Dziś dyżurny stanowiska kierowania PSP w Lubaniu otrzymał zgłoszenie, które mogło wywołać dreszcze. Rzeką płynęły dwa worki z których wypływa krew...
Wspomniane worki płynęły Czarnym Potokiem w Świeradowie-Zdroju, a zgłoszenie otrzymano dziś o 12:59. Na miejsce natychmiast skierowano dwa zastępy strażaków. Po przyjeździe na miejsce strażacy ustalili, że w workach, które ktoś wrzucił do potoku znajdują się pozostałości rozczłonkowanej sarny.
Możemy tylko przypuszczać, że to dzieło kłusownika, który w ten sposób pozbył się niepotrzebnych części sarny.
źródło - eluban.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
zła karma wraca skaczą tak samo ci kusownicy
Bo mięso sarnie jest pyszne.
Tylko po co te worki...
To skutek działań lewicowych wegańskich aktywistów chcących narzucić swoje urojenia na innych poprzez ogromne podatki na branże mięsną. Ludzie biorą sprawy w swoje ręce aby wykarmić dzieci
Następnym razem w workach mogą być odpady poaborcyjne, wszak do Czech niedaleko
Srałem tam :D Ciekawe czy trafili na ślady brunatnego węża...
Wpieprzają nie badane mięso potem się dziwią że choroby grasuja kłusownik się znajdzie kilka dni i w szpitalu wyląduje pacan
Kiedyś samochodem przejechałem lisa. Na śmierć. Czy to też było makabryczne zdarzenie? Pytanie oczywiście do twórcy tego artykułu.
Głupoty piszesz, akurat sarny nie trzeba badać
zła karma wraca skaczą tak samo ci kusownicy
Bo mięso sarnie jest pyszne.
Tylko po co te worki...