Problem nieczynnego mostu znajdującego się nad Jeziorem Modrym za Gościńcem Perła Zachodu wciąż trwa.
Najpierw czytelnicy pisali do lokalnych mediów o konieczności naprawy kilku spróchniałych desek, później renowacji wymagał cały most. Problem w tym, że Gmina Jeżów Sudecki, Tauron Energia, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej nie biorą odpowiedzialności za konstrukcję. Postawiono więc tabliczkę „Zakaz Wstępu”.
Tematem zainteresowała się telewizja Polsat, gdzie wiceprezes PTTK „Sudety Zachodnie” ostrzega o niebezpeczeństwie w tym miejscu. Turyści, sportowcy oraz miejscowi wycieczkowicze mimo zakazu, przechodzą na drugą stronę. Swojego rozczarowania nie ukrywa młodzież, która w formie wycieczki szkolnej chciałaby skorzystać z przejścia.
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu twierdzi, że „Należałoby znaleźć kogoś kto poprawi stan techniczny mostu i ułatwi ruch turystyczny w tym miejscu”. Miejmy nadzieję, że dojdzie do tego wkrótce, ponieważ problem mostu mieszkańcy miasta i okolic zgłaszali przynajmniej od kilu miesięcy, tymczasem zbliża się sezon wakacyjny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
123 - ująłeś istotę sprawy :) smutek i złość nieopisana - kolejne spotkanie z totalną głupotą
Problem nie w remoncie, tylko ustaleniu czyj to most. Jakoś to się dzieje, że jak jest ok. to wszyscy przyznają się, ale jak tylko coś nawala nie ma właściciela. Tak się okazało z dwoma wiaduktami na trasie Jelenia Góra - Szklarska Poręba.
Widzę tylko dwa rozwiązania problemu: poczekać z 5 lat, aż Unia przyzna dotację na wymianę paru desek, albo zwrócić tzw "ziemie odzyskane" Niemcom - bo Polaczków ten gigantyczny problem najzwyczajniej przerasta. Ewentualnie można jeszcze spróbować powołać jakąś Komisję Nadzwyczajną ds. Mostku, albo jeszcze lepiej utworzyć nowy wydział w Starostwie Powiatowym albo Urzędzie Wojewódzkim - Wydział Do Sprawy Wymiany 12 Desek Na Mostku Przy Perle Zachodu - z dziewięciu pracowników wydziału (w tym dyrektor i dwóch zastępców), nowa siedziba i dwa samochody służbowe powinny wystarczyć na początek by ruszyć sprawę mostku do przodu.
Bo to Polska właśnie... zepsute- zamknąć,po co naprawiać...........
123 - ująłeś istotę sprawy :) smutek i złość nieopisana - kolejne spotkanie z totalną głupotą
Problem nie w remoncie, tylko ustaleniu czyj to most. Jakoś to się dzieje, że jak jest ok. to wszyscy przyznają się, ale jak tylko coś nawala nie ma właściciela. Tak się okazało z dwoma wiaduktami na trasie Jelenia Góra - Szklarska Poręba.
Widzę tylko dwa rozwiązania problemu: poczekać z 5 lat, aż Unia przyzna dotację na wymianę paru desek, albo zwrócić tzw "ziemie odzyskane" Niemcom - bo Polaczków ten gigantyczny problem najzwyczajniej przerasta. Ewentualnie można jeszcze spróbować powołać jakąś Komisję Nadzwyczajną ds. Mostku, albo jeszcze lepiej utworzyć nowy wydział w Starostwie Powiatowym albo Urzędzie Wojewódzkim - Wydział Do Sprawy Wymiany 12 Desek Na Mostku Przy Perle Zachodu - z dziewięciu pracowników wydziału (w tym dyrektor i dwóch zastępców), nowa siedziba i dwa samochody służbowe powinny wystarczyć na początek by ruszyć sprawę mostku do przodu.