Pijany mężczyzna przewrócił się po wyjściu ze sklepu Biedronka w Sobieszowie. Rozbił sobie głowę. Świadkiem zdarzenia był młody chłopak, który zadzwonił pod numer 112.
Według relacji świadków mężczyzna od kilku godzin spożywał w okolicy sklepu alkohol. Pił z kolegą. co jakiś czas zaopatrywali się w sklepie w kolejne porcje trunków. Ostatni "kurs" skończył się jednak pechowo, bowiem mężczyzna zatoczył się po wyjściu ze sklepu i padł jak długi tuż przy sklepowych wózkach. Rozbił sobie głowę. Całe zdarzenie zauważył młody chłopak, który podszedł do mężczyzny, zobaczył, że krwawi więc zadzwonił pod numer 112. Na miejsce pierwsi przyjechali strażacy z Sobieszowa, którzy wstępnie zaopatrzyli mężczyznę. Wezwano karetkę pogotowia. Ostatecznie mężczyzna trafił do szpitala.
Takie sytuacje budzą coraz więcej kontrowersji. - Dwa zastępy straży i karetka pogotowia do pijanego mężczyzny? - słychać było pytania od osób będących na miejscu.
Kiedy widzimy pijanego człowieka leżącego na ulicy, powinniśmy wezwać karetkę czy raczej nie narażać się na nieuzasadnione wezwanie? To pytanie obiegło media społecznościowe po wczorajszym zdarzeniu. - Zakrwawiony mężczyzna na Różyckiego. Kontrowersje wokół interwencji pogotowia.
Ludzie boją się podejść, sprawdzić, czy ktoś wymaga pomocy medycznej, czy tylko zasnął pijany. Zamiast tego dzwonią po nas – opowiada jeden z ratowników. – Jeśli okazuje się, że to tylko kwestia przesadzenia z alkoholem, to taką osobą zajmuje się policja lub straż miejska, która odwozi ją do izby wytrzeźwień. Jeśli jednak ma jakieś obrażenia, bo np. przewracając się, zraniła się w głowę, musimy ją wziąć do szpitala. Zdarzają się dyżury, że co wezwanie, to pijany – dodaje.
Pijani z podejrzeniem obrażeń trafiają na oddziały ratunkowe, gdzie są obsługiwani w pierwszej kolejności, co oburza innych pacjentów wymagających pomocy. Przepisy nakazują bowiem w pierwszej kolejności zająć się osobami przywiezionymi przez karetkę.
Takie wyjazdy do pijanych narażają jednak system ratownictwa medycznego na niepotrzebne interwencje. W dodatku, jeśli ktoś pod wpływem alkoholu przewróci się i ma jakiś uraz głowy, to robi mu się natychmiast tomografię, podczas gdy inni pacjenci wymagający takiej diagnostyki czekają na to badania miesiącami. Takie sytuacje zwyczajnie oburzają innych pacjentów. Nie mamy dokładnych statystyk, ale osoby pijane, które są przywożone na SOR to prawdziwa plaga.
Często nietrzeźwi osobnicy obrzucają ratowników obelgami, są agresywni, mają przy sobie noże lub nawet maczety. Czasami rzucają się z pięściami na zespół karetki. W takiej sytuacji wzywana jest policja i wyciągane są konsekwencje. Czasami dochodzi do zanieczyszczenia karetki, która musi być później wyłączona z ruchu i sprzątana.
Mężczyzna przewrócił się pod sklepem w Sobieszowie. Na miejscu dwa zastępy straży i karetka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Skończcie wybielać ratowników... Wobec ludzi starszych i trzeźwych potrafią być wulgarni i aroganccy. Nie pisze tu o wszystkich. Tajemnica poliszynela jest to, że jak któryś z pacjentów, lub jego najbliższych "podpadnie" ratownikom to w ramach "kary" czeka na SORze na przyjęcie bardzo długo. Co do zaistniałej sytuacji uważam, że każdy człowiek zasługuje na pomoc, niezależnie od tego czy jest trzeźwy, pijany, stary, młody. Wielokrotnie wysyła się straż do takich zdarzeń, w sytuacjach kiedy nie ma możliwości przyjazdu zespołu pogotowia. Wiadomo duży wóz zwraca uwagę, ale Ci ludzie są przeszkoleni do udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy...tak samo jak funkcjonariusze policji oraz pracownicy straży miejskiej. Problemem w większych miastach jest brak tzw. "motoambulansow". Taki ratownik na motorze to ogromna pomoc i wyręczanie całych zespołów. Ale co zrobic skoro pieniądze inwestuje się w straż miejska czy inne prześmiewcze instytucje. Może kiedyś się to zmieni, tak jak podejście ratowników do pacjentów. Pamiętajcie, że teraz jesteście ratownikami, a życie jest tak przewrotne, że możecie być na miejscu ludzi, których tak bardzo nie szanujecie. Karma wraca ze zdwojoną siłą...
Z Cały dzień kupował alko? To może trzeba przetrzepać cały personel biedry razem z kierowniczką przecież jest zakaz sprzedaży nietrzeźwym? Czy to tylko miejska legenda?
Skąd te śmieciowe informacje o rozbitej głowie? Ten gościu stał oparty o wózki i wywrócił się, a nie wychodził ze sklepu... Czyżby Pan G. pisał artykuł?
Straz przyjechała z powodu braku wolnych karetek. Dziekuje
No i o czym to świadczy? O tym ,jak nieudolni są dyspozytorzy numeru 112! DWA ZASTEPY STRAŻY do nietrzeźwego poszkodowanego? Proszę! Nie ośmieszajcie się! Sami robicie bagno! Ani ten człowiek, ani osoba wzywająca pomoc nie prosili zapewne o straż pożarną! A potem narzekacie, że nie uzasadnione wezwania, że brak zastępów...
Ciekawe czy kierownictwo Biedry i kasjerzy którzy sprzedawali pijanemu alkohol zostaną zwolnieni jest zakaz sprzedaży alkoholu pijanym .
Czy autor czytał to co napisał? " pijany po zbadaniu zawożony jest przez policję na izbę wytrzeźwień. Wówczas ponosi koszty pobytu w tej placówce" Niech szanowna redakcja poda adres takiej placówki w Jeleniej Górze. Może się zastanowicie zanim napiszecie kolejny artykuł pełen bzdur.
nagrywać pogotowie i już i po temacie
nietrzezwy ma takie samo prawo do pomocy medycznej jak trzezwy. Po garach powinien dostac dyspozytor 112 ktory zadysponowal straz pozarna (o ile jedna jednostke jestem w stanie "zrozumiec" to po kiego wujka wafla az dwa wozy? Finalnie rowniez karetka. TO po cholere straz pozarna? Ktos sie powinien tematem zainteresowac i dojsc do zrodla, ktory idiota zadysponowal taki sklad sluzb.
Na zdjęciach nie widać karetki, na pewno byli? Bo słyszałem że w Jeleniej Górze do pijanych nie jeżdżą.
Gratuluję rozgarnięcia z wzywaniem do osoby leżącej straży pożarnej czy policji. Jak leży to karetka a jak będzie pijany a nie wymagający pomocy medycznej to od zespołu zabiera go inne sluzby. Naprawdę proszę wysłać do mnie karetkę jak dostanę zawału i padnę przy drodze a nie strażaków czy strażników. Te kilka minut może kosztować ludzkie życie.
Wczoraj była afera, że kobieta wezwała karetkę do człowieka, który leżał i krwawił. Jak się później okazało był pijany. Padły wyzwiska na kobietę i ratowników (mówię o komentarzach pod postami i artykułem). Dzisiaj, do pijanego, co było wiadomo od początku, przyjeżdża straż (dwa wozy) i karetka i nikt nie ma z tym problemu? To jak to w końcu jest? Są równi i równiejsi? Wczoraj portal miał w tej kwestii inne zdanie, dzisiaj już zupełnie inaczej jest napisane... Ech... Piosenka z serialu "daleko od noszy" staje się jednak bardzo realna... "... Daleko od noszy, od noszy najdalej, najlepiej nie choruj, omijaj szpitale..."
Czy to był ten Józek co przyjmuje monety?
Pił, bo się dezynfekował przed konarawirusem, przecież normalnych środków dezynfekujących brak.
Co za pieprzenie z tym fotografem:/ mąż ma epilepsje, nie raz grzmotnął o ziemię głową i lała się krew, pogotowie opatrzyło i odwozili do domu, jeśli było wymagane szycie to na sor gdzie NIGDY nie miał tk. Z połamaną twarzoczaszka, wstrzasem mózgu odwiezli mi go do domu gdy wieczorem dzwonilam na 112 ze cos jest nie tak bo spi, wymiotuje i robi pod siebie to kazali mu przyjść samemu na sor i dopiero wtedy zrobili zdjęcie rtg a nie tk No ale może to przywilej dla pijaczkow z pod biedry ;/
Do Zdzichaz JG W Jeleniej Górze funkcję Izby Wytrzeżwień w skrajnych pełni PDOZ. Tam policjanci odwożą osoby które muszą dojść do siebie. Więc zanim coś napiszesz o bzdurach to się po prostu doucz...pajacu
a kto pamięta izbę wytrzeźwień w jeleniej.....ratownik nie wie co mówi
pijanych,najczęściej obrzyganych i nie rzadko obsranych lumpów z rozbitym ryjem, którzy nie mają ubezpieczenia NFZ, zabiera się do szpitala - tam jako najważniejszy pacjent sa przyjmowani na SOR bez kolejki, są myci, badani, dostają jakieś nowe ubranie, karmieni i doprowadzani przez 2-3 dni do jako takiego porządku. Następnie taki pan lump daje nogę ze szpitala, wraca chlać do parku, pod biedrę itp i po kilku dniach znowu sytuacja się powtarza. Lump znowu rozwala sobie łeb, a dobrodziej który dał mu 2 zł wchodząc chwilę wcześniej do sklepu, widzi że biedaczysko leży na chodniku i wzywa pogotowie i tak wszystko w kółko się się kręci... a za to wszystko płacisz Ty frajerze, uczciwie pracujący podatniku...
Pod Baobabem vel klepsydrą pod szczurem po drugiej stronie zawsze się piło,pije i będzie się dalej spożywać a inna sprawa że człowiek ten do mocnych nie należy to go zabrało.Nie ma kultury picia. Aferę rozdmuchali podobna do wirusa a wystarczyło tylko ,żeby człowiek ten może godzinkę poleżał w plenerze i by było elegancko i na rzut nowy by był gotowy a tu takie sceny.Dramat.
Sam się doucz pajacu. Pdoz to nie izba wytrzeźwień. Ta została w Jeleniej zlikwidowana więc nie pisz bzdur.
Dwa zastępy straży do pijaka ??????? WTF
Następnym razem zamiast na radio taxi dzwonię po straż pożarną. Będę trzeźwy i wystarczy mi jeden zastęp do podwózki.
Maski u strazaków?czyżby amareno-wirus zaatakował delikenta?
Właśnie akcja przebiegła bardzo wzorowo. Ja jako Obywatel Rzeczpospolitej jestem zadowolony z tej akcji ponieważ : przyjechali ratować człowieka, który płaci codziennie nie małą akcyzę za alkohol na służby w Polsce. Alkohol jest dostępny w każdym spożywczym sklepie bez recepty, a to że człowiek jest uzależniony i chory to tym bardziej trzeba mu pomóc. Pomógłbym też tym ludziom co debatują po co mu karetka, ale oni raczej do psychologa nie pójdą.
Ludzi w stanach aż takiego upojenia alkochol owego nie powinno się więcej sprzedawać alkoholu ledwo trzymają się na nogach a później kończą w szpitalach
Skąd ta śmieciowa informacja o rozbitej i krwawiącej głowie? Jedyne co po nim zostało to kałuża moczu ;)
Podsumowujac : Jest KONARA WIRUS i nie robia FOTOGRAFU.
Ratunek jedyny to bimber goniony na strychu o symbolu 89% tak zrobili sąsiedzi z Podgórzyna , Jeżowa i Piechowic Staszek , Lutek ,Zdzichu. Legalnie bezpłatnie nadano Zezwolenia o nr. S-21 , L -22 , Z -23 , Antyteroryści badają jedynie ciśnienie - wybuchowośc aparatury to rejon dolnośląski z siedzibą w Kujawach !!! ino trza aparaturę do wora i obojetnie jaką Komendę pok. nr. 179 do legalizacjo- rejstracji Bimbera !! . Nadadzą numer producenta z kodem kreskowym i kasą fiskalną bez akcyzy , przydziela butelki odbiór w Bydgoszczy , etykiety w Kielcach , podobno załatwiają cichcem transport konny . Zbytu nie zapewniają to własna inwencja . Więc do roboty kmioty !!! ze śpiewem na ustach WIRUS KORONKA !!!! SOPRANEM tylko EUNUCHY !!
Z nosa mi się leje, gorączka nie spada,
Czy Koronawirus, już się do mnie skrada?
We Włoszech nie byłem, choć to bardzo blisko,
Chiny są daleko, ale z Chin mam wszystko.
Codzień myję ręce, licznik wodę bije,
Szybciej mnie za wodę, rachunek zabije.
W informacjach mówią- niech każdy unika,
Tam gdzie ktoś zakaszle, albo ktoś zakicha.
A skąd mogę wiedzieć, kto jest zarażony?
Przecież nikt wirusem, nie jest oznaczony.
Straszą Nas codziennie, wszystkich ostrzegają,
A sami codziennie, wszędzie wyjeżdżają.
Od kiedy pamiętam, co roku jest nowy...
Czy to Ptasia grypa, czy Szalone krowy.
Ale ten jest inny, bo Made in China,
Jak z elektroniką, żniwo swe zaczyna.
Jestem w izolatce- schowany w łazience,
Co mi ręce wyschną, to znów myję ręce.
Nagle mnie olśniło, dało do myślenia,
Znalazłem lekarstwo, leżało na stole,
Wirus nagle zniknął, wraz z telewizorem.
Taki zwykły pilot, a tyle dobrego,
Jednym wyłączeniem, zrobił mnie zdrowego...
Woda się nie leje, maska w koszu leży,
Gorączka już mi spadła, bom w nic nie uwierzył.
Apetyt mi wrócił, głodu nie oszukam,
Przychodzę do kuchni a tam??
... Chińska zupa...!
Skończcie wybielać ratowników... Wobec ludzi starszych i trzeźwych potrafią być wulgarni i aroganccy. Nie pisze tu o wszystkich. Tajemnica poliszynela jest to, że jak któryś z pacjentów, lub jego najbliższych "podpadnie" ratownikom to w ramach "kary" czeka na SORze na przyjęcie bardzo długo. Co do zaistniałej sytuacji uważam, że każdy człowiek zasługuje na pomoc, niezależnie od tego czy jest trzeźwy, pijany, stary, młody. Wielokrotnie wysyła się straż do takich zdarzeń, w sytuacjach kiedy nie ma możliwości przyjazdu zespołu pogotowia. Wiadomo duży wóz zwraca uwagę, ale Ci ludzie są przeszkoleni do udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy...tak samo jak funkcjonariusze policji oraz pracownicy straży miejskiej. Problemem w większych miastach jest brak tzw. "motoambulansow". Taki ratownik na motorze to ogromna pomoc i wyręczanie całych zespołów. Ale co zrobic skoro pieniądze inwestuje się w straż miejska czy inne prześmiewcze instytucje. Może kiedyś się to zmieni, tak jak podejście ratowników do pacjentów. Pamiętajcie, że teraz jesteście ratownikami, a życie jest tak przewrotne, że możecie być na miejscu ludzi, których tak bardzo nie szanujecie. Karma wraca ze zdwojoną siłą...
Z Cały dzień kupował alko? To może trzeba przetrzepać cały personel biedry razem z kierowniczką przecież jest zakaz sprzedaży nietrzeźwym? Czy to tylko miejska legenda?
Skąd te śmieciowe informacje o rozbitej głowie? Ten gościu stał oparty o wózki i wywrócił się, a nie wychodził ze sklepu... Czyżby Pan G. pisał artykuł?