Reklama

Mieszkaniec Lwówka Śląskiego spłaca kredyt, którego nie zaciągnął

21/02/2023 16:29

Program Interwencja zbadał sprawę mieszkańca Lwówka Śląskiego, który musi spłacać kredyt, którego jego zdaniem nie zaciągnął.

75-letni mieszkaniec Lwówka Śląskiego przez lata był rolnikiem. Teraz jest rencistą i przyszło mu spłacać kredyt, którego jak twierdzi nie zaciągnął, a o którego istnieniu dowiedział się dopiero w 2021 roku, mimo że dług ma pochodzić z 2007 roku.

Co więcej, mężczyzna w 2018 roku dokonał zakupu na raty i nic wówczas nie zablokowało tej pożyczki. W 2021 roku podczas wizyty w sklepie okazało się, że ma on blokadę w banku. Po tej sytuacji Pan Jan otrzymał pismo od komornika o 10 tyś. Złotych zadłużenia. Żona Pana Jana w rozmowie z dziennikarzami podkreśla, iż gdyby mieli zadłużenie, to otrzymywaliby jakieś upomnienia, a żadnych pism nie dostawali. Małżonkowie jednoznacznie wskazują, że to nie jest zobowiązanie, które oni zaciągali, bo podpis pod kopią umowy, jaką im przedstawiono został podrobiony, dlatego sprawę zgłosili do prokuratury.

Reklama

Prokuratura umorzyła sprawę sfałszowanego podpisu pod umową ponieważ biegli nie mogli porównać podpisu pana Jana z tym na oryginałach dokumentów, bo te rzekomo zaginęły. – Dług nie istnieje. Pan Jan nie zaciągał nigdy pożyczki, która jest przedstawiona w pozwie cywilnym. Zawarty podpis na umowie nie jest podpisem pana Jana. Został jednak wydany tytuł wykonawczy i nikt na wcześniejszym etapie nie weryfikował, jakie dokumenty dołączyła strona powodowa do pozwu i tytuł wykonawczy wszedł do obrotu prawnego – tłumaczy Ernest Ziemianowicz, pełnomocnik pana Jana.

Pan Jan żyje na skraju ubóstwa. Jego renta to ok. 905 zł. Z tego na lekarstwa wydaje ok. 300 zł miesięcznie.

Więcej w reportażu Interwencji.

https://interwencja.polsatnews.pl/reportaz/2023-02-17/nagle-dowiedzial-sie-o-rzekomym-dlugu-z-2007-roku/

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefan - niezalogowany 2023-02-21 16:43:14

    Mieszkaniec gminy Lwówek Śląski

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    MałoToTakich - niezalogowany 2023-02-21 16:51:31

    przecież to jest dość powszechne, zazwyczaj firmy windykacyjne łapią tak ludzi którzy już leżą w długach i po prostu dorzucają jeden od siebie. Najgorzej jak idą z automatu do sąd elektroniczny w lublinie, oni tam wszystko z automatu przyklepują. Sam miałem taką akcję gdzieś w 2017 jak dowiedziałem się że na konto siadł komronik z Warszawy Pieńkos bo niby mam jakiś dług którego nie spłacam od 2008 roku. Oczywiście przy próbie dowiedzenia się co to jest, za co to jest i dlaczego czekali prawie 10 lat to nie dostałem żadnej odpowiedzi, nawet w jaki sposób naliczyli taką kwotę. Gdyby kogoś spotkało coś podobnego to jest kilka firm antywindykacyjnych które pomagają w takich przypadkach a nawet potrafią ugrać jakieś odszkodowanie z którego pobierają prowizję.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Np.StefekaboWandzia - niezalogowany 2023-02-21 19:06:02

    Zlitujcie się redaktorzy troski specjalnej! Co znaczy skrót "tyś"? Ręki i nodzy odpadajo!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości