Reklama

Mecze o wszystko w IV lidze dolnośląskiej.

06/06/2014 09:44

Wiele niewiadomych na dwie kolejki przed końcem IV ligi dolnośląskiej. Co może się wydarzyć ? Zapraszamy do lektury zapowiedzi Marcina Zwierzyńskiego z dolpilka.pl

 

Rozgrywki IV Ligi wkraczają, a nawet już są na ostatniej prostej. Wiemy, że do mety jako pierwsi dobiegną reprezentanci Brzegu Dolnego, ale obsada dalszych miejsc wciąż jest nieznana i zapewne do ostatniego gwizdka sezonu emocje będą rozsadzały skalę zarówno w przypadku walki o awans, jak i utrzymania.

 

KARKONOSZE JELENIA GÓRA – KP BRZEG DOLNY (MISTRZ) 07. czerwca, godz. 17:00

FORMA DOM/WYJAZD: ZPZRR – ZZZZZ

FORMA OGÓŁEM: ZPPZZ – ZZZZP

WYNIK PIERWSZEGO MECZU – 2:0 dla Brzegu Dolnego (gole: Stasiak, Andrusiak)

Reklama

Tego widowiska specjalnie reklamować nie trzeba – na stadionie przy ul. Złotniczej zamelduje się mistrz IV Ligi dolnośląskiej, walczący już o satysfakcję i ewentualne odegranie roli w kwestii obsady drugiego miejsca… a może grający już tylko z musu w oczekiwaniu na oficjalne zakończenie sezonu. Jak podejdą do dwóch ostatnich potyczek piłkarze z Brzegu Dolnego? Tego nie wiemy, ale należy pamiętać, że przed tygodniem KP odprawiło z kwitkiem ekipę ze Starego Śleszowa, chociaż awans już mieli w ręku. Zresztą, jeżeli reprezentanci Jeleniej Góry myślą o awansie do III Ligi, nie powinni oglądać się na postawę rywala, bo w tym momencie to oni rozdają karty w grze o wicemistrzostwo i jeżeli w dwóch ostatnich meczach zagarną wszystko co można, nikt nie będzie w stanie im zagrozić. Karkonosze są drugą najlepszą (po Brzegu Dolnym) drużyną na swoim terenie w lidze i tego faktu nie zamazuje nawet porażka z AKSem Strzegom 31. maja… chociaż drugi z rzędu brak punktów (po wpadce w Oleśnicy) mógł stawiać pod znakiem zapytania szanse Jeleniej Góry na awans. 4. czerwca jednak brygada ze Złotniczej zrehabilitowała się, rozbijając 4:0 MKS Orla Wąsocz i przede wszystkim powracając na miejsce wicelidera po chwilowej nieobecności. Czy mecz z mistrzem okaże się najważniejszą potyczką sezonu? To zależy od ruchów rywali, którzy łatwych przeciwników też nie mają, a przy pomyślnych wiatrach Karkonosze już 7. czerwca mogą zapewnić sobie III Ligę – do spełnienia takiego scenariusza potrzebne są jednak remisy lub porażki Kowar oraz Legnicy i oczywiście komplet oczek zostawiony przy ul. Złotniczej.

 

Reklama

ORKAN SZCZEDRZYKOWICE – LKS STARY ŚLESZÓW  07. czerwca, godz. 17:00

FORMA DOM/WYJAZD: RPZPR - RPPRZ

FORMA OGÓŁEM: RPPPZ – RPZZP

WYNIK PIERWSZEGO MECZU – 0:7 dla Szczedrzykowic (gole: Szcześniak 3, Ogórek 2, Piechuta, Niewdana)

Znaczenie przedostatniego meczu sezonu dla Szczedrzykowic? Olbrzymie. Orkan ciągle walczy o pozostanie w IV Lidze dolnośląskiej i tak naprawdę nie wiemy, czy znajduje się już na bezpiecznym terenie, czy w strefie spadkowej (wiele w tej kwestii zależy od Górnika Wałbrzych, występującego w II Lidze oraz od mistrza III Ligi dolnośląsko – lubuskiej). Nie ważne, czy podopieczni Eugeniusza Oleśkiewicza uciekają przed dziesiątą, czy gonią dziewiątą pozycję – mecz ze Starym Śleszowem ma dla nich podwójną, a może i większą wartość, tym bardziej, że w ostatniej kolejce sezonu Orkan będzie musiał stawić się na polu bitwy w Brzegu Dolnym.

Reklama

 

Znaczenie przedostatniego meczu sezonu dla Starego Śleszowa? To zależy od wyniku starcia Jeleniej Góry z Brzegiem Dolnym, ponieważ wygrana Karkonoszy zdegraduje rangę spotkania LKSu w Szczedrzykowicach do poziomu sparingu (oczywiście mowa o randze w kontekście Starego Śleszowa). Jeżeli jednak KP zabierze punkty Jeleniej Górze, to brygada trenera Krzykowskiego będzie wciąż w grze o III Ligę. LKS jednak najpierw musi pokonać gospodarzy sobotnich zawodów, a w roli gości beniaminek nie czuje się w ostatnich tygodniach najlepiej (nie można jednak zapominać, że dwa poprzednie spotkania wyjazdowe, to Brzeg Dolny i Kowary), a w dodatku gdzieś w pamięci jest ciągle jesienna porażka z Orkanem 0:7, co zresztą jest największym pogromem IV Ligi dolnośląskiej sezonu 2013/2014. A dodatkową „atrakcją” sobotniego widowiska dla kibiców może być pojedynek Michała Piechuty z Kamilem Żbikiem, dwóch młodych i uzdolnionych napastników, którzy już niejednej defensywie IV Ligi uprzykrzyli życie w trwającej edycji rozgrywek.

Reklama

 

SOKÓŁ WIELKA LIPA – OLIMPIA KOWARY  07. czerwca, godz. 17:00

FORMA DOM/WYJAZD: ZZRPP - ZPZRZ

FORMA OGÓŁEM: PZZPR – RZZPZ

WYNIK PIERWSZEGO MECZU – 2:0 dla Kowar (gole: Nowiński, Szaraniec)

Gracze z Wielkiej Lipy mocno przespali początek wiosny 2014, przez co stracili trochę punktów w meczach ze znacznie słabszymi ekipami (jak np. Zawidów czy Bogatynia) i obecnie spokojny sen o przyszłości zakłócają im koszmary związane ze spadkiem do Klasy Okręgowej. Padła kilkakrotnie również twierdza Sokoła, z której mało kto wywoził jakąkolwiek zdobycz, a przez prawie rok nikt nie wrócił z niej w roli zwycięzcy. W ciągu ostatniego miesiąca jednak coś się poprawiło w grze Wielkiej Lipy, o czym przekonał się AKS, czy ząbkowicki Orzeł… lecz czy gospodarzy sobotniego pojedynku będzie stać na zaskoczenie najeźdźców z Kowar? Na pewno zadanie niełatwe – Olimpia niedawno pokonała w roli gości Brzeg Dolny, a przez chwilę nawet zagościła na miejscu wicelidera, lecz spadła z niego po remisie 2:2 4. czerwca ze Starym Śleszowem. Podopieczni trenera Kapelana są najrzadziej przegrywającą drużyną w IV Lidze dolnośląskiej (3 porażki), dotarli też do półfinału wojewódzkiego szczebla Pucharu Polski… liczby przemawiają za Kowarami, jednak w tym przypadku obie drużyny walczą o każdy punkt, a z drugiej strony, podział łupu raczej nikogo nie zadowoli (no, może Sokół bardziej uraduje się jednym oczkiem), więc zapowiada się bardzo ciekawe spotkanie w Wielkiej Lipie.

Reklama

 

GRANICA BOGATYNIA – MIEDŹ II LEGNICA  07. czerwca, godz. 17:00

FORMA DOM/WYJAZD: ZPZZP – PPZRR

FORMA OGÓŁEM: PZPPP – RPPZZ

WYNIK PIERWSZEGO MECZU – 5:0 dla Miedzi II Legnica

Trzy oczka ugrane w pięciu ostatnich potyczkach zbyt optymistycznym prognostykiem na przyszłość dla kibiców Granicy nie są. Do końca rozgrywek zostały dwie kolejki, a w ich trakcie mecz z Legnicą oraz Starym Śleszowem, czyli dwiema bardzo mocnymi drużynami, które walczą (przynajmniej przed rozpoczęciem 29. serii spotkań) o awans. Gdzie więc szukać punktu zaczepienia dla Bogatyni? Chyba tylko w determinacji jej piłkarzy oraz w nieprzewidywalności rezerw Legnicy. Miedź II w ostatnich trzech kolejkach ugrała tylko jedno oczko, a wiosną na wyjazdach spisuje się co najwyżej słabo (jak na ekipę walczącą o III Ligę) i te fakty sprawiają, że szanse legniczan na zwycięstwo w Bogatyni nieco maleją. Jeżeli jednak Miedź wciąż myśli o awansie, to na pewno jej gracze wybiegną na obiekt Granicy zdecydowanie bardziej skoncentrowani na celu niż w poprzednich meczach… a poza tym, pierwszy zespół Legnicy zapewnił sobie utrzymanie w I Lidze i nie wiadomo, czy rezerwy nie otrzymają posiłków na ostatnie dwa starcia.

Reklama

Marcin Zwierzyński

 

portal http://dolpilka.pl

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości