Na alei Wojska Polskiego leżała ranna kotka. Gdy mężczyzna zatrzymał się, aby pomóc, dwukrotnie została przejechana przez samochody. Czy właściciele kotów powinni wypuszczać swoje pociechy na "luźne spacery"?
Na naszej Facebookowej grupie Jelenia Góra Podaj Dalej pojawił się post, którego autor podzielił się zdjęciem przedstawiającym bardzo smutny widok, bowiem jest na nim martwa kotka potrącona przez samochód.
Autor zdjęcia informuje, że zatrzymał się, aby udzielić pomocy, odstawił samochód na pobocze i chciał podejść do zwierzęcia, które w tym czasie - jak twierdzi autor wpisu - zostało dwukrotnie przejechane.
Tu nasuwa się pytanie. Czy koty powinny być wypuszczane z domów i mieszkań na wolny spacer?
W tej sprawie istnieją różne zdania podparte wieloma argumentami. Niektórzy właściciele kotów twierdzą, że zwierze powinno swobodnie korzystać z przestrzeni zewnętrznej. Inni z kolei opowiadają się za stwierdzeniem, że kot powinien być zwierzęciem domowym. Kot żyjący w domu, lecz wypuszczany luzem na podwórko jest narażony na nieszczęście, chociażby takie jak potrącenie przez samochód.
Nikt nie ma wpływu na dzikie koty, które w sposób niekontrolowany rozmnażają się i żyją na ulicach. W przyhamowanie tendencji rozmnażania się dzikich kotów zaangażowało się miasto, które realizuje projekt związany ze sterylizacją kotów żyjących na wolności.
Jakie jest Państwa zdanie? Czy koty powinny być swobodnie wypuszczane przez właścicieli na dwór? Czekamy na Państwa zdanie w komentarzach.

# Martwa kotka na alei Wojska Polskiego. Czy koty powinny być wypuszczane luzem na dwór?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wiadosc dnia na niedouczonej jh.
Następnym razem, nim popełnisz taki post,stuknij się trzy razy w głowę.
Koty powinny być wyprowadzane na smyczy, a te wałęsające się to raczej bezdomne są.
Mylisz się. Jest bardzo dużo kotów wychodzących swobodnie i to nie tylko na osiedlach domków, ale w centrum miast też. Większość kotów umie unikać zagrożeń, ale wystarczy, że kot zostanie spłoszony albo od nadmiaru bodźców zatrzyma się na środku jezdni i nieszczęście gotowe. Mam przygarniętego kota w domu. Trafił do mnie z ulicy, gdy miał 3 lata. Wychował się na działkach, był kotem żyjącym na wolności. Przez pierwszy rok wypuszczałem go kilka razy dziennie na dwór. Zawsze wracał do domu, ale chadzał swoimi drogami. Przynosił masę kleszczy, raz przyszedł pogryziony przez inne zwierzę, dostawałem od niego prezenty w postaci martwych nietoperzy i małych ptaków na progu domu. Po roku przestałem go wypuszczać ze względu na zagrożenia dla niego, ale też szkoda mi było ptaków, na które polował. Przez mniej więcej tydzień podchodził pod drzwi i miauczał, żeby go wypuścić. Dość szybko przestał i już się przyzwyczaił do życia w domu. Mogę otwierać szeroko drzwi wyjściowe i sam nie kwapi się do wyjścia na zewnątrz. Woli siedzieć na parapecie. Jest zdrowy i szczęśliwy. Żyje ze mną już 4 lata, w sumie ma 7. Bardzo wiele osób wypuszcza swoje koty w mieście.
Biedna kicia ale ile zwierząt w tym kotów ginie z rąk swoich właścicieli lub innych patoli!!!! Wszechobecna znieczulica i zbyt małe kary za takie przestępstwa. Nie ma się co dziwić skoro w biały dzień zostaje skatowany na śmierć nastolatek w centrum miasta i zero reakcji, dopiero po fakcie kiedy na pomoc było już za późno.......
Jak widzę kota na drodze to nigdy gwałtownie nie hamuję. Koty to szkodniki. Zabijają dla przyjemności i bez potrzeby ptaki i ssaki, w blokach na klatkach i w piwnicach często jest jeden smród.
A myszy co łowi? Pies?
Szkodnika większego od człowieka nie ma...ale ty przebijasz nawet to- człowiek i w dodatku głupi i okrutny.
Kiedyś ktoś nie zahamuje nagle idioto Mam nadzieję długo na to nie czekac
Hamowanie? Przecież ciebie patolu nie stać nawet nawet wypożyczenie hulajnogi, więc o czym ty bredzisz?
Twój kot twoja kupa! Po osach trzeba sprzątać a koty srają wszędzie, sikają na auta łażą po karoserii.
Kot jak nasra, zakopie po sobie sam ????
Ty wstrędny g n oju. Karma wróci do ciebie. I też ktoś nie zahamuje widzac przed sobą takie śc ie rwo. Oby jak najszybciej.
Po zjedzeniu kapusty ludzie mają mega wiatry. Czy powinniśmy ją jeść? Jakie jest Państwa zdanie na ten temat? Zapraszam do dyskusji w dzisiejszym wydaniu Sprawa dla Farmera.
Każdy odpowiedzialny właściciel kota wie I rozumie że nie powinien go wypuszczać tym bardziej w miescie. Ale jak widać większość naszego kraju nie jest dooedukowana w tym temacie i wola zdrapywać kota z jezdni i wziąć następnego... przykre strasznie.
Wiadosc dnia na niedouczonej jh.
Następnym razem, nim popełnisz taki post,stuknij się trzy razy w głowę.
Koty powinny być wyprowadzane na smyczy, a te wałęsające się to raczej bezdomne są.