Reklama

Mysłakowice przegraly z Gryfem

29/09/2013 21:23

Trwa dobra passa Gryfa. Drużyna prowadzona przez Zygfryda Borkowskiego po raz kolejny zainkasowała komplet punktów, pokonując na wyjeździe Orzeł Mysłakowice 1:5 (1:3) i umocniła się na pozycji lidera.

Pierwsze minuty dzisiejszego spotkania były dosyć niemrawe, bowiem żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć sobie dogodnych sytuacji, a gra nie była ładna dla oka. Dopiero po upływie kwadransa przed szansą na zmianę rezultatu stanął Paweł Ślusarczyk, lecz piłka po jego strzale trafiła w słupek.

Kilka minut później ten sam zawodnik ponownie próbował swoich sił i ponownie futbolówka odbiła się od słupka. Wysokie ustawienie żółto-niebieskich, dawało możliwość szybkiego kontrataku naszemu przeciwnikowi. Właśnie po jednym z nich to gospodarze, dość niespodziewanie, wyszli na prowadzenie. Ich radość nie trwała jednak długo, gdyż dwie minuty później bardzo dobre podanie Tomasza Gandruskiego na gola zamienił Jakub Gałka.

Reklama

Kilkadziesiąt następnych sekund przyniosło drugą bramkę Gryfowi. Po raz kolejny w roli asystenta wystąpił Gandurski, a egzekutorem okazał się Ślusarczyk. Swojej okazji na zdobycie gola nie wykorzystał natomiast Tomasz Traube, kiedy to jego strzał z głowy minimalnie przeszedł obok bramki rywala. Na siedem minut przed końcem pierwszej części gry ładnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Gandurski i żółto-niebiescy do szatni schodzili z trzema trafieniami na koncie.

 

Początek drugiej odsłony to lekka przewaga Orła, który za wszelką cenę starał się odrabiać straty. Groźnie na bramkę Łukasza Króla strzelał zawodnik gospodarzy, lecz golkiper z Gryfowa nie dał się pokonać. Po pierwszych dziesięciu minutach od zmiany stron Gryf z powrotem zaczął dochodzić do głosu i stwarzać sobie kolejne okazje, lecz dobrze spisywał się golkiper z Mysłakowic.

Reklama

W 65. minucie na strzał zdecydował się Gałka, bramkarz odbił futbolówkę, a Ślusarczyk z najbliższej odległości zaliczył swoje siódme trafienie w tym sezonie. Żółto-niebiescy nie zwalniali jednak tempa i regularnie przebywali pod bramką przeciwnika.

W 72. minucie do ciekawej sytuacji doszło w polu karnym, gdzie do wypuszczonej przez golkipera Orła piłki doszedł Gałka, a po chwili padł jak rażony na murawę po interwencji tego, który chwilę wcześniej popełnił błąd. Jednak gwizdek głównego arbitra Pana Olejarczyka milczał jak zaklęty i szansa na rzut karny bezpowrotnie przepadła. Mimo wszystko nie zraziło to naszych piłkarzy i już cztery minuty później było 5:1, kiedy to po tzw. "klepce" z Krzysztofem MarcemGandurski umieścił piłkę w siatce.

Reklama

 

Kolejne trzy punkty pozwoliły na obronienie pozycji lidera i dały możliwość spokojnych przygotowań do środowego spotkania pucharowego przeciwko Karkonoszom Jelenia Góra. Natomiast w następnej kolejce klasy A podopieczni Zygfryda Borkowskiego podejmą na własnym stadionie drużynę Piasta Bolków. Mecz ten odbędzie się w sobotę o godzinie 15:00.

 

Orzeł Mysłakowice 1:5 (1:3) GKS Gryf Gryfów Śląski

 

Bramki dla Gryfa: Ślusarczyk x2, Gandurski x2, J.Gałka

 

GRYF: Król - Cabała (Redźko 80'), Rewers, Wójcikowski, Koko (Babicz 70') - Roskowiński (Milejski 76'), Marzec, Gandurski, Traube - J.Gałka, Ślusarczyk (Żemetro 87')

Reklama

 

źródło: gryfgryfow.futbolowo.pl

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości