- Chciałbym zapowiedzieć, że w nadchodzących wyborach nie będę ubiegał się o reelekcję - powiedział Marcin Zawiła podczas dzisiejszej (19.03) konferencji prasowej w miejskim ratuszu. Czy oznacza to jednak całkowite wycofanie się z działalności politycznej? Odpowiedź poniżej.
Konferencja prasowa prezydenta Marcina Zawiły (zobacz video)
- W tym roku mija 12 lat, z przerwą, pełnienia przeze mnie funkcji prezydenta miasta Jeleniej Góry. Był to bardzo intensywny czas - rozpoczął prezydent Marcin Zawiła. - Przemyślałem to, nadchodzą nowe wybory i chciałbym zapowiedzieć, że w nadchodzących wyborach nie będę ubiegał się o reelekcję.
Nie oznacza to jednak, że obecny prezydent definitywnie zakończy działalność polityczną.
- Ja osobiście nie rezygnuje z kandydowania. Nie wiem jeszcze do jakiego szczebla samorządu będę kandydował. Nie zamierzam w tej trudnej sytuacji całkowicie usuwać się z polityki. Na pewno będę starał się w ten czy inny sposób aktywnie w niej uczestniczyć - zapowiada Marcin Zawiła.
Prezydent poruszył też kwestie nadchodzących wyborów samorządowych.
- Obserwując i czynnie uczestnicząc w tej rzeczywistości społeczno-politycznej kraju chciałbym wyraźnie powiedzieć, że nie akceptuje zmian które następują w tej chwili w Polsce. Wątpliwości dotyczące łamania prawa, sprawy międzynarodowe - te wszystkie rzeczy napawają mnie naprawdę wielkim niepokojem i dlatego też chciałem powiedzieć Państwu, że po pierwsze zaangażuje się w to aby przy najbliższych wyborach samorządowych w Jeleniej Górze, w wyborach do rady miasta, w wyborach na funkcję prezydenta miasta Jeleniej Góry całe środowisko, które jest zaniepokojone zmianami dookoła możliwie zintegrowane przystąpiło do tych wyborów, a jeśli nawet nie uda się zintegrować wszystkich ugrupowań politycznych to bardzo bym chciał aby przynajmniej uzyskać porozumienie dotyczące kandydatury na prezydenta miasta Jeleniej Góry.
Zapytany o rekomendację kandydata na urząd prezydenta miasta Marcin Zawiła odpowiedział :
- Uważam, że osobą która ma odpowiednie doświadczenie i jest taką po ludzku solidną osobą jest Jerzy Łużniak, który był dotychczas wiceprezydentem.
Kandydata na prezydenta Jeleniej Góry z ramienia Platformy Obywatelskiej powinniśmy poznać na przełomie kwietnia i maja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
no tak galerie wybudowane , 120 biedronek postawione to trzeba sie zrywac bo nikt w lape juz nie da
Już się nachapal
nie. kadencyjność liczy się od momentu pierwszych wyborów po jej wprowadzeniu więc dotychczasowi burmistrzowie i prezydenci gdy wygraja kolejne wybory to bedzie to ich pierwsza kadencja liczona do dwukadecyjności choćby faktycznie była i czwartą. Ja nie wierzę w cuda, że polityk sie wycofał... są pod stałem rozgrywki, a to lepsze fuchy, a to jakieś śledztwo o którym nie wie opinia publiczna... przecież była jakaś afera ze znalezieniem podsłuchu - przyjęto, że to podsłuch oferentów. a jak to była aparatura CBA?
A nie jest to po prostu kwestia dwukadencyjności? Wydaje mnie się, że według nowelizacji ustawy o kadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast pan Zawiła po prostu dłużej już nie może być prezydentem Jeleniej Góry. Czyli w Naszym rejonie pozmieniają się prawie wszyscy, tyczy się to również Piechowic.
czyli odwrotka - łużniak na prezydenta a zawiła na vice... Może jednak Zawiła całkiem wycofa się z Jelonki i od razu zastrzeże, że nie przyjmie żadnej funkcji w mieście - bo tak to tylko kulą u nogi jest Łuzniaka - osobiście też uważam, że Łużniak byłby 100 razy lepszym prezydentem niż obecny
Odzywki tz. prezydenta WIE PAN PANI KIM JA JESTEM tfu i to mianuje się człowiekiem
Pierwsza właściwa decyzja Panie prezydencie
A może Witold Rudolf na prezydenta Jeleniej Góry ? Myślę, że poprze ten pomysł większość mieszkańców Piechowic.
no tak galerie wybudowane , 120 biedronek postawione to trzeba sie zrywac bo nikt w lape juz nie da
Już się nachapal
nie. kadencyjność liczy się od momentu pierwszych wyborów po jej wprowadzeniu więc dotychczasowi burmistrzowie i prezydenci gdy wygraja kolejne wybory to bedzie to ich pierwsza kadencja liczona do dwukadecyjności choćby faktycznie była i czwartą. Ja nie wierzę w cuda, że polityk sie wycofał... są pod stałem rozgrywki, a to lepsze fuchy, a to jakieś śledztwo o którym nie wie opinia publiczna... przecież była jakaś afera ze znalezieniem podsłuchu - przyjęto, że to podsłuch oferentów. a jak to była aparatura CBA?