Kilkanaście budynków mieszczących się na ul. Lwóweckiej w Jeleniej Górze i zaledwie jeden plac zabaw w którym są dwie huśtawki i ławki to zdecydowanie za mało dla dzieci i młodzieży tego niewielkiego osiedla.
- „ Młodzież i dzieci nie mają gdzie się podziać. Często młodzież spotyka się pod oknami domów i hałasują do późnych godzin wieczornych i mało tego grają w piłkę tuż pod naszymi oknami”. – tłumaczy jeden z mieszkańców ul. Lwóweckiej, który obawia się, że wybite zostaną jego okna.
Na kilkanaście budynków zaledwie sześć stanowią wspólnotę mieszkaniową, która z kolei w żadnym wypadku nie stanowi 100% obłożenia mieszkaniowego. Ogrodzenie terenu prywatnego siatką nie wchodzi w rachubę chyba, że mieszkańcy nie należący do wspólnoty wyrażą na to zgodę. Ale czy jest to wyjście z sytuacji?
Jedyny plac zabaw jaki znajduje się na osiedlu to dwie huśtawki, zjeżdżalnia i dwie ławki, które w żaden sposób nie zadowalają młodzieży. Przy każdym budynku znajduje się kilkaset metrów kwadratowych niezagospodarowanego terenu zielonego, który z powodzeniem mógłby zostać odpowiednio wykorzystany, czy to jako niewielkie zabezpieczone boisko czy też plac rekreacyjny, który niewątpliwie ze względu na swoją bliskość i pełną kontrolę, stanowiłby doskonałą alternatywę dla dzieci i ich rodziców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
taki zakaz nie obowiązuje w świetle prawa,nie trzeba go respektować
Poza tym nie jego tylko miasta.
Szanowny redaktorze. Czy zastanawiasz się pisząc ten artykuł nad swoimi słowami. Jak można wybić okna piłką.Może chodzi o szyby.Zastanów się o co ci chodziło.Pozdrawiam.
taki zakaz nie obowiązuje w świetle prawa,nie trzeba go respektować
Poza tym nie jego tylko miasta.
Szanowny redaktorze. Czy zastanawiasz się pisząc ten artykuł nad swoimi słowami. Jak można wybić okna piłką.Może chodzi o szyby.Zastanów się o co ci chodziło.Pozdrawiam.