjechać z miejsca i przejechać na drugą stronę? Wtedy byłoby pytanie dlaczego odjechali a nie gasili :-) Ruchy? Zgodnie z przepisami dotyczącymi bezpieczeństwa i higieny służby strażak nie może aparatu ochrony układu oddechowego zakładać w trakcie jazdy alarmowej. O nakładce Kolega już się wypowiedział wcześniej.
A gdzie to jest napisane że aparatów nie można zakładać podczas jazdy? Jakiś artykuł bo mnie zaciekawiła tą wypowiedzią. To po co im aparaty w kabinie skoro ich nie mogą założyć?!?!
Ciekawe jak ty byś gasił. Wiesz co to BHP? W trakcie jazdy aparatów się nie zakłada…
Proszę bardzo :-) Dz.U. 2021 poz. 1681, paragraf 61
To po co aparaty w oparciu siedzeń głupoty gadacie że się nie zakłada. Wiedzą do czego jadą i te ruchy masakra i nikt nie zabezpieczył drogi choćby pacholkami
Strażacy do przeszkolenia! Zwłaszcza Pan, który gasił pojazd. W każdej chwili mogło dojść do wybuchu zbiornika paliwa , płonące paliwo płynie po asfalcie ,a facet wsadza łeb niemal pod samochód ? BHP się kłania, Panie Strażak! Kierowcy, którzy przejeżdżali obok płonącego samochodu, też wyobraźnią nie grzeszą. Gratuluję odwagi i głupoty. Jak by pizdło, to tylko raz.
Czepiacie się straży a przecież już jest tak spalone auto że złom lepiej zobaczcie tych buraków co obok przejeżdżają i nie udzielają pomocy czysta patologia zwykłe asocjale którym szkoda gaśnicy bo na kredyt zabraknie zwykle Dziady
Odnosnie Filmiku to fajno widać że troszkę slabo to działa rozwinięcie lini gaśniczej szybkiego natarcia trwało tyle do lini głównej gaśniczej do pradownicy nie założona nakładka do piany kierowca staje na lini potecialnego wycieku z baku paliwa co w dalszej części filmu widać jak paliwo wycieka i płynie pod auto straży W sumie profesjonalnie auto uratowane prawie się nie spaliło
Zawsze najłatwiej wytykać błędy i niedociągnięcia zza klawiatury komputera siedząc w rozciągniętej piżamie i rozdeptanych kapciach
A co liczyłeś na to że da się jeszcze wyklepac ?